Liderzy z najwyższej półki

Są wydarzenia o których pamięć ma szczególne znaczenie bo choć nie należą do tych pokoleniowych, mają wielkie znaczenie dla lokalnych społeczności i ich tożsamości na lata. Wymagają też szczególnego zapisu bo są świadectwem pieczy tej tożsamości i lekcji na przyszłość. To o takim dziś słowo wspomnienia i refleksji szerszej niż tylko rocznica.

29 lutego miało miejsce w Warszawie przyznanie nagrody szczególnej. Bo choć jej odbiorcą była szkoła, to sprawcami jej nadania była grupa młodzieży niepośledniego sortu. Nie ma bowiem we współczesnej historii Europy starcia podobnego do tego jakie miało miejsce 40 lat temu w niewielkiej szkole, w nieznanej wówczas Włoszczowie. Starcia gigantów w którym ten pierwszy był uzbrojony w sprawny system represji, ten drugi zaś w .. krzyże. Drewniany krzyż? Tak .. Pycha Goliata któremu na drodze stanął z procą nieśmiały drewniany krzyż w rękach włoszczowskiej młodzieży, okazała się zaprzeczeniem legendy. Bo tym razem na drodze tego pierwszego stanął równy mu Goliat. To o tym ten tekst.

Warszawa, 29 lutego 2024 - Podczas uroczystosci wręczenia nagrody im. ks. bp. Romana Andrzejewskiego przyznanej Zespołowi Szkół nr 3 im. Staszica we Wloszczowie

Jest rok 1984, miasto otoczono kordonem szturmowej masy osiłków zdolnej pacyfikować tłumy. Tłumów jednak nie ma, jedynie kilkadziesiąt dziewcząt i chłopców lokalnej zawodowej szkoły zamknęło się za jej drzwiami. Ale tych kilkadziesiąt uzbrojonych w nie lada instrument i oręż szybko uznano za siłę nie bylejaką.

Warszawa, 29 lutego 2024 - Podczas uroczystosci wręczenia nagrody im. ks. bp. Romana Andrzejewskiego przyznanej Zespołowi Szkół nr 3 im. Staszica we Wloszczowie. Trzecia z prawej to Alicja Groszek-Rydzek, lider Strajku o Krzyże.

System rozprawiał w rządowych mediach nad skalą zdarzenia i jego zagrożeń. Tylko nieliczni mogli ich dotknąć bo ci mądrze zamknęli się za bramą szkoły w proteście prostym: zdjęliście nam krzyże ze ścian, to nasze krzyże, żądamy ich zwrotu

Rozpoczęty 3 grudnia 1984 Strajk o Krzyże we włoszczowskiej szkole trwal aż do 16 grudnia 1984.

Liderzy protestu okazali się z najwyższej półki a Strajki o Krzyże przeszły do historii jako wydarzenie szczególne które inspiruje swym sensem na lata. Kim byli ci młodzi z krzyżem? Wiemy o nich choć naprawdę nie wszystko. Wiemy, że w naszych sercach pozostaną na lata jako źródło niepośledniej inspiracji.

Na zdjęciu poniżej to twarze liderów z najwyższej półki .. Młodych, odważnych, mądrych i godnych najwyższego szacunku.

Kłaniajmy się nisko tym dzieciom niegdyś przedwcześnie dojrzałym i z pokorą przyjmujmy lekcję którą nam kiedyś dały bo przynosi przez lata i nadal przynosić będzie owoce których znaczenia nie sposób przecenić.

To twarze liderów wybranych przez środowisko lata temu i do dziś tak godnie je  reprezentujących. To twarze ich wszystkich, także tych anonimowych, wyrzuconych ze szkoły a często piętnowanych przez najbliższych.

W tym środowisku język jest prosty i nie pozostawia złudzeń bo mądrość i determinacja tych młodych inspirowały przez dekady a dziś są dla szkoły i miasta źródłem dumy jak i symbolem wygranej ..

Na zdjęciu organizatorzy i liderzy strajku o krzyże we Włoszczowie. Od lewej:Anna Synowska-Ulżyk, Jolanta Kozieł-Majka i Alicja Groszek- Rydzek

Sukces ma wielu ojców, porażka jest zawsze samotną. Powszechna dziś w kraju praktyka “uprowadzania” historii dla własnych korzyści w tym środowisku nie przejdzie. Nie ma miejsca na nową interpretację tej historii i przepisanie wydarzeń z innymi niż jej prawdziwymi bohaterami. Dziś chętnie a fałszywie podsyłanych nam przez ludzi małego serca i małej wiary.

Na zdjęciu Mariola "Majka" Sosnowska (w charakterystycznym dla niej swetrze z paskami), jedna z aktywnych i odważnych uczestników strajku o krzyże we Włoszczowie.

Bo w trakcie ceremonii nagrodę w imieniu strajkującej młodzieży odebrała nikomu nieznana osoba, nie zaś Alicja Groszek, liderka strajku o krzyże co bylo przez środowisko powszechnie oczekiwane. To oburzający i najbadziej obciążający szkołę i autora nagrody incydent. 

Bo nieznana strajkującym osoba odbierająca dziś nagrodę tak ważną w ich imieniu, to najprostsza droga do utraty prestiżu przez szkołę której młodzież Włoszczowy tak dobrze się niegdyś przysłużyła.

To szkoła i jej dyrekcja są dziś kustoszami zarówno nagrody jak i pamięci o strajkujących. Kustoszami nad wyraz słabymi jak się okazuje.

Jest oczywiste, że odbiorcą niedawno wręczonej nagrody im. ks. bp. Romana Andrzejewskiego przyznanej Zespołowi Szkół nr 3 im. Staszica we Wloszczowie jest środowisko młodzieży, które niegdyś tak godnie szkołę, miasto jak i siebie reprezentowały. W istocie rzeczy nie Kościół, nie szkoła, nie pojedynczy ksiądz czy jego fałszywi wspieracze są dziś odbiorcą tejże nagrody.

To przywiązanie do wartości i niepoślednia wówczas odwaga jest dziś sprawcą nadania tej młodzieży prestiżowej nagrody. To w ręce jej liderów a nie przypadkowych innych jak zrobiła to szkoła winniśmy ją przekazać. Bo Groszek-Rydzek, Kozieł-Majka, Synowska-Ulżyk (na głównym zdjęciu) są dziś nadal jedynymi i niekwestionowanymi reprezentantami środowiska które niegdyś tak wspaniale wokół obrony tychże wartości zorganizowali. Ale wśród tych najbardziej aktywnych byli także Ewa Kozieł, Teresa Cisowska, Danuta Nowakowska, Sławek Frączek, Agnieszka Strzeszewska, Michał Orlikowski i wielu innych, często anonimowych dziś postaci.

Rozpoczęty 3 grudnia 1984 strajk o krzyże we włoszczowskiej szkole trwał aż do 16 grudnia 1984. Na zdjęciu rozdanie komunii świętej w czasie strajku.

Wyjazd tych kilkunastu do Warszawy na spotkanie, wspomnienia, uśmiechy i radość z nagrody jest dziś symbolicznym ale niezwykle ważnym gestem. 

Włoszczowa, grudzień 1984. Zespół Szkół nr 3 im. Staszica. Strajk o przywrócenie krzyży w klasach szkolnych.

Bo paradoksalnie, ci ludzie o wielkim sercu i odwadze pozostają w większości całkowicie anonimowi.

Historia zatoczyła koło – to oni, niegdyś strajkujący uczniowie, są dziś nauczycielami dyrekcji swej szkoły i samych nauczycieli, także tych od historii. Warto by ci ostatni pokornie przyjęli tę lekcję. Liderom strajków o krzyże za ten wysiłek bądźmy wdzięczni bo ich strajk jest i pozostanie źródłem prawdziwej inspiracji na lata.

Pozostaje wierzyć, że lokalny samorząd włoszczowskiej wspólnoty i szkoła uniosą tę inspirację i będą jej wiernym stróżem. Bo liderów najlepszych, takich jak tych z Wloszczowy przed laty, jest nam dziś bardzo potrzeba.

Ci których twarze na zdjęciach widzimy i ci którzy pozostają anonimowi z krzyżem w ręku na Strajku o Krzyże przechodzą na własność włoszczowskiej wspólnoty ale są też naszą wspólną własnością. 

Bo prawa miejskie nadane w 1539 roku przez króla Zygmunta I Starego zobowiązują.

Włoszczowa, grudzień 1984. Zespół Szkół nr 3 im. Staszica. Strajk o przywrócenie krzyży w klasach szkolnych.

Włoszczowa – małe miasto z liderami o wielkim sercu i z najwyższej półki. Jesteście solą tej ziemi drodzy więc głowy noście wysoko i dumnie, taka Wasza dziś misja. 

Zdjęcia ze zbiorów prywatnych oraz konta Facebook: Wloszczowa 84 – Pamiętamy. Z podziękowaniem.

Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Granica absurdu

Nasze siły zbrojne znajdują się w głębokim, systemowym kryzysie i trzeba wreszcie o tym zacząć mówić. Jedna władza uważała że jest najmądrzejsza i wszystko robi najlepiej, a druga, jak to młodzież mówi “nie ogarnia tematu”.Czytaj więcej ..

Po złote runo .. do Brukseli

Jest szczególnie nikczemnym ze strony polityka przyjąć mandat do polskiego parlamentu z rąk elektoratu który go wybrał tylko po to, by kilka miesięcy później wyrzucić go na śmietnik i ubiegać się już o inny mandat, ten poza Polską. Czytaj więcej ..

Ptak kolorowy – Dłużewska

Jej dokonania to 36 scenariuszy filmowych, 31 wyreżyserowanych, 6 których była producentem, 2 filmy zablokowane przez telewizję. Kolorowy ptak odleciał, zostało wspomnienie, uczciwe i z dystansem. Także do własnych kolorów. Czytaj więcej ..

Pogoda dla posłusznych

O politycznych elitach kraju nie sposób mówić bez dystansu i lekceważenia skoro tak wielu jej przedstawicieli z intelektem ma niewiele wspólnego. Kto więc ma stać na straży interesów i wartości szeroko rozumianej wspólnoty? Czytaj więcej ..

Na peryferiach

Lamenty nad wypowiedzią twarzy Platformy jaką z pewnością jest Bartłomiej Sienkiewicz nie są najlepszym doradcą. “Peryferyjne” położenie naszego państwa jest oczywistą brednią. A “peryferyjny” w swoich poglądach i prowokacyjny w uprawianiu polityki, Sienkiewicz naraża na szwank swój elektorat.Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Inline Feedbacks
View all comments