Łukasz Perzyna

Racja i Konfederacja

O tym co różni partię Brauna i Bosaka od Jobbiku

04 Luty 2022


Konfederacja ogłosiła niedawno, że w wyborach do Sejmu – niezależnie od ich terminu – wystartuje samodzielnie. Zarazem do Senatu – ale tylko tam – nie wyklucza „wariantu węgierskiego” czyli uzgadniania z innymi wspólnych kandydatów opozycji.

Absorbowanie uwagi akurat przesłaniem Konfederacji wydaje się uzasadnione, ponieważ znajduje ono ważkie reperkusje. Nie dla przyszłego

pejzażu wyborczego, lecz sytuacji w obecnym Sejmie. Deklaracja Konfederatów oznacza, że podzielają poglądy Donalda Tuska – chociaż sami by się na takie zestawienie żachnęli, aczkolwiek idzie o strategię, nie ideologię – a nie Michała Kamińskiego co do perspektyw odsunięcia PiS od władzy. Tusk nie chce próby przejęcia władzy w tym Sejmie, licząc, że jak dojrzały owoc spadnie ona sama po wyborach do rąk Koalicji

Obywatelskiej – Platformy Obywatelskiej jak raz miało to już miejsce piętnaście lat temu, kiedy to właśnie przewodniczący Tusk powściągnął podwładnych gotowych na koalicję z Samoobroną, SLD i LPR, by wraz z Jarosławem Kaczyńskim wybrać wybory przed terminem, w których temu ostatniemu władzę odebrał. Za to wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (rekomendowany przez PSL) wierzy w perspektywę przejęcia władzy bez wyborów już w tym Sejmie, drogą konstruktywnego votum nieufności, co wymaga wystawienia przez całą opozycję wspólnego kandydata na premiera, „którym oczywiście nie byłby Donald Tusk”, co Kamiński twardo podkreśla. Liczy za to na przeciągnięcie części

posłów PiS, zniesmaczonych lub przestraszonych praktykami inwigilacji oponentów władzy, a także jej dysydentów, z użyciem sławetnego systemu Pegasus. Dowodem, że Kamiński nie fantazjuje pozostaje wstępna zgoda byłego pisowskiego ministra rolnictwa i obecnego posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego gotowego zagłosować za powołaniem sejmowej komisji śledczej do spraw Pegasusa, jeśli władza uprzednio

nie da przekonujących wyjaśnień w tej sprawie.   

Realizacja „wariantu Kamińskiego”  zakłada jednak nie tylko kooptację przynajmniej jednej znaczącej arytmetycznie grupy z PiS, ale solidarne głosowanie całej opozycji włącznie z ostatnio dopiero autonomizującą się wobec rządzących resztówką Kukiz’15. 

 

Nie wchodzimy w to – wskazuje jasno Konfederacja.

 

I dlatego właśnie konfederaci wybrali dziwną z pozoru porę na ogłoszenie stanowiska wobec wyborów, których nawet terminu jeszcze nie

znamy. Formacja Krzysztofa Bosaka, Artura Dziambora i Grzegorza Brauna oznajmiła, że jest w stanie rozmawiać o powyborczej koalicji ze wszystkimi ugrupowaniami z wyjątkiem Lewicy. Nikt o to wcześniej nie pytał. Bo nie chodzi o pejzaż w następnej kadencji, mowa o obecnym Sejmie i perspektywie zmiany władzy bez wyborów, co wymaga współpracy „od Lewicy po Konfederację”, odwrócenia sympatii Pawła Kukiza oraz kooptacji dysydentów z PiS.

 

Nie wchodzimy w to – powtarza Konfederacja. Przekaz pozostaje jasny. Sformułowany w trakcie śniadania prasowego we wtorek rano

przed ważkim posiedzeniem Sejmu w sprawie „Lex Konfident” (proszę się nie śmiać, w starszych demokracjach jak francuska czy amerykańska właśnie takie okazje służą do komunikowania ważnych faktów i trendów), a więc w gronie w znacznym stopniu życzliwym, bo wrogie media na takie okazje nie chodzą, pozostanie już drogowskazem. Wymagający wyborca konfederacki nie toleruje bowiem podobnych przeskoków, spowodowanych falowaniem sondaży, jakie swojemu elektoratowi urządziła PO-KO choćby w sprawie uchodźców fałszywych i

prawdziwych (najpierw jej poseł „Franek” Sterczewski ganiał się ze strażnikami po pasie granicznym z wiktuałami dla imigrantów w reklamówce, później liderzy zbliżyli się stopniowo do stanowiska większości Polaków, że nieproszonych gości nasyła białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka i stanowią problem bliższy wojny hybrydowej a nie kwestię humanitarną). Lud polski mawia: nie róbmy z gęby

cholewy… 

 

Konfederację porównywano wiele razy do węgierskiego Jobbiku z powodu podobnego usytuowania w parlamencie i bazy społecznej oraz sposobów przeciwdziałania jej działalności (nieformalne blokady jak niedawna Facebooka, podczas gdy „u bratanków” służby Viktora Orbana też zwalczają radykałów zza węgła). 

 

Przed planowanymi na 3 kwietnia wyborami parlamentarnymi na Węgrzech wyraziście prawicowy Jobbik podjął strategiczną decyzję. Idzie do nich w koalicji sześciu partii, uzgadniającej wzajemnie kandydatów. Wspólnym pretendentem do funkcji premiera czyli potencjalnym następcą Orbana pozostaje Peter Marki-Zay, burmistrz niewielkiego miasta Hodmezovasarhely i ojciec siedmiorga dzieci. Koalicja skupia demokratów, postkomunistów, zielonych i wspomniany już Jobbik, którego pełna nazwa brzmi: Ruch na Rzecz Lepszych Węgier a lideruje mu 42-letni Peter Jakab. 

 

Furtkę do współpracy z innymi zostawia sobie i Konfederacja. Na moje pytanie w tej kwestii jej poseł Grzegorz Braun nie wyklucza współpracy

przy ustalaniu kandydatów, ale tylko przy wyborach do Senatu. Wystawianie własnych oznacza zmarnowanie potencjału, bo żeby senatorami zostać, powinni pokonać wszystkich innych, tymczasem najlepsze sondaże dają konfederatom kilkanaście procent poparcia (węgierski Jobbik w dwóch ostatnich głosowaniach powszechnych lądował lepiej, bo z wynikiem 19-20 proc). Lepiej więc, by wystartowali do Sejmu, tam ściągając głosy jako liderzy list i przydali się potem jako posłowie.  To oczywista analiza.

 

Najpierw jednak – bo nawet gdyby sytuacja przyspieszyła rekordowo, szybciej wyborów w Polsce nie da się zorganizować – poznamy w noc

wyborczą z 3 na 4 kwietnia 2022 r. efekt strategii Jobbiku na Węgrzech. Jeśli się powiedzie, to nie Kaczyński, jak kilkanaście lat temu, lecz właśnie opozycja zapowie, że wkrótce „będziemy mieli w Warszawie Budapeszt”. Na razie jednak w węgierskich sondażach prowadzi partia Viktora Orbana. Według styczniowego badania Instytutu Idea rządzący już trzecią kadencję Fidesz zapewnia sobie poparcie 39 proc wyborców, zjednoczona opozycja tylko 37 proc zaś trzecie miejsce zajmuje – to całkiem poważna wiadomość – Partia Psa o Dwóch Ogonach z 3 proc zwolenników. Na nic porozumienie sześciu partii opozycji.

 

Czy oznacza  to, że również Kaczyński może spać spokojnie i nawet podsypiając jak ostatnio w trakcie prezentacji swojego ulubieńca Mariusza Błaszczaka w sprawie bezpieczeństwa narodowego śnić o kolejnej wizycie w Budapeszcie u Orbana? 

 

Spać spokojnie… nikt, kto w jakimkolwiek stopniu odpowiada za życie publiczne, już nie może. Nie da się. Do pandemii koronawirusa, dla

której władza nie znajduje przeciwdziałania zaś propagowane restrykcje – poparcia społecznego, dołączył się najpierw kryzys na granicy białoruskiej, po pół roku zaś – napięcie za granicą ukraińską. Zaś przeciętny Polak, którego polityka nie pasjonuje, odczuwa na co dzień fatalną drożyznę, stanowiącą efekt długotrwałej taktyki rozdawnictwa socjalnego. 

 

Zwykle zmierzający ochoczo do władzy politycy mogą się więc zastanawiać, czy w tak trudnej sytuacji warto ją brać. Stąd bierze się zaskakująca zbieżność poglądów Donalda Tuska i Grzegorza Brauna.  


Łukasz Perzyna – dziennikarz PNP 24.PL, „Opinii” oraz „Samorządności” i portalu wio.waw.pl.  Autor filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz jedenastu książek o polityce i historii najnowszej, w tym biografii Andrzeja Ostoi-Owsianego. Pracował dla wydawanej poza cenzurą prasy KPN („Orzeł Biały”) i Regionu Świętokrzyskiego Solidarności („Nurt”, „Ulotka Świętokrzyska”), a w nowej Polsce w „Obserwatorze” i „Wiadomościach TVP” oraz „Gazecie Wyborczej”, „Obserwatorze Codziennym”, „Sztandarze”, „Życiu” i kwartalniku „InGreen”. Absolwent warszawskiego

Liceum Batorego i polonistyki UW, studiował również dziennikarstwo


Email

kontakt@gruszka.com


Telefon

+48 512 239 167


Email

kontakt@gruszka.com


Telefon

+48 512 239 167


Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.

Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.

Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.

Zastrzeżenie Dotyczące Strony Internetowej

Informacje zawarte na tej stronie służą wyłącznie do ogólnych celów informacyjnych. Informacje są dostarczane przez Grupę Medialną Gruszka i chociaż dokładamy wszelkich starań, aby informacje były aktualne i prawidłowe, nie składamy żadnych oświadczeń ani gwarancji, wyraźnych ani dorozumianych, co do kompletności, dokładności, rzetelności, przydatności lub dostępności w odniesieniu do strony internetowej lub informacji, produktów, usług lub powiązanej grafiki zawartej na stronie internetowej w dowolnym celu. W związku z tym polegasz na takich informacjach wyłącznie na własne ryzyko.

W żadnym wypadku nie będziemy ponosić odpowiedzialności za jakiekolwiek straty lub szkody, w tym między innymi za straty lub szkody pośrednie lub wtórne lub jakiekolwiek straty lub szkody wynikające z utraty danych lub zysków wynikających z lub w związku z korzystaniem z tej witryny .

Za pośrednictwem tej witryny możesz otworzyć linki do innych witryn, które nie są pod kontrolą Grupy Medialnej Gruszka. Nie mamy kontroli nad charakterem, treścią i dostępnością tych witryn. Umieszczenie jakichkolwiek linków nie musi oznaczać rekomendacji ani poparcia wyrażanych w nich poglądów.

Dokładamy wszelkich starań, aby strona internetowa działała sprawnie. Jednakże Grupa Medialna Gruszka nie ponosi odpowiedzialności i nie będzie ponosić odpowiedzialności za czasową niedostępność serwisu z powodu problemów technicznych.