Dlaczego wróciłem

Wyznanie emigranta

01 października 2021

21 marca 1989 roku jest w Warszawie słoneczny a Okecie tego ranka daje znać swoją zielenią tu i ówdzie – idzie wiosna. A wiosna była to szczególna. Dobiegały końca obrady Okrągłego Stołu podczas których byłem dziennikarzem wiadomej strony wydając dwie podziemne jeszcze gazety. Znudzony celnik zabrał mi deklarację celną i uważnie przyglądał się w paszporcie na promesę wizy do Kanady którą otrzymałem jeszcze w grudniu. Ta zajmowała w paszporcie całą stronę a czasy były takie, że kolejki po nią ustawiały w Alejach Ujazdowskich jeszcze przed północą.

Jarosław Jack Malik

Dziennikarstwo publicystyczne które uprawiam sporadycznie od wielu lat, jest dla mnie najbardziej podłą forma exhibicjonizmu. Podłą z wielu powodów o czym za chwilę. Uprawiam ją od czasu gdy wprowadzono w Polsce stan wojenny. Czyniłem to przez wiele lat w dekadzie lat 80-, będąc niezależnym wydawcą. Rezultaty tej publicystyki były różne. Ich odbiór także.

Były wpadki, jak wysłanie mnie jako podchorążego w wojsku do kompanii karnej, bo i wtedy nie zaprzestałem wydawanej przeze mnie podziemniej gazety. Były i laury gdy na studia dziennikarskie Uniwersytetu Warszawskiego dostawałem się z największą ilością egzaminacyjnych punktów. Zabawne, że ten publicystyczny ekshibicjonizm za każdym razem praktykuję z innych powodów. Być może także dlatego że, parafrazując Jerzego Stuhra, pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej. Dziś wspomnę o kilku szczególnych powodach.

Kilka miesięcy temu wróciłem do Polski po trzydziestu latach emigracji. Emigrację poznało wielu, szczególnie gdy otworzono granicę. Temat nie nowy. Opowieści są tu podobne, niektóre mniej, inne bardziej barwne. Ich wspólnym mianownikiem zaś to, że doświadczeń emigracji nie da się skwantyfikowac, wymierzyć, wyliczyć. Ale jest i inny, ważniejszy wspólny mianownik: opowieści i marzenia o masowych powrotach tych zza morza można między bajki włożyć. Ci ludzie zbyt długo pracowali na stabilizację i często sukces, by chcieli dziś wracać w nieznane. Spakowanie trzydziestu lat życia w kontener jest wyzwaniem któremu trudno sprostać. Dla śmiałków którzy spróbują mam złe wieści: nikt tu na was nie czeka.


Fascynacja powrotem towarzyszy przez cały czas. Racjonalizacja decyzji o powrocie także bo to ona jest częścią składową planowania. I nie o pieniądze tu chodzi. Raczej o znalezienie miejsca gdzie da się żyć w poczuciu przynależności do jakiejś wspólnoty. Paradoks sytuacji emigranta polega na tym, że żyje w dwóch światach. Jeden z nich całkiem realny, codzienny, drugi często życzeniowy, nacechowany wspomnieniem twarzy i zdarzeń z dalekiej często przeszłości. Czas sprawia że nie może być już mowy o podjęciu złej decyzji – ryzyko jest zbyt duże.


Postrzeganie kraju z perspektywy i doświadczeń emigracji jest naturalnym odruchem. Jednak dzisiaj w kraju całkowicie bezużytecznym. O “innosci” Polski napisano już wszystko, od klaskania w samolocie począwszy na lekceważeniu przez Polakow własnego państwa i prawa skończywszy. Po drodze jest Papież Wojtyła i Bolek, spadający samolot w Smoleńsku i najszybszy w Europie rozwój gospodarczy kraju. Są unikalne na świecie deklaracje wiary w Częstochowie ale także “ulica i zagranica” sprzedajnej opozycji i polskich pseudo elit.


Dlaczego wracam do kraju? Dominujacą siła sprawczą jest tu potrzeba przynależności do wspólnoty. Ale także dlatego, że z prawdziwą szczerością powiadam: naprawdę mi jeszcze zależy a projekt medialny Gruszka który zaczynam, projekt niezależnego dziennikarstwa do którego zapraszam wszystkich, jest tego jednoznaczną deklaracją. Takich jak ja, tych starszej generacji co to racjonalizują i nie są wolni od rozumu jest więcej. Tych ludzi trudno dziś skorumpowac czy przestraszyć, należą bowiem do pokolenia które z wypiekami na twarzy nosiło kiedyś ulotki a które niegdyś lano na ulicach zomowską pałą. Wracam więc dziś do kraju uzbrojony w dwa nowe dyplomy zachodnich uczelni, znajomość języka i doświadczenie życia i pracy w pięciu różnych krajach. Czy to doświadczenie sie przyda? Nie wiem. Czy uda się dołożyć małą cegiełkie by dało się lepiej żyć a Polska byla wielka? Czas pokaże.


Miałem kiedyś wspaniałego nauczyciela, miałem kilku, ten przychodzi na myśl gdy piszę ten tekst. Professor Tadeusz Kłopotowski, bo o nim tu mowa, w czasie wojny uciekł z transportu zarówno Niemcom jak i sowietom. Był w AK. Odważny i bezkompromisowy intelektualista, stypendysta najlepszych amerykańskich uniwersytetów, po prostu, mądry człowiek. W sierpniu 80 był jednym z pierwszych który odważył się wyciągnąć pomocną rękę do strajkujących w Ursusie i powstającej tam Solidarności. Towarzyszył mi na Okeciu pamiętnej wiosny o której wspomniałem. Gdy uścisnął mi rękę na pożegnanie z szerokim uśmiechem który nigdy nie znikał z jego twarzy wypowiedział coś, co pozostało ze mną przez trzydzieści lat – Panie Jarku, niech pan kiedyś wróci do kraju. Polska jest tego warta.


Jarosław Jack Malik – Absolwent Politechniki Warszawskiej, York University w Toronto oraz University of East London, UK. Z zawodu informatyk. Zajmuje się zagadnieniami z zakresu analizy informacji, algorytmów i sztucznej inteligencji oraz nauczania maszynowego. Jako informatyk pracował na Wall Street, giełdach w Londynie i Frankfurcie. W latach 80- niezależny wydawca i działacz podziemia. Pomysłodawca i założyciel Skarżyskiej Oficyny Wydawniczej. Dziś pomysłodawca niezależnego dziennikarstwa w portal www.gruszka.com. Był dziennikarzem Solidarności przy obradach Okrągłego Stołu.


Email

kontakt@gruszka.com


Telefon

+48 512 239 167


Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.

Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.