Konflikt na granicy

Realne wyzwania i zagrożenia

Jack Malik


Wydarzenia na granicy dostarczają coraz to nowych dowodów, że wbrew stwierdzeniom byłego Ministra Spraw Wewnętrznych sprzed lat, Sienkiewicza, nie jest prawdą, że “państwo polskie istnieje teoretycznie”. Okazuje się że istnieje i ma zęby jeśli takie są potrzeby.

Kilka wydarzeń związanych z konfliktem nad granicą zasługuje na szczególną analizę i płynącą z niej potrzebę wyciągniecia konkretnych wniosków zarówno o charakterze taktycznym jak i strategicznym dla obronności państwa.

Jest oczywiste, o czym pisaliśmy wcześniej, że atak migrantów na granicy zbiegł się z niezwykle zmasowanym atakiem Unii na polskie instytucje, finanse, porządek prawny, ale także polską energetykę a zatem element kluczowy dla rozwoju ekonomicznego państwa. W dzisiejszym wywiadzie udzielonym przez Jacka Saryusza-Wolskiego dla telewizji wPolsce, eurodeputowany PiS stwierdził, że działania Unii w odniesieniu do Polski są jak “uderzenie siekierą między oczy”. Pewne działania Unii są bezprawne i mają charakter ataku hybrydowego na Polskę – powiedział.


Czy zatem istnieje korelacja między ewidentną próba osłabiania Polski przez Unię a przygotowywanym od czerwca atakiem ze wschodu którego apogeum jesteśmy świadkami?


Śledzę uważnie wydarzenia na granicy. Na szczególną uwagę zasługuje efektywna praca naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zdolnego w krótkim czasie do skutecznej dyplomacji od Uzbekistanu, przez Turcję do Brukseli i Waszyngtonu. Efektem tej dyplomacji było wstrzymanie lotów emigrantów na Białoruś przez Turcję, Irak, Uzbekistan. Innym znaczącym osiągnięciem naszej dyplomacji było pozyskanie wsparcia dla Polski przez wszystkich polityków krajów Unii. Efektem tego wsparcia jest polityczny consensus dotyczący nowych sankcji dla firm białoruskich. Praca w grupach roboczych jest aktywnie w toku.


Efektem naszej dyplomacji był także stanowczy głos sekretarza generalnego NATO w sprawie konfliktu na granicy ktory powiedział: “Rozmawiałem z prezydentem Andrzejem Dudą o poważnej sytuacji na granicy Polski i Białorusi. Wykorzystywanie migrantów jako taktyki hybrydowej jest nie do przyjęcia. NATO solidaryzuje się z Polską i wszystkimi naszymi sojusznikami w regionie”.


Symptomatyczną jest proaktywna postawa rządu w zakresie obrony granicy począwszy od decyzji budowania na niej tymczasowej zapory a skończywszy na sprowadzeniu do kraju brytyjskiego batalionu wojsk inżynieryjnych w sile 150 zołnierzy, połączona z przyjazdem samego brytyjskiego sekretarza obrony Bena Wallace. W tym drugim przypadku nie jestem pewien czy chodzi o udział w budowie zapory czy może w grę wchodzi kontrakt na dostarczenie Polsce pocisków typu CAMM i ich integracji z systemem obrony realizowanym w ramach programu NAREW.


Kilka faktów ostatnich dni związanych z konfliktem na granicy, wartych jest szczególnego odnotowania.


Pierwszy, to szybkość z jaką zareagował prezydent Francji Macron nawiązując kontakt z Putinem oraz, w tym samym czasie, nagła inicjatywa kanclerz Niemiec A. Merkel podjęcia rozmowy z Putinem i Łukaszenką. Stało się to niemal natychmiast po ogłoszeniu przez premiera Morawieckiego możliwości zamknięcia granicy z Białorusią. Taki ruch uderzyłby poważnie w interesy nie tylko Białorusi ale także Niemiec jak i Rosji. Dominika Ćosić, stała korespondentka TVP w Brukseli skomentowała ruch A. Merkel jako kompromitujący Unię Europejską twierdząc: “Unia Europejską została ośmieszona przez kanclerz Merkel. Cała polityka Unii Europejskiej prowadzona od sierpnia ubiegłego roku polegająca na sankcjach wobec Białorusi okazała się fikcją”. Merkel, rzekomo oferującą Białorusi i emigrantom pomoc na sumę 700 tys. Euro to wyraźną próba szybkiego wygaszenia konfliktu nawet za cenę kompromitacji dotychczasowej polityki Unii w stosunku do reżimu Łukaszenki.


Innym, niepokojącym i niekorzystnym z punktu widzenia naszych interesów jest fakt braku koordynacji działania między rządami Polski i Niemiec w kwesti bezpieczeństwa granicy z Białorusią. To wbrew pozornym gestom Ministra Spraw Wewnętrznych Niemiec Horsta Seehofera, który jakoby “stoi w pełni po stronie Polski” i dziękuje Polsce za działania na granicy z Białorusią. Zauważmy, że argument Morawieckiego o możliwym atomowym rozwiązaniu konfliktu na granicy poprzez zamknięcie przez Polskę granicy z Białorusią, nie mógł być konsultowany z Niemcami albo nie był tam poważnie traktowany. Szybkość z jaką Merkel uwiarygodniła Łukaszenkę może wskazywać, że niezależnie od skutecznej obrony granicy przed migrantami jesteśmy nadal lekceważonym partnerem Unii raczej, niż respektowanym krajem, skutecznie broniącym jej granic. Warto by pamiętali o tym euro-entuzjaści, ci co to Europejczycy polskiego pochodzenia. Warto także o tym pamiętać gdy przyjdzie czas renegocjacji traktatów unijnych. Warto też pamiętać, że Unia Europejska ma ponad trzytysięczny korpus dyplomatyczny z tak zwanym Wysokim Przedstawicielem Unii do Spraw Zagranicznych, czyli de-facto ministrem spraw zagranicznych Unii, którym jest Josep Borrell. Mimo tego to kanclerz Niemiec rozmawia o konflikcie na naszej granicy z satrapą który trzyma pod kluczem opozycję, w tym Polaków po tamtej stronie granicy. Na szczęście prezydent Duda skomentował telefony Merkel jednym zdaniem: “Nie uznamy żadnych porozumień dotyczących naszej granicy zawartych ponad naszymi głowami”.


Kolejna refleksja wokół konfliktu na granicy dotyczy zapewnień rządu i Mariusza Kamińskiego, Ministra Spraw Wewnętrznych, o szczelności naszych granic. Okazuje się, ze duża liczba emigrantów dostaje się na polską stronę. Choć ilość prób nielegalnego przekroczenia granicy spadła od wczoraj, widać wzrost zaangażowania służb specjalnych Białorusi w ten proceder i ewidentny wzrost agresji migrantów atakujących polskich funkcjonariuszy na granicy. Cel strategiczny nie został osiągnięty, ale ze szczelnością naszych granic nie jest dobrze wbrew zapewnieniom Kamińskiego. Jeśli prawdą jest, że kryzys na granicy dotyczy około dwóch tysięcy koczujących emigrantów, to warto przypomnieć, że w naszych obozach jest, według rzecznika prasowego Straży Granicznej ppr. Anny Michalskiej, 1849 uchodźców. Skąd się tam wzięli? Z pewnością musieli przekroczyć nielegalnie granicę. Co więcej, każdego dnia dowiadujemy się o busach przy granicy zatrzymanych przez Policję a przewożących emigrantów. Być może słuszną jest konkluzja Marka Budzisza, geopolityka ze Strategy & Future, że Łukaszenko wyświadczył nam przysługę doprowadzając do konfliktu na granicy używając emigrantów a nie dobrze wyszkolonych żołnierzy Specnazu w przypadku konfliktu kinetycznego na granicy.


Ostatnia już refleksja wokół konfliktu na granicy dotyczy ogólnego stanu gotowości obronnej państwa Polskiego oraz możliwości pojawienia się znacznie poważniejszego konfliktu.

8 listopada, w wywiadzie dla Kanału Politycznego, dr. Jacek Bartosiak, założyciel think-tanku Strategy & Future powiedział: “Czeka nas konfrontacja z Rosją – to pewne. Jak idioci wierzyliśmy w koniec historii i Zachód”. To ważne stwierdzenie pochodzące od człowieka dla którego geopolityka to chleb powszedni. Od wielu lat nasz zespół Strategy & Future śledzi wszystko co się dzieje w wojskach rosyjskich, codziennie, jak ćwiczą, jakie jest skompletowanie, jak przebiegają reformy – mówi Bartosiak.

Według portalu defence24.pl Polska ma do dyspozycji 120 tysięcy żołnierzy, z czego tylko 57 tysięcy to wojska lądowe, reszta to marynarka, lotnictwo oraz Wojska Obrony Terytorialnej których jest 37 tysięcy. 29 października MON opublikował na swoim portalu internetowym wypowiedź Ministra Obrony Narodowej który poinformował, że na granicy rozlokowano 8,5 tysiąca żołnierzy. Z analizy wypowiedzi ministrów wynika, że na granicy z Białorusią rozlokowanych jest w tej chwili około 15 tysięcy żołnierzy wojsk lądowych nie licząc żołnierzy WOT. Trudno powiedzieć czy ta liczba jest dokładna, z pewnością strzeżona przez służby wojskowe.


Jeśli prawdą jest, że dwa tysiące emigrantów zmusiło rząd Polski do przegrupowania w teren konfliktu aż tak znaczącej częsci polskich lądowych wojsk operacyjnych trudno nie zadać pytania jaka jest realna ocena MON w kwestii stanu zagrożenia granicy? Rozlokowanie znaczącej liczby wojsk operacyjnych nad granicę świadczyłoby o tym, że zagrożenie to pochodzi nie tylko ze strony migrantów. A to skłania do przypuszczenia, że kryzys na granicy jest tylko preludium i zasłoną dymną potencjalnego kryzysu na większa skalę. Kryzysu, którego główną areną nie będzie Polska a raczej Ukraina.


Nad granicą rosyjsko-ukraińską, według źródeł Pentagonu, rozlokowano znaczące siły zbrojne Federacji Rosyjskiej o czym donosił cztery dni temu szef NATO Jens Stoltenberg: “Widzimy niezwykłą koncentrację wojsk i wiemy, że Rosją była już wcześniej skłonna wykorzystać tego typu zdolności wojskowe do prowadzenia agresywnych działań przeciwko Ukrainie”.


Dodajmy, że kilka dni temu miały miejsce nieoczekiwane manewry połączonych sił powietrzno-desantowych Białorusi i Rosji zaledwie kilka kilometrów od naszej granicy z Białorusią bo na poligonie pod Grodnem. Trudno uwierzyć, by konflikt z migrantami na granicy był czynnikiem sprawczym tychże manewrów. 13 listopada znana brytyjska gazeta, Mirror, zamieściła na pierwszej stronie swojego portalu artykuł który nie pozostawia złudzeń: “Brytyjskie siły specjalne gotowe do rozmieszczenia 600 żołnierzy na Ukrainę w obliczu obaw o rosyjską inwazję”. Grupa zadaniowa licząca do 600 żołnierzy brytyjskich jest gotowa do rozmieszczenia na Ukrainie w obawie, że Rosja jest gotowa do inwazji na swojego sąsiada. Jednostki SAS i Pułku Spadochronowego zostały ostrzeżone, że mogą zostać wysłane do kraju w ciągu kilku godzin – oznajmia artykuł tej poczytnej gazety.


Na zadane wcześniej pytanie czy istnieje korelacja między ewidentną próba osłabiania Polski przez Unię a destabilizacją na wschodniej granicy nie ma oczywistej odpowiedzi. Ale racje ma dr. Bartosiak mówiąc, że historia nie skończyła się a wyzwania w kwestii obronności kraju stały się nagle bardzo realne.


Jarosław Jack Malik – Absolwent Politechniki Warszawskiej, York University w Toronto oraz University of East London, UK. Z zawodu informatyk. Zajmuje się zagadnieniami z zakresu analizy informacji, algorytmów i sztucznej inteligencji oraz nauczania maszynowego. Jako informatyk pracował na Wall Street, giełdach w Londynie i Frankfurcie. W latach 80. niezależny wydawca i działacz podziemia. Założyciel Skarżyskiej Oficyny Wydawniczej – SOWA. Był dziennikarzem Solidarności przy obradach Okrągłego Stołu. Hobby to geopolityka, media i niezależne dziennikarstwo. Studiował na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Po trzydziestu latach emigracji w Toronto powrócił do Polski. Pochodzi że Skarżyska-Kamiennej, Świętokrzyskie.


Email

kontakt@gruszka.com


Telefon

+48 512 239 167


Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.

Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.