W latach 80., do naszego mieszkania na Dalekiej pukali czasem zupełnie obcy mi ludzie. Przychodzili z prośbą o pomoc i wsparcie. Spali w śpiworach na podłodze, opowiadali o prześladowaniach i biciu, następnego dnia wyjeżdżali uzbrojeni w pomoc prawną i skromną sumę pieniędzy.Czytaj więcej ..

Umiem przekonać do swojego pomysłu, przedstawić problematykę i walczyć o realizację celu. To właśnie spory prowadzą do konsensusu i ostatecznie rozwoju społeczności, w tym także tych lokalnych, samorządowych. Czytaj więcej ..