O potrzebie debaty i przebudowy państwa

komentarz geopolityczny

Cotygodniowe spotkanie w Klubie Ronina w Warszawie to uczta intelektualna dla tych, którzy żywotnie zainteresowani są sprawami kraju. Merytoryczny jak zawsze przegląd wydarzeń tygodnia Józefa Orła był w ostatnim tygodniu wstępem do najlepszego chyba w ostatnim czasie komentarza geopolitycznego Marka Budzisza, a znam większość jego wypowiedzi publicznych. Warto pochylić się nad tą ostatnią i to z dużą troską.

Nie ma powrotu do starego systemu bezpieczeństwa na kontynecie europejskim” – rozpoczął swoje wystąpienie prelegent koncentrując się z początku na konieczności debaty “nawet jeśli będziemy konfrontowani z trudnymi decyzjami”. Prezentacja ostatniej książki Budzisza “Samotność strategiczna Polski” była tylko tłem rozważań. Tytuł książki jest efektem konkluzji Budzisza, że my jako Polacy musimy we własnym gronie podjąć wewnętrzna debatę o tym jak odpowiedzieć na wyzwania. “Debata powinna doprowadzić do konsensusu co robić, ale także do zmiany systemu państwa które może nie poradzić sobie z zagrożeniami” – twierdzi autor.

O takiej właśnie potrzebie pisałem w ostatnim artykule “Niebezpieczna gra Macrona” komentując wypowiedzi tego prezydenta w Chinach a potem w redakcji Politico. W artykule zwróciłem uwagę, że podróż Marona a wcześniej kanclerza Sholza do Chin jest jednoznaczym drogowskazem, co nasza wspólnota polityczna powinna zrobić. “/../wyłączenie Ameryki ze strefy Europejskich wpływów spowoduje szybką redukcję potencjału militarnego i wsparcia logistycznego Ukrainy. Perspektywa zaangażowania Chin w proces pokojowy to także perspektywa oferty kapitału chińskiego który, pod patronatem Francji szybko zmusi Ukrainę to reewaluacji swojej pozycji w wojnie z Rosją. Wynik może być tylko jeden /../to niezwykle ważny i niebezpieczny motyw w redefinicji układu sił w Europie, najbardziej niekorzystny dla Polski”. To stąd bierze się potrzeba powszechnej i bezzwłocznej debaty na temat przebudowy państwa by uniknąć jego marginalizacji.

Nowe decyzje czy obszary decyzji które stoją przed nami zależą od kilku elementów. Po pierwsze od perspektywy zakończenia wojny. Mamy bowiem do czynienia z perspektywą dłuższej wojny niż tylko kilkumiesięcznej. Budzisz twierdzi, że “/../moze dość do przedłużenia wojny chyba że nastąpi przełom w środowisku sojuszników Ukrainy i popłynie pomoc do Ukrainy by wojna mogła skończyć się szybko. Dziś nie widać takiej perspektywy nawet w USA. W Waszyngtonie panuje strategia skalowania pomocy Ukrainie”. Nie ma symptomów które by świadczyły, że taki przełom może

Marek Budzisz w Klubie Ronina, 17 kwietnia 2023

nastąpić. Kwestia dostaw F-16 lub pocisków o dalekim zasięgu zeszła nieco z agendy. Jest wola zwiększania skali tej pomocy ale nie oznacza to strategicznego przełomu na korzyść Ukrainy. Być może sukces przyszłej ofensywy Ukraińskiej to zmieni ale tego dziś nie wiemy.

Experci amerykańscy ale także Europy Zachodniej sugerują, że ofensywa Ukrainy jest ofensywą ostatnią, po której trzeba przejść do negocjacji. Sugerował to prezydent Czech Paweł Petr, niegdyś także oficer NATO, a także Macron w Chinach. Nawet Orban, sugerował obecność sił pokojowych na Ukrainie jako część powojennej scenerii Ukrainy.

Gość Klubu Ronina odniósł się także do kwestii Chin i stwierdził, że kwestia relacji wobec Chin jest istotna, bo część obozu zachodniego uważa, że Chiny powinny być elementem nowego ładu który powiniem powstać po wojnie. Budzisz nie ocenia tego stanowiska, ale podkreśla obecność tego myślenia jako dominującego. Mamy więc według eksperta pytanie zasadnicze: Jaki koniec wojny leży w interesie państwa polskiego, czy pierwszy czyli całkowite zwycięstwo Ukrainy czy też drugi, koncesje tego kraju na rzecz Rosji w zamian za gwarancje bezpieczeństwa. W odczuciu Budzisza scenariusz szybkiego zakończenia wojny w zamian za gwarancje bezpieczeństwa nie leży w interesie Polski tak, jak nie leży w naszym interesie wydłużający się konflikt na Ukrainie który rujnuje Ukrainę.

Budzisz twierdzi, że strona ukraińska nie będzie zainteresowana innym zakończeniem wojny niż tylko pełnym zwycięstwem. Trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem. Ukraina może zacząć rozważać niekorzystne rozwiązania pokojowe o ile dostanie gwarancje bezpieczeństwa i perspektywę odbudowy. To dwa zasadnicze elementy analizy wedlug Marka Budzisza. Jeśli nie będzie twardego systemu bezpieczeństwa Ukraina nie będzie zainteresowana żadnymi rozmowami.

Według prelegenta rozmowy o systemie bezpieczeństwa już mają miejsce w Europie: “Realnym planem działania nie jest pewnie przyjęcie Ukrainy do NATO które jest mało prawdopodobne by 32 państwa osiągnęły tu kompromis”. Budzisz twierdzi że nawet USA nie jest zainteresowane takim scenariuszem obawiając się eskalacji że strony Rosji, szczególnie w obecności “skalowania” pomocy, ale także dlatego, że USA osiągnęły pewien poziom stabilności obecnego systemu bezpieczeństwa w postaci NATO i nie będzie chciało wchodzić w ponowne konflikty z jakimiś innymi państwami tego sojuszu. “Wydaje się, że w grę wchodzi nieco inne, pośrednie rozwiązanie które można byłoby rozłożyć na lata” – twierdzi ekspert. Jednak fakt, że rozmowy mają miejsce nie oznacza, że wysokie jest prawdopodobieństwo takiego rozwiązania. W tym sensie trudno zgodzic sie z M. Budziszem. Poprzednie rozwiązania obliczone na lata przyniosły w rezultacie pełnoskalową wojnę na Ukrainie a pośrednie rozwiązanie pozbawi Ukrainy inwestycji w odbudowę zrujnowanego kraju chyba, że będą to inwestycje chińskie a to z pewnością nie jest przedmiotem rozważań.

Na Ukrainie stanowisko w tej kwestii jest także podzielone. Jest jasne, że przejściowy system nie może pozostawić bezpieczeństwa Ukrainy w próżni. Mówi się o gwarancjach bezpieczeństwa między państwami anglosaskimi i Ukrainy z udziałem Polski. Polska byłaby tu jednym z gwarantów bezpieczeństwa Ukrainy wliczając w to bezpośrednią ingerencję Polski w obronę Ukrainy czyli zaangażowanie wojskowe Polski. O tym i o podobnych dalej idących wariantach dziś się mówi. 

Gdybyśmy chcieli mówić o jakiś decyzjach to pojawia się pytanie czy Polska miałaby być jednym z państw gwarantujcych bezpieczeństwo Ukrainy. Budzisz sugeruje, że może to być obsadzenie kluczowych obszarów zwalniając z tego obowiązku wojsko Ukrainy a niekoniecznie bezpośrednie zaangażowanie w walkę. Teza mało  prawdopodobna. To decyzja która jest już dziś dyskutowana i jej podjęcie jest przygotowywane a najbliższe posiedzenie NATO w Wilnie będzie okazją do jej podjęcia.

Strona ukraińska oczekuje pewnego określenia systemu bezpieczeństwa dla Ukrainy w momencie kiedy będzie kończyć się wojna. Scenariusz przedłużającego się konfliktu oznacza ścieranie się potencjału militarnego i ekonomicznego więc w tym sensie przedłużanie się konfliktu oznacza, że Ukraina nie będzie w stanie wyjść z wojny zwycięsko, raczej jako państwo “dramatycznie zniszczone i słabe“. Dziś Ukraina istnieje tylko dlatego że otrzymuje pomoc z zewnątrz. Ok. 10 mln obywateli wyjechało z kraju a perspektywa ich powrotu do kraju jest coraz mniejsza. Po zakończeniu wojny możemy się spodziewać kolejnej fali migracji bo mężowie kobiet i dzieci które wyjechały będą się jednoczyć. To oznacza że Ukraina nie ma 40mln ludzi a raczej jak mówią demografiowie 28mln ludzi. Szansa żeby nastąpił boom demograficzny jest bardzo niewielka bo znaczna część kobiet wyjechała z Ukrainy.

Budzisz zwrócił uwagę na fakt, że nawet w optymistycznym scenariuszu, gdy Ukraina notuje 7.5% wzrostu w skali rocznej, kraj ten dotrze do poziomu PKB sprzed wojny dopiero w 2033. Państwo tak osłabione gospodarczo nie będzie w stanie utrzymywać . Potrzeby Ukrainy by skutecznie odstraszać Rosję w przyszłości są bardzo dużo, w szczególności te idące na potrzeby utrzymania armii. To oznacza, że Ukraina z wojskowego punktu widzenia nie będzie mogła powstrzymać Rosji gdyby do tego doszło w przyszłości To że będzie inaczej jest wg Budzisza “myśleniem życzeniowym“.

Poza Amerykanami, w gruncie rzeczy nie ma podmiotu międzynarodowego który byłby w stanie wpłynąć na zwiększenie potencjału wojskowego Ukrainy. Oczywiste, że ta ocena sytuacji uruchamia myślenie wśród elit zachodu by te wojnę zakończyć. Generalnie, może to być także w interesie Polski bo im słabsza Ukraina tym większe przyszłe potrzeby ze strony Polski.

Z wypowiedzi M. Budzisza jasno wynika, że polska klasa polityczna i społeczeństwo będą musiały odpowiedzieć na najbardziej fundamentalne pytania. Chodzi o drastyczne podniesienie wydatku polskiego PKB na zbrojenia nawet do 5% rocznie bo to państwa wschodniej flanki będą ponosić nawieksze koszty zwiększenia potencjału wojskowego krajów wschodniej flanki NATO.

Uprawnione jest dzisiaj stwierdzenie, że politykę na wschodniej flance trzeba zmienić. Budzisz twierdzi, że tej polityki nie da się osiągnąć bez obowiązkowej służby wojskowej. Polska również stanie wobec tego rodzaju wyzwania i trzeba o tym głośno mówić bo potrzebny będzie do tego społeczny consensus. Ten wysiłek musimy wykonać również z tego powodu, że Polska nie ma aktywnej rezerwy. Armia ukraińska straciła około 100 tys. żołnierzy. Pamietajmy jednak, że straty mogły byc znacznie wieksze gdyby nie fakt, że w toku specjalnej operacji Rosji od 2014 roku, przez szeregi armii ukraińskiej przewinęło się ok 400 tys. osób. Rezerwa aktywna Francji wynosi dziś ok 40 tys. osób choć Macron zdecydował, że przyszłosci będzie to 80 tys. osób. W przypadku polskich sił zbrojnych nie mamy żadnej rezerwy bo nie mieslismy przez ten czas żadnego szkolenia. To kolejny dylemat przed którym staniemy jako wspólnota polityczna. Odbudowa dużej armii zdolnej do projekcji siły nie tylko na granicy kraju ale także np. w państwach bałtyckich będzie wymagała szybkiego działania a na to potrzeba lat.

Gość Klubu Ronina sugeruje, że być może nie uświadamiamy sobie tego ale stoimy wobec decyzji które powinny zmienić kształt polskiego państwa bo dotyczy to produkcji uzbrojenia na potrzeby państwa. Na przyklad potrzeba budowy sprzętu zdolnego razić na odległość do 2000km. Nie mamy takiej zdolności a Amerykanie nie są nam w stanie pomoc nam skutecznie w tym zakresie. Pojawia się więc pytanie w jaki sposób zrobić to w Polsce lub we współpracy Polski i innego kraju, na przykład Ukrainy.

Przesłanie wypowiedzi Marka Budzisza jest proste: Jeżeli chcemy jako poważne państwo zatroszczyć się o nasze bezpieczeństwo to będziemy musieli podjąć decyzje które będą dotyczyły życia przyszłego pokolenia. Musimy wspólnie wypracować porozumienie jak odpowiedzieć na te wyzwania. “Wchodzimy w nowy okres gdy wszystkie gwarancje sojusznicze mogą się okazać niewystarczające. A to oznacza potrzebę zbudowania nowego państwa. Słabe państwo nie posiada dobrej i nowoczesnej partii. Armia jest emanacją społeczeństwa. Jeśli chcemy poważnie traktować nasze bezpieczestwo musimy odpowiedzieć sobie na pytania jak Polska musi się zmienić bo od tego zależy nasza przyszłość” – zakończył swoje wystąpienie w Klubie Ronina Marek Budzisz z think-tanku Strategy&Future.

Trudno o bardziej jednoznaczne i czytelne przesłanie z Klubu Ronina Józefa Orła. Z podziękowaniem.

Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Piramida demokracji

Jeden bunt przy urnach dopiero co nastąpił. Obywatele w ostatnim głosowaniu zawstydzili polityków, powtarzających przedtem, że życie publiczne przeciętnego Polaka nie pasjonuje. Zaprzeczyły temu długie wieczorne kolejki do urn wyborczych.Czytaj więcej ..

Jedziemy na Euro

Po wyeliminowaniu Walii rzutami karnymi w barażowym meczu na wyjeździe – polscy piłkarze pojadą na Mistrzostwa Europy. Nie ma sensu narzekanie, że awans zdobyli w ostatnim momencie albo nie w takim stylu jak trzeba. Kto nie umie cieszyć się z sukcesów, kolejnych już nie odniesie.Czytaj więcej ..

Między nami a Walijczykami

Ustrzegliśmy się podobnie niemiłej niespodzianki, jaką w grupie eliminacyjnej stała się porażka z Mołdawią. Piłkarze Michała Probierza zgodnie z planem i rankingami pokonali Estonię 5:1 i o awans do finałów Euro zagrają w Cardiff z Walią. To symboliczne dla nas miejsce i przeciwnik.Czytaj więcej ..

Jaka tragedia taka Balladyna

Minął czas, kiedy Nową Lewicę uosabiały miła buzia i posągowa sylwetka Magdaleny Ogórek. Z sejmowej trybuny gorszą twarz postkomunizmu zaprezentowała przewodnicząca klubu Anna Maria Żukowska, zapowiadająca, że znane ze “strajku kobiet” błyskawice powrócą i jedna z nich porazi Szymona Hołownię ..Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Inline Feedbacks
View all comments