Niemieckie wojsko pod Sejmem – granice tolerancji
- Dodano:
- Kategorie: Kraj
Nie ma bardziej gorszącego obrazka ilustrującego stan naszego państwa, niż obecność niemieckiego wojska po bramą polskiego parlamentu. Ma rację prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Jagielonskiego, że:
Trzeba dziś bronić nie samego Trybunału tylko. Trzeba bronić Polski, demokracji, wolności, przyzwoitości – przed żulami, którzy w prawniczych togach czy z wysokości ministerialnych stanowisk, które nadał im Kierownik niszczą wszystko – byle raz zdobytej władzy nie oddać nigdy.
Nawet z pomocą niemieckiej Bundeswehry jeśli taka będzie potrzeba – chciałoby się dodać.
Gruszka to portal lokalnej społeczności Świętokrzyskiego. Społeczności niezwykle patriotycznej przywiązanej do legendy Langiewicza który podczas powstania tu stacjonował i majora Ponurego, który te wsie ochraniał.
Zdzisław Rachtan, pseudonim “Halny” powiedział mi kiedyś, że mając zaledwie 17 lat wkraczał w oddziale Ponurego do spalonej przez ówczesną “Bundeswehrę” wsi Michniow, zaledwie kilka kilometrów od rodzinnego mi Skarżyska. “Halny” opowiadał spokojnie:
Jako jeden z pierwszych z tej setki żołnierzy zebranych przez “Ponurego” na odsiecz, wchodziłem do Michniowa. Biegliśmy tam, zmordowani, właściwie nie wiedzieliśmy po co. Nieśliśmy wszystko co się dało że sobą, całe nasze oporządzenie, myśląc, że to będzie jakaś wielką akcja, kiedy nas poderwano. W czasie tej drogi parogodzinnej wiedzieliśmy tylko, że Michniów się pali. Ale nie zdążyliśmy na czas/../ Jak zobaczyłem Michniów, to chociaż miałem krótkie włosy myślałem, że furażerka spadnie mi z głowy. Tak włosy miałem zjeżone na głowie, a skórę zupełnie ścierpniętą. To było niesamowite wrażenie spotkania z tą tragedią, z ludźmi spalonymi żywcem, z tym strasznym zapachem spalonych ciał.
Zdrada ma wiele form jak mówi prof. Nowak. Sprowadzenie do Polski żołnierzy niemieckiej Bundeswehry w czasie poważnego kryzysu państwa ma swój precedens w polskiej historii. Nie pomogą dziennikarskie spekulacje publicystów, w tym także tych, niegdyś, z Gruszki – jesteśmy świadkami stąpania po najbardziej wrażliwej dla Polaków sferze, tej dotyczącej naszej godności.
Nie wiemy skąd biorą się na polskich drogach niemieckie konwoje wojskowe. Nagrane zostały również samochody Bundeswehry znajdujące się pod samym Sejmem a skoro tak, to już nie tylko obecność niemieckich mundurów, ale również wojskowych pojazdów w bezpośrednim sąsiedztwie polskiego parlamentu!
Skąd wzięli się pod Sejmem niemieccy żołnierze, nie wiemy. Ani tego, kto ich tu zaprosił. Nie wiemy nawet po co naprawdę przyjechali. Wiemy jedno: są i pozostaną intruzami dla większości polskiego społeczeństwa.
Poseł na Sejm Dariusz Matecki opublikował nagranie, na którym rozmawia z niemieckimi żołnierzami w pobliżu budynku polskiego parlamentu w Warszawie. Jeden z żołnierzy wyjaśnił na nagraniu, że ich obecność w Polsce ma związek że wspomnianą wystawą. RMF24 zauważa, że gmach Sejmu znajduje się w odległości około 450 metrów od ambasady Niemiec.
Szczególnie zastanawiający jest moment tej sytuacji. Zaledwie kilka dni temu Polska żyła wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego i kontrowersjami dotyczącymi obecności zagranicznych służb. Media donoszą, że polska jednostka specjalną “Grom” wysłana została pod rosyjska granice z obwodem Królewieckim w obawie o prowokacje. A może specjalnie wyprowadzono jak z daleka od Warszawy? Teraz, w takim momencie, niemieccy żołnierze pojawiają się pod Sejmem. To musi budzić poważne pytania i jest symptomem zagrożenia.
Jak wskazuje Marek Jakubiak, członek sejmowej komisji obrony narodowej i były wojskowy, obecności obcych wojsk na terenie kraju ma obowiązek towarzyszyć polska żandarmeria wojskowa.
Co więcej, przemieszczenie nawet jednego pojazdu wojskowego na platformie, musi być nadzorowane przez tą właśnie żandarmerię.
Tymczasem kilkudziesiecio-pojazdowe kolumny wojskowe Bundeswehry w naszym kraju pozbawione są takiego nadzoru.
Poseł Marek Jakubiak domagał się wyjaśnień w sprawie przemieszczania się niemieckich żołnierzy – miało to miejsce po tym, jak trzy ciężarówki niemieckiej armii uczestniczyły w wypadku na autostradzie A4 pod Wrocławiem, w rejonie Kostomłotów, gdzie doszło do zderzenia trzech ciężarówek należących do niemieckiej armii. Według medialnych doniesień trzech niemieckich żołnierzy zostało rannych i trafiło do szpitala.
Żandarmeria Wojskowa wydała oświadczenie w tej sprawie, jednak Jakubiak nadal domagał się wyjaśnień dotyczących eskorty tego transportu. Niewiele uzyskał.
Polska nie jest niemieckim poligonem ani miejscem, w którym obecność obcych wojsk powinna odbywać się bez jasnej informacji dla obywateli! Naturalnym jest więc oczekiwanie odpowiedzi od MON, w szczególności Min. Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza – doktora nauk medycznych którego kompetencje pozostają przedmiotem żartów wielu.
Ambasada Niemiec w Warszawie oświadczyła, że obecność niemieckiego personelu wojskowego oraz sprzętu ma charakter wyłącznie ceremonialny i związany z koordynacją działań. Jak podaje RMF24, komunikat ten został wydany po tym, jak w internecie pojawiły się zdjęcia i nagrania przedstawiające żołnierzy Bundeswehry oraz pojazdy wojskowe.
Placówka dyplomatyczna wyjaśniła, że niemieckie przedstawicielstwa zagraniczne, w tym to w Polsce, organizują wydarzenia upamiętniające 71. rocznicę utworzenia Bundeswehry. W ramach tych obchodów zaprezentowano wystawę poświęconą 70. rocznicy powstania niemieckich sił powietrznych, Luftwaffe.
Przypomnijmy, że nazwa formacji do dziś budzi grozę wśród seniorów którzy kiedyś kryli się przed atakami niemieckich Junkersów Ju 87 “Stuka”, powszechnie znanymi jako “sztukasy”, szturmowymi bombowcami nurkującymi nad Warszawą, Bydgoszczą, nad tłumami uchodźców kampanii 1939 roku, mordując w asyście specjalnie zainstalowanych in nich syrenach. Charakterystyczny, przerażający dźwięk syren akustycznych podczas ataków bombowych w tamtym okresie miał tylko jedno zadanie: przerażac.
Ambasada zaznaczyła, że organizacja uroczystości w Polsce stanowi wyraz uznania dla kluczowej roli tego kraju na wschodniej flance NATO.
Świętowanie dokonań Luftwaffe w naszym kraju, to najbardziej ponury spektakl możliwy do wyobrażenia w naszym kraju.
Ponadto ambasada poinformowała, że niemieccy inżynierowie mają wesprzeć budowę „Tarczy Wschód”.
W oświadczeniu podkreślono, że placówka odrzuca wszelkie dezinformację sugerujące, iż Niemcy ingerują w sprawy wewnętrzne Polski lub wykorzystują sojuszników do własnych celów.
Przychodzi mi na myśl absurdalny obrazek, ten “Ponurego” i”Robota“, “Szorta” czy “Nurta” z AK-owskiej partyzantki Świętokrzyskiego, gdyby dziś stanęli przed Sejmem w obecności niemieckiej Bundeswehry. Wiem co mieliby do powiedzenia z opowieści wspomnianego wcześniej nauczyciela, Zdzisława Rachtana, “Halnego” który mówił o postępowaniu “Ponurego” wobec zdrajców i przestępców.
Obecność niemieckich wojsk pod polskim parlamentem w chwili państwowego kryzysu skłania do zapytania o charakterze fundamentalnym: gdzie leżą granice polskiej tolerancji na ruinę państwa dokonywaną przez nielicznych, dziś, także oczywistą ingerencję w wewnętrzne sprawy państwa.
Testowanie granic przyzwolenia na bezprawie to niebezpieczna gra. Poznałem granice tej tolerancji dwukrotnie, w 1980 a potem 1981 roku. Tak wtedy jak dzisiaj, mamy do czynienia z zamachem stanu. Tyle, że zmieniły się granice tejże tolerancji. Warto je przypomnieć w świetle wypowiedzi “Halnego” a jeśli trzeba wyostrzyć i skorygować.
Mamy dziś lepsze sposoby niż spust by odpowiedzieć na deptanie naszej wrażliwości. Przyjdzie też czas na wystawienie rachunku, także Niemcom, którzy przyjechali tu dziś bez naszego zaproszenia testując wrażliwość o której mówimy i granice naszej tolerancji.
Publikacje video w tekście pochodzą z FB. Zamieszczone bez wiedzy i zgody autorów.
Zdjęcie główne: Przejazd niemieckiej kolumny wojskowej w Rembertowie pod Warszawą, dziś tj. 06 XI ’26.
Jack Malik

Między wojną a pokojem – wybory w USA
Obserwujemy powstającą wspólnotę interesów między Ameryką Trumpa, Chinami Xi i Rosją Putina. Wyłania się triumwirat liderów mocarstw, które odrzucają plan zbudowania przez globalistów Nowego Porządku Świata.Czytaj więcej ..

Plemienne przywództwo
Kiedy zaczynamy traktować polityka nie jako reprezentanta, którego należy rozliczać, lecz jako przywódcę własnego plemienia, przestajemy oceniać go według uniwersalnych zasad. Jego błędy stają się pomyłkami, kłamstwa zyskują usprawiedliwienie, a krytycy zostają uznani za wrogów.Czytaj więcej ..

Czy głupcy odejdą w pokorze?
Polska pozostaje “oblężonym miastem” w rozumieniu Herberta i jego poezji, w rozumieniu współczesnego Polaka zaś, kraj jest ofiarą głupców, ludzi pozbawionych rozumu lub skrajnie cynicznych. Czytaj więcej ..

Zakończyć wojnę. Czas wyborów. Manewry Trumpa
Swoją umową z Putinem, Trump przesunął celownik na Żeleńskiego. Teraz ceny benzyny i diesla będą zależały od tego czy Żeleński zbombarduje rosyjskie rafinerie.Czytaj więcej ..

Upadek Tuska
Polska jest większa niż Tusk i koalicja rządząca. Premier nie stoi ponad prawem. Żadna większość parlamentarna nie otrzymała mandatu do niszczenia zasad, na których opiera się Rzeczpospolita. Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

