Jaka Polska w nowym świecie

Recenzja Polski w nowym świecie Roberta Kuraszkiewicza 


Stany Zjednoczone wycofują się z Europy, światem rządzi ich spór z Chinami, którego osią staje się Pacyfik zamiast Atlantyku. Polska znajdzie się więc na peryferiach. Cennym sojusznikiem stanie się dla USA Rosja. Musimy odnaleźć się w tych wszystkich zmianach – zachęca Robert Kuraszkiewicz w książce „Polska w nowym świecie”.

Wcale nie pandemia okazuje się końcem tego starego. Globalny wirus ujawnia raczej narastające od lat zjawiska. Mija czas amerykańskiej dominacji. Słabnie zjednoczona Europa, ale paradoksalnie przez to Polska może wywalczyć w niej istotną pozycję. Alternatywą podpowiadanego przez Kuraszkiewicza „aktywizmu europejskiego” pozostaje „nasza chata z kraja” a więc postawa niezbyt atrakcyjna.

Pandemia zachwiała poczuciem bezpieczeństwa, skoro system zdrowia publicznego skuteczny i gwarantowany przez państwo wydawał się już trwałą cywilizacyjną zdobyczą. Wirus, pochodzący zapewne z wojskowych laboratoriów w Wuhan pozbawił ludzkość komfortu optymizmu, że wszystko idzie we właściwym kierunku. Rażąco niesprawiedliwa jego siła pokazała niewydolność najpotężniejszych nawet państw i światowych bloków. Jednak dużo wcześniej już okazało się, że optymizm Francisa Fukuyamy, po wydarzeniach 1989 r. głoszącego „Koniec historii” – tak brzmi tytuł jego słynnej książki – oparty na świeżo odtrąbionym zwycięstwie wartości demokratycznych i liberalnych okazał się przedwczesny. Teraz, jak argumentuje z kolei autor „Polski w nowym świecie” mamy do czynienia z przełomem nawet głębszym od tamtego, ze zrozumiałych względów najbliższego Polakom, skoro daliśmy wtedy impuls do globalnych zmian a potem je współtworzyliśmy. Teraz jednak przychodzi nam raczej zabiegać, żebyśmy nie pozostali na uboczu. 

Autor książki, dawny prezes Banku Pocztowego Robert Kuraszkiewicz nie pisze jednak traktatu ani nie buduje wielostopniowej prognozy. Przedstawia raczej rozmaite warianty. Najbardziej prawdopodobny z nich zakłada silne bloki regionalne w nowym podziale świata. Jeszcze przed pandemią Henry Kissinger pisał, że „w naszych czasach dążenie do ustanowienia porządku światowego będzie wymagało uzgodnienia stanowisk społeczności, które w dużej mierze były dotąd samowystarczalne” [1]. 

Posiadanie głowic jądrowych wciąż stanowić w nim będzie o sile kraju, jednak istotne okażą się osiągnięcia w dziedzinie sztucznej inteligencji – a w tej dziedzinie Chiny, do niedawna tylko „fabryka świata”, konkurująca niskimi kosztami pracy z Zachodem, mają już imponujące osiągnięcia. Amerykanie właśnie zbudowali samolot bojowy jak marzenie, stanowiący praktycznie latające centrum dowodzenia: ale żeby cuda takie jak F-35 wznosiły się w powietrze, niezbędne do ich produkcji okazują się metale ziem rzadkich, dostępne… wyłącznie w Chinach.

Wojna z cieniami terrorystów

Jednobiegunowy świat zdominowany przez USA po wygranej zimnej wojnie to już przeszłość. Tym gorzej, że Ameryka zmarnowała dwie dekady, bo wyciągnęła fałszywe wnioski z ataków islamistów na Dwie Wieże World Trade Center 11 września 2001 r. „Przez 20 lat ponad 7 tysięcy żołnierzy amerykańskich zginęło w Iraku i Afganistanie, ponad 50 tysięcy zostało rannych, kilkadziesiąt tysięcy dotknęła trauma powojenna. Kilkaset tysięcy Afgańczyków i Irakijczyków zginęło w efekcie samej interwencji i wewnętrznych konfliktów, które uruchomiła. Około 37 milionów ludzi czasowo lub na trwałe było zmuszonych do migracji. Amerykanie szacują, że całościowy koszt tych interwencji wyniósł prawie 7 bilionów dolarów. Dodatkowym kosztem była uwaga Waszyngtonu skierowana w stronę zagrożenia terrorystycznego i tym samym brak wystarczającej refleksji na temat rosnącej potęgi Chin i zmieniającej się polityki Rosji. Wojna z cieniami terrorystów doprowadziła do przeciążenia imperialnego. Zaangażowanie w Afganistanie okazało się o wiele bardziej kosztowne niż zakładano, a proces budowy państwa nie przyniósł pożądanych efektów” – czytamy w „Polsce w nowym świecie” [2]. Przy tym wzór ustrojowy demokracji liberalnej nie okazał się wcale tak atrakcyjny jak zakładali planiści amerykańscy. Zarówno Chiny jak Rosja wybrały rozwój, ale bez sztafażu wartości, składających się na wspólnotę atlantycką i europejską, a wywodzących się z tradycji chrześcijańskiej i idei obywatelskich praw człowieka.

Chiński przemysł na niemieckich maszynach

Oddajmy znów głos Henry Kissingerowi,  pokojowemu nobliście i jednemu z patronów współczesnej geopolityki, byłemu sekretarzowi stanu USA: „Podczas mojej pierwszej wizyty w Pekinie, złożonej w 1971 roku w celu odnowienia kontaktów z Chinami po dwóch dekadach wrogości powiedziałem, że dla delegacji amerykańskiej Chiny są „krajem tajemnic” (..). Tajemnica, którą należy rozwikłać, jest wspólna dla wszystkich ludzi, jak przekształcić różne doświadczenia historyczne i wartości we wspólny porządek” [3]. Na razie zauważyć można, że przynajmniej Chinom udało się to… aż za dobrze, jeśli brać pod uwagę interes ich własny a także zachodniej wspólnoty. 

Ubiegłoroczny niemiecki eksport do Chin (wartości 110 mld dol) okazał się niewiele mniejszy niż do Stanów Zjednoczonych (120 mld dol). Jak zauważa nie bez poczucia humoru analityk i menedżer Kuraszkiewicz: „Chiński przemysł był zbudowany na niemieckich maszynach. Choć opłacalna, to współpraca z Chińczykami nie jest pozbawiona wad. Chińczycy mają umiarkowane podejście do przestrzegania intelektualnych praw własności i w kilku dziedzinach już pokazali, jak mogą łatwo wyprzedzić Niemców w produkcji ich sztandarowych produktów. Chiny na przykład w szybkim tempie rozwinęły własne technologie w zakresie odnawialnych źródeł energii i są dzisiaj największym i bezkonkurencyjnym producentem wiatraków energetycznych i paneli fotowoltaicznych” [4].  

Rosja: ekspansja krok po kroku

Rosja nie jest już skansenem z atomowymi głowicami. W opinii Kuraszkiewicza „Sposobem na powrót Moskwy do grona najważniejszych państw w polityce globalnej jest budowa świata wielobiegunowego. Konfrontacja amerykańsko-chińska stwarza taką okazję. Dla obu stron Moskwa jest pożądanym partnerem, a jednocześnie z żadną ze stron – w nowej konfiguracji – nie ma żywotnego konfliktu. W sytuacji mniejszego zainteresowania Europą ze strony USA, Rosja będzie chciała wykorzystać nową przestrzeń do realizacji starego celu – odbudowania swojej imperialnej potęgi na terenie dawnego Związku Radzieckiego, przede wszystkim – w Europie (..). Zasadnicza zmiana, do której dojrzał [Władimir] Putin, polega na tym, że Rosja jest gotowa osiągać te cele dzięki polityce długoterminowej i przez politykę małych kroków, czyli wyznaczania sobie ograniczonych celów i wyczekiwania na strategiczne okazje bez narzucania swojego tempa” [5].

Całkiem niepotrzebnie więc mer Witalij Kliczko, były bokser, pręży muskuły w Kijowie, skoro czas aneksji wzbudzających kiedyś radość, że „Krym nasz” (pojawiło się wtedy nawet określenie „krymnaszyści”) minął, teraz przeprowadza się to samo, ale subtelniej.

Europa: erozja lub nowa odpowiedź

Euroentuzjastą dawny działacz Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego Robert Kuraszkiewicz oczywiście nie został, ale liczy się z realiami: „W 2022 roku osłabnie bezpośredni wpływ pandemii koronawirusa. Unia Europejska przyzwyczai się do funkcjonowania bez Wielkiej Brytanii. Jednoznacznie widać będzie przesunięcie zaangażowania amerykańskiego na Pacyfik. Próżnia strategiczna będzie domagała się – najpierw koncepcyjnej, a później i faktycznej – odpowiedzi. Francja wybierze nowego prezydenta, a nowa koalicja parlamentarna w Niemczech będzie już rządzić stabilnie. Wtedy zacznie się czas tworzenia podstaw nowej polityki europejskiej. W gronie państw, które będą o niej decydować, nie powinno zabraknąć Polski” [6]. Analityk postuluje więc „aktywizm europejski” z naszej strony, chociaż rozważa też – acz bardziej teoretycznie – orientację typu „nasza chata z kraja”. Skoro taki mamy wybór, że faktycznie rozumie się on sam przez się, pozostaje pytanie: z czym do nowej Europy. 

Polska, kraj bogaty w talenty

„W świecie nowej gospodarki cyfrowej największym kapitałem są ludzie i ich talenty” – nie ma wątpliwości autor „Polski w nowym świecie” Robert Kuraszkiewicz. „W rankingach jakości informatyków Polacy zawsze zajmują wysokie miejsca. Daje to dobre podstawy do rozwoju polskiej gospodarki cyfrowej. Polska to kraj bogaty w talenty, ale musimy zapewnić odpowiednią infrastrukturę dla ich ekspozycji. Potwierdzeniem tej tezy jest pozycja polskiego sektora gamingowego. Jesteśmy globalnym zagłębiem tego segmentu przemysłu rozrywkowego, który jest coraz większą konkurencją dla przemysłu filmowego” [7]. Robert Kuraszkiewicz wierzy więc w siłę polskiej myśli i kreatywności. Nie on pierwszy w historii, ale wiele razy na nich się nie zawiedliśmy.  Jego przesłanie nie kieruje się do polityków. Sam autor powtarza przecież, że jego książka wzięła się również z irytacji…    

[1] Henry Kissinger. Porządek światowy. Wyd. Czarne, Wołowiec 2016, s. 17 przeł.Maciej Antosiewicz

[2] Robert Kuraszkiewicz. Polska w nowym świecie. Wydawnictwo Nowej Konfederacji, Warszawa 2021, s. 53   

[3] Kissinger, Porządek światowy… op. cit. s. 17

[4] Kuraszkiewicz, Polska w nowym świecie… op. cit, s. 106

[5] ibidem, s. 72-72

[6] ibidem, s. 117

[7] ibidem, s. 203


Łukasz Perzyna – dziennikarz PNP 24.PL, „Opinii” oraz „Samorządności” i portalu wio.waw.pl.  Autor filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz jedenastu książek o polityce i historii najnowszej, w tym biografii Andrzeja Ostoi-Owsianego. Pracował dla wydawanej poza cenzurą prasy KPN („Orzeł Biały”) i Regionu Świętokrzyskiego Solidarności („Nurt”, „Ulotka Świętokrzyska”), a w nowej Polsce w „Obserwatorze” i „Wiadomościach TVP” oraz „Gazecie Wyborczej”, „Obserwatorze Codziennym”, „Sztandarze”, „Życiu” i kwartalniku „InGreen”. Absolwent warszawskiego Liceum Batorego i polonistyki UW, ukończył dziennikarstwo na UW.


Email

kontakt@gruszka.com


Telefon

+48 512 239 167


Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.

Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.