Wina Tuska, alibi Kaczyńskiego
- Dodano:
- Kategorie: Polityka Krajowa
Donald Tusk pięknie cytował przed Stocznią w rocznicowy dzień postulaty gdańskie sprzed 43 lat i słusznie zwrócił uwagę, że jeden z nich wciąż pozostaje niespełniony: powoływanie na stanowiska kierownicze wedle kwalifikacji i kompetencji a nie partyjnej przynależności, czego już wtedy domagali się robotnicy Wybrzeża. Tyle, że niedługo wcześniej ten sam przewodniczący Platformy Obywatelskiej – Koalicji Obywatelskiej wpuścił czy nawet zaprosił na jej listy wyborcze Romana Giertycha, który jako wicepremier i minister edukacji w rządzie PiS, swojej Ligi Polskich Rodzin i Samoobrony Andrzeja Leppera zamierzał wykreślać z listy lektur szkolnych książki Witolda Gombrowicza. Toteż gdy z kolei Jarosław Kaczyński obciążył pisowskie listy wyborcze nazwiskiem Łukasza Mejzy, znanego z podejrzanych biznesów, na których zarabiał kosztem rodziców chorych dzieci, po czym jeszcze poszkodowanych zastraszał – protesty autorytetów społecznych przeciw decyzji prezesa PiS brzmią fałszywie. Skoro dziś tak zgorszeni milczeli, kiedy Tusk adwokata własnej rodziny promował do izby poselskiej. Co stanowi równie oczywisty przykład prywaty jak kandydatura Mejzy – pospolitej obrzydliwości.
Nazwisk, które mogą się przyśnić w porannym koszmarze jest zresztą znacznie więcej na listach obu głównych ugrupowań pretendujących – każde z osobna, bo wielkie koalicje powstają, ale u pragmatycznych Niemców – do rządzenia Polską od jesieni. To kolejny po wymienionym już Lepperze watażka chłopski Michał Kołodziejczak, lider konińskiej listy Koalicji Obywatelskiej, przez dawnych kolegów z Agrounii uznany za renegata: rozwija tę ocenę szef rady tej formacji Grzegorz Domagała w wywiadzie, jaki z nim przeprowadziłem dla mazowieckiej “Samorządności” [1].
Podobnie jak Kołodziejczak dla sejmowej kariery porzucił swoje chłopskie zaplecze – tak . Gdyby do Sejmu wystartował uczciwie z Konfederacji, zgodnie z poglądami, jakie dotychczas publicznie głosił, wcale bym do niego pretensji nie miał.
Zaś zarówno umiarkowani wyborcy PiS jak przedstawiciele rozumnego centrum politycznego, do których sam się zaliczam (nie przeszkadza mi Marsz Niepodległości, póki nie płoną mieszkania wzdłuż jego trasy, jak się to niedawno w stolicy zdarzało) i tak Robertowi Bąkiewiczowi zapamiętają, jak jego klakierzy zagłuszali przemawiającą bohaterkę Powstania Warszawskiego Wandę Traczyk-Stawską. Tę samą która później pomimo bez mała setki na karku pofatygowała się do Sejmu, by uczestniczącym w jego okupacji niepełnosprawnym dzieciom ofiarować własną maskotkę, z którą przetrwała tamte 63 dni,
Swego czasu wieloletni poseł (trzech kadencji 1991-2001), kolejno rzecznik Unii Demokratycznej i UW Andrzej Potocki wykazywał, że Platforma Obywatelska przejęła wyłącznie gorsze cechy Unii Wolności, z której części powstała, ale zapomniała o tych lepszych. Podobną konstrukcję da się zastosować także do Prawa i Sprawiedliwości: ta z kolei partia odziedziczyła przywary Akcji Wyborczej Solidarność (gdzie sute apanaże poselskie pobierało ok. 20 działaczy Porozumienia Centrum, poprzedniej partii Kaczyńskiego) – ale już nie jej zalety. Kontynuowanie tego rozumowania może się okazać niebezpieczne: zostaniemy bowiem uznani przez “Gazetę Wyborczą”
Nie powtarzam jednak zgrabnej rymowanki PIS, PO jedno zło, chociaż vox populi, vox Dei. Czasy wyboru mniejszego zła kojarzą się raczej z epoką generała w ciemnych, bo zapożyczonych od chilijskiego rzeźnika Augusto Pinocheta okularach – i juntami ich obu.
Łukasz Perzyna

Wspólny 11 Listopada
Tak ni z tego, ni z owego była Polska od pierwszego – tak sam Józef Piłsudski na zjeździe Legionistów w Kaliszu już po przewrocie majowym miał się wyrazić o okolicznościach odbudowy państwa w 1918 r. Czytaj więcej ..

Dron u bram czyli wojna i pokój oraz feudałowie polskiej polityki
63 proc badanych przez CBOS dostrzega zagrożenie dla niepodległości Polski. Gdy zaczynała się wojna w Ukrainie, widziało je 42 proc. Z kolei teraz 68 proc Polaków pewnych jest zaangażowania NATO w obronę naszych granic, w marcu 2022 r. podobne przekonanie wyrażało 81 proc. Czytaj więcej ..

“Hyde Park” – arena pustych słów
“Hyde Park” pokazuje politykę, w której rolę selekcjonerską jaką do niedawna odgrywała telewizja – bez reszty przejmuje internet. Czy się w tę sieć zaplączemy, czy nauczymy nią skutecznie łowić to, co życiodajne a nie zatrute?Czytaj więcej ..

Zimna wojna nerwów
Po zrozumiałym szoku, jaki wywołało masowe wtargnięcie do Polski wrogich obiektów w nocy z 9 na 10 września – nadchodzi podobnie trudny czas testowania naszej cierpliwości i poczucia bezpieczeństwa.Czytaj więcej ..

Dron… nie z jasnego nieba
Nalot prawie dwudziestu dronów rosyjskich jakie nadleciały nad Polskę z Białorusi wskazuje, że w tym wypadku to my, a nie Ukraina stanowimy cel dla Kremla. Jeśli jednak zamiarem Władimira Putina pozostawało wzniecenie u nas paniki, ten zamysł nie został zrealizowany.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

