Agencja

czyli jak marnować państwowe pieniądze

Chociaż temat Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie wydaje się być zbyt nośny warto pochylić się nad działaniami tej agencji przynajmniej z dwóch powodów: pierwszy, by zilustrować jak w mocy prawa marnować państwowe pieniądze, drugi, by sprowokować NIK do działania.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) powstała w 1994 r. na mocy ustawy z 29 grudnia 1993 r. W artykule 1 ustawy czytamy, że, Agencja jest „panstwową osobą prawną”. Z dalszej lektury ustawy dowiadujemy się, że „Do zadań Agencji należy wspieranie /../ inwestycji w rolnictwie, w przetwórstwie rolno-spożywczym i usługach na rzecz rolnictwa”. Wtedy, w 1994 r. nie wystarczyło Ministerstwo Rolnictwa i sztab ludzi których jedynym celem miało być wspieranie branży, tak ważnej dla Państwa – potrzeba było specjalnej agencji. 

Na mocy ustawy z 9 maja 2008 r. o ARiMR znowelizowano wcześniejszą ustawę z 1994 r. modyfikując w wybranych obszarach zarówno strukturę Agencji jak i jej zadania ale pozostawiając jej służebny charakter w zakresie szeroko rozumianego wsparcia dla rozwoju polskiego rolnictwa, jego inwestycji, infrastruktury czy „powstawania i rozwoju grup producentów rolnych”. W tym ostatnim przypadku Agencja ma szczególnie wiele do powiedzenia.

O roli Agencji i jej percepcji ze stronych samych rolników dowiadujemy się z wywiadu Gruszki z Rafałem Forysiem, prezesem Fundacji „Rolnik Handluje”. 

Źródło: Portal ARiMR.

W obszernej rozmowie z naszym portalem Foryś alarmuje:

Rolnicy, by się organizować i wspólnie reprezentować swoje interesy, zaczęli tworzyć tak zwane grupy producenckie. Chodziło o to, by jednoczyć rolników i chronić ich interesy, na wzór niegdyś istniejących spółdzielni producentów. /../ Z reguły mają własnego prawnika, własną księgowość a co równie ważne własną osobowość prawną. Grupy te mogą znacznie efektywniej konkurować na rynku detalicznym niż pojedynczy rolnik. Grupy, w założeniu uczestniczą w procesie dystrybucji żywności ale bardziej hurtowej. Niestety, z ponad 300 grup producenckich które wstępnie powstały, pozostało dziś mniej niż setka. Odpowiedzialność za to spada na Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa która mocno atakuje grupy producenckie, a także na rodzimą administrację lokalną która nęka rolników. Nęka a to kontrolami, a to koniecznością oceny stanu obiektów czy wykorzystaniem sprzętu, a to zamrożeniem konta bankowego, itp. /../ Administracja zwalcza te grupy, na przykład zamrażaniem jej konta bankowego pod byle pozorem. Takie działanie oznacza w praktyce likwidację takiej grupy. /../. Mamy rozprawy sądowe między Agencja Restrukturyzacji i poszczególnymi grupami producenckimi które administracja przegrywa ale nękając grupy doprowadza do ich upadku.”

Foryś wie co mówi, bo producją rolną jego rodzina zajmuje się od pokoleń a Fundacja „Rolnik Handluje” promuje sprzedaż bezpośrednią produktów od kilku lat i ma już wsparcie setek rolników. Jak więc to możliwe, że Agencja która powstała w istocie by wspierać polskie rolnictwo jest dziś w percepcji rolników głównym szkodnikiem?

Źródło: ARiMR portal.

Zajrzyjmy więc do Agencji od środka by zrozumieć jak marnuje wspólne dobro.

Structura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa składa się z trzech poziomów organizacyjnych: Centrali w Warszawie, 16 Oddziałów Regionalnych oraz 314 Biur Powiatowych..

Mamy z pewnością do czynienia z instytucją o ogromnym znaczeniu dla polskiego rolnictwa, uzbrojoną we wsparcie państwa i posiadającą wiele prerogatyw 

wypływających bezpośrednio z uchwały o jej powołaniu. Co więcej, kryje się za nią znacząca liczba pracowników, którzy podlegają wielu zróżnicowanym procedurom, zarówno zarządzania mieniem jak i w zakresie „czynności państwa członkowskiego, właściwego organu państwa członkowskiego lub agencji interwencyjnej w zakresie określonym przepisami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 z dnia 17 grudnia 2013” – czytamy w ustawie. Bo Agencja realizuje zadania także w kontekście prawa Unii Europejskiej. Warto w szczególności podkreślić, że procedury i czynności w sferze działalności Agencji dotyczą także tych ze sfery cyfryzacji. Tej właśnie sferze przyjrzymy się bliżej.

Cyftyzacja, która doczekała się w kraju nawet własnego ministra, to dziś gorący temat. Wszak Unia Europejska chce przekazać Polsce na ten cel ogromne ilości środków. Oczywiście pod warunkiem spełnienia przez polską administrację dobrze nam znanych, choć niemożliwych do znalezienia, kamieni milowych zawartych w Krajowym Planie Odbudowy. Nieprzypadkowo więc to właśnie realizacja procesu informatyzacji, czy jak to mówią cyfryzacji Agencji, znalazła się w centrum zainteresowania nawet Najwyższej Izby Kontroli. Raport NIK, podpisany przez p.o. Dyrektora Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi 7 marca br. jest doskonałą egzemplifikacją przemian zachodzących nie tylko w ARiMR, ale wielu innych agencjach rządowych. Skala nieprawidłowości, zaniedbań a często monumentalnej niekompetencji ludzi za nimi się kryjących po prostu obezwładnia.

Raport NIK zatytułowany “Realizacja procesu informatyzacji w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa” zawiera sześć rozdziałów z których najważniejsze to rozdziały 2. (Ocena Ogólna), 4. (Wnioski) i 5 (Ważniejsze Wyniki Kontroli). 

Już na wstępie raportu bo w rozdziale 2. czytamy, że „Działania AriMR na rzecz informatyzacji nie zawsze były w pełni prawidłowe i skuteczne”. Raport ujawnia, że nie wszystkie założenia przyjętej w 2014 r. Strategii IT na lata 2014–2020 zostały zrealizowane. Nie zakończono projektu budowy platformy informatycznej przeznaczonej do projektowania i wdrażania aplikacji służących do obsługi procesów biznesowych. W raporcie NIK czytamy:

W badanym okresie na 136 mechanizmów i działań wspierających rolników, e-wnioski wdrożono jedynie w 11 mechanizmach. Dotyczyły one m.in. płatności bezpośrednich i mechanizmów obszarowych Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014–2020.” 

Raport NIK dot. ARiMR.

Z rozdziału 5. raportu NIK, “Ważniejsze wyniki kontroli” dowiadujemy się, że Agencja

Nie wypełniła strategii IT planowanej na lata 2014 – 2020. Dlatego, też plany trafiły do strategii na lata 2021 – 2025. Nieskutecznie podjęto również próbę, uniezależnienia się od wykonawców zewnętrznych”. 

NIK wykazuje w raporcie, że bardzo istotnym czynnikiem wpływającym na nieskuteczność polityki, był fakt nie opłacania kadry z zakresu IT konkurencyjnych stawek rynkowych, a także fakt, że w tych latach rotacja na stanowiskach kierowniczych była bardzo duża, co powodowało opóźnienia we wdrożeniach i rozwijaniu rozwiązań IT. W podrozdziale “Ryzyko fluktuacji kadr IT” czytamy”:

„W przeprowadzanej w ARiMR analizie ryzyk, od I kwartału 2018 r. identyfikowano problemy z zapewnieniem odpowiedniej liczby kadr IT, zaś od 2022 r. w centralnym rejestrze ryzyk ARiMR wykazywane było przez DI ryzyko nieakceptowalne – „fluktuacja pracowników IT”, wpływające na cel operacyjny związany z zapewnieniem realizacji strategii IT.

Jako działania ograniczające ryzyko wskazano powołanie spółki celowej, realizującej pracę IT w obszarze tworzenia i utrzymania systemów informatycznych ARiMR i uzyskanie możliwości stosowania rynkowych zasad zatrudniania i wynagradzania pracowników, a także zmianę regulaminu wynagrodzeń ARiMR pod względem wprowadzenia nowych zasad wynagrodzeń oraz zatrudnienia, możliwości regulacji płacowych lub motywacji płacowej”.

Źródło: FreeImages.com, fot: BluStu

Raport NIK informuje, że w 2016 r. ARiMR zmieniła koncepcję realizacji projektów informatycznych i przyjęła założenie, że zasoby systemowe Agencji będą utrzymywane we własnym środowisku informatycznym. W tym celu ARiMR zwiększyła zatrudnienie w Departamencie Informatyki, a następnie powołała jednostkę zamiejscową tego departamentu w Lublinie (2016 r.). W okresie trzech lat od powołania tej jednostki miało nastąpić przejęcie systemu obsługi płatności bezpośrednich i obszarowych, czyli największego systemu informatycznego ARiMR. Ale cel ten nie został osiągnięty

W związku z nieosiągnięciem celu o którym mowa powyżej, ustawą z dnia 24 lutego 2022 r. dokonano zmiany ustawy o ARiMR (weszła w życie 29 marca 2022 r.) umożliwiając Agencji utworzenie spółki prawa handlowego w celu realizacji zadań, polegających na zapewnieniu rozwoju systemów i rozwiązań teleinformatycznych służących realizacji celów Agencji. Spółkę tę powołano 17 października 2022 r. po uzyskaniu zgody Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

“Agro Aplikacje sp. z o.o.”, bo tak nazywa się nowa spółka, ma podjąć. starania o “uniezależnienie” ARiMR-u od podmiotów zewnętrznych.

Przyjrzyjmy się ludziom, którzy biorą na siebie realizację wniosków pokontrolnych NIK. W zarządzie nowej spółki zasiadają:  Dariusz Olkiewicz na funkcji Prezesa, zaś w Radzie Nazorczej: Jacek Korycki, Grzegorz Nieszczerzewski, Karolina Majewska Otawska , Bartłomiej Kandziak, Dawid Wosiek, Katarzyna Kotańska, Dariusz Sobolewski. (Dane z KRS na dzień 29.06.2023, nr KRS 0001007420 AGRO APLIKACJĘ SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ).

Dariusz Olkiewicz, został w październiku ub. roku prezesem spółki „Agro Aplikacje”, podejmując się zadania naprawy ARiMR w zakresie cyfryzacji Agencji, pełni w tym samym czasie funkcję .. wiceprezesa ARiMR. Funkcję te pełnił do kwietnia br.[Sprostowanie ponizej-GMG]

Grzegorz Nieszczerzewski, choć dziś w radzie nadzorczej nowej spółki,  wciaz pełni kierowniczą funkcję w departamencie księgowym ARiMR. 

Źródło: Portal spółki Agro Aplikacje.

To ten sam Nieszczerzewski, który w 2021 tłumaczył się z nieprawidłowego wydatkowania 2 000 000. PLN  w  Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa jako dyrektor Biura Finansowo-Księgowego tej instytucji. Zresztą także w wyniku kontroli NIK. Chętnych odsyłamy do lektury artykułu na portalu agropolska.pl ..

Bartłomiej Kandziak, zasiadający w radzie nadzorczej spółki „Agro Aplikacje” to też postać nienowa – pracuje w  ARiMR w Departamencie Wsparcia Rybactwa w ARiMR na funkcji dyrektora.

Katarzyna Kotańska, zasiadająca w radzie nadzorczej spółki „Agro Aplikacje” pełni obowiązki Dyrektora Departamentu Analiz i Sprawozdawczości w ARiMRMożna wnioskować, że to ona będzie teraz nadzorować analizy i sprawozdawczość w nowej spółce.

Dariusz Sobolewski, zasiadający w radzie nadzorczej spółki „Agro Aplikacje” jest stałym doradcą sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi a więc także ekspertem Agencji.

Jak to możliwe, że nowo powołana spółka, która ma w istocie usprawnić proces cyfryzacji tak ważnej z punktu widzenia państwa Agencji, ma zarząd, który jest niemal w całości zakorzeniony w dysfunkcyjnej, według NIK, spółce skarbu państwa? Jest oczywiste, że powstanie nowej spółki jest odpowiedzią na nieprawidłowości w zakresie procesu cyfryzacji Agencji a to oznacza, że now powstala spółka powinna zatrudnić wyłącznie ludzi znających się na zarządzaniu procesami IT, w szczególności ekspertów od tworzeniu oprogramowania, mierzenia jego efektywności, analizy specyfikacji biznesowej i funkcyjnej a nawet systemowej wdrażanego projektu, jak i oceny czy projekt jest na kursie i mieści się w budżecie. To kluczowy warunek sukcesu nowej spółki i gwarancji dobrego wydania pieniędzy.

Niestety raport NIK dotyczył wyłącznie efektywności procesów przemian w ARiMR więc nie mógł objął kontrolą nowo powstającej spółki „Agro Aplikacje”, a tym samym zbadać efektywności wdrażanych tam procesów. Jest oczywiste, że powstanie nowej spółki ma w istocie wyeliminować problemy spółki nadrzędnej czyli Agencji. W tym sensie „Agro Aplikacje” ma pełnić rolę służebną dla ARiMR. Jest więc równie oczywiste, że osoby, które pełnią tak wysokie, wręcz polityczne funkcje w ARiMR, będąc jednocześnie zarządem w spółce córce podległej Agencji, nie mogą spełnić rzetelnie swojego zadania, a  ich obecność w nowym zarządzie jest raczej receptą na kolejne marnowanie pieniędzy podatników. Są za to z pewnością dobrym sposobem na drenowanie budżetu państwa, wszak zarządy państwowych spółek nie pracują pro-bono.

Z punktu widzenia zarządzania Agencją, można mówić o kilku kluczowych zagrożeniach. Są nimi:

  • zdolność Agencji do zapewnienia stabilności zespołów IT zaangażowanych w pracę nad digitalizacją Agencji
  • niejasny podział obowiązków w zakresie kontynuacji procesu deweloperskiego między Agencją a nowo powstałą spółką „Agro Aplikacje”.
  • gwałtowny wzrost kosztów procesu digitalizacji Agencji ze względu na koszty związane z działalnością nowej spółki
  • ryzyko utraty możliwości udzielania spółce zamówień w trybie z wolnej ręki (w przyszłości, w przypadku rozwoju liczby zleceń realizowanych na rzecz podmiotów innych niż ARiMR, istnieje ryzyko utraty możliwości udzielania spółce zamówień w trybie z wolnej ręki, jeżeli udział wartości zleceń zewnętrznych przekroczy 10% łącznej wartości przychodów;
  • ryzyko naruszenia interesów podmiotów obecnie świadczących usługi na rzecz ARiMR – przejmowanie przez spółkę prac w zakresie utrzymania i rozwoju systemów dotąd zlecanych na zewnątrz może generować opór po stronie dotychczasowych wykonawców tych prac.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa prowadzi skrajnie ryzykowną grę publicznymi środkami. Interwencja Najwyższej Izby Kontroli obnażyla fakty niegospodarności i poczucia bezkarności zarządu państwowej spółki. W grę wchodzi rozwinięcie tej części działalności Agencji która ma bezpośredni wpływ na miliony ludzi, tych z rolnictwa.

O Agencji można napisać wiele, a jeszcze więcej usłyszeć zarówno od zwykłego rolnika jak w przypadku cytowanego wcześniej Rafała Forysia, jak i w Sejmowych kuluarach: “Przechowywalnia politycznych trupów”, “Szafa dla PSLowskich i SLDowskich funkcjonariuszy politycznych” to tylko kilka określeń które zasłyszałem w Sejmie. Dziwi, że “wielka miotła” PiSowskiej władzy nie dotarła jeszcze do Agencji. Bo tu, naprawa państwa ma szczególne znaczenie dla milionów tych, którzy pracują w jednej z najbardziej strategicznych dla państwa branży, bo odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywnościowe jego obywateli. Marnowanie naszych pieniędzy pozostaje bezkarne.

[Sprostowanie-GMG]: Dariusz Olkiewicz został prezesem spółki Agro Aplikacje 8 maja 2023 a wiceprezesem Agencji Restrukturyzacji przestał być 22 kwietnia 2022. Informację, że pełnił obie funkcje w tym samym czasie zaczerpnęliśmy z profilu LinkedIn 9 lipca br., tj. dzień przed publikacja tekstu. Zrzutka z ekranu w dyspozycji redakcji.

[Komentarz post-factum-GMG]: Przesłanie artykułu red. Sterkowskiego pozostaje w mocy. Dariusza Olkiewicza zapraszamy do publikacji własnego komentarza w sprawie na naszym portalu.

Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Piramida demokracji

Jeden bunt przy urnach dopiero co nastąpił. Obywatele w ostatnim głosowaniu zawstydzili polityków, powtarzających przedtem, że życie publiczne przeciętnego Polaka nie pasjonuje. Zaprzeczyły temu długie wieczorne kolejki do urn wyborczych.Czytaj więcej ..

Jedziemy na Euro

Po wyeliminowaniu Walii rzutami karnymi w barażowym meczu na wyjeździe – polscy piłkarze pojadą na Mistrzostwa Europy. Nie ma sensu narzekanie, że awans zdobyli w ostatnim momencie albo nie w takim stylu jak trzeba. Kto nie umie cieszyć się z sukcesów, kolejnych już nie odniesie.Czytaj więcej ..

Między nami a Walijczykami

Ustrzegliśmy się podobnie niemiłej niespodzianki, jaką w grupie eliminacyjnej stała się porażka z Mołdawią. Piłkarze Michała Probierza zgodnie z planem i rankingami pokonali Estonię 5:1 i o awans do finałów Euro zagrają w Cardiff z Walią. To symboliczne dla nas miejsce i przeciwnik.Czytaj więcej ..

Jaka tragedia taka Balladyna

Minął czas, kiedy Nową Lewicę uosabiały miła buzia i posągowa sylwetka Magdaleny Ogórek. Z sejmowej trybuny gorszą twarz postkomunizmu zaprezentowała przewodnicząca klubu Anna Maria Żukowska, zapowiadająca, że znane ze “strajku kobiet” błyskawice powrócą i jedna z nich porazi Szymona Hołownię ..Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Inline Feedbacks
View all comments