Borowski

Jest w tym wszystkim jakiś ponury symbol. 

Państwo, które lubi opowiadać o „uśmiechu”, „nowej jakości” i „europejskich standardach”, sięga dziś po najbardziej archaiczne narzędzia represji- takie, które pachną PRL-em, a nie demokracją.
Paragraf 212 Kodeksu karnego.

Komunistyczny relikt. Przepis od karania za słowa, nie za czyny. Przepis, który w normalnym państwie prawa dawno powinien trafić do muzeum absurdu. A jednak właśnie nim chce się dziś zamykać usta.
I to komu?
Adamowi Borowskiemu- opozycjoniście, więźniowi PRL, człowiekowi, który swoje już za wolność zapłacił. Człowiekowi choremu, bez majątku, bez zaplecza, który nie handlował wpływami, nie robił karier, nie budował fortun. Człowiekowi, który nie cofnął się wtedy i nie cofa się dziś.

Po drugiej stronie tej historii nie stoi „prawo”. Stoi układ.
Człowiek obciążony poważnymi podejrzeniami o udział w kradzieży 92 milionów złotych, o wieloletnie układy, o bycie adwokatem zawsze gotowym stanąć po stronie najsilniejszych. Ten sam, który bronił bankowego hochsztaplera Leszka Czarneckiego, który osłaniał interesy ludzi Tuska i jego rodziny, który latami funkcjonował jak parasol ochronny dla elit, nigdy dla zwykłych obywateli.
Nie symbol prawa.
Symbol systemowej bezkarności i ,,politycznego dresiarstwa”.
I teraz ten właśnie człowiek – beneficjent układów, politycznych parasoli i skręconych spraw występuje w roli oskarżyciela wobec kogoś, kto całe życie płacił za wierność zasadom.

 

Kanclerz Niemiec na temat ratowania demokracji w Europie. Fot: YT.
Trudno o bardziej wymowny obraz. Czy naprawdę tej władzy opłaca się pokazywać, że prawdziwą twarzą „Uśmiechniętej Polski” jest twarz agresywnego hejtera Romana Giertycha, który sam uciekał przed prawem za granicę, chował się za immunitetami i opowiadał o „represjach”, gdy dotykało to jego samego?
Ja ten mechanizm doskonale znam.

W PRL-u też byłem zamykany za słowa, myśli, poglądy. Wiem, jak działa państwo, które boi się prawdy i dlatego sięga po paragraf. Wiem też jedno: zawsze zaczyna się od jednego, a kończy na zastraszaniu wszystkich.
Dlatego jeśli trzeba – stanę w pierwszym szeregu przeciwko takim ludziom i my wszyscy musimy to zrobić. Nie z nienawiści. Z obowiązku. Bo to oni kompromitują prawo, politykę i niszczą państwo. To oni robią z Polski coś, co coraz bardziej przypomina Białoruś, a potem bez wstydu mówią o „standardach”. Ale ta
sprawa jest też dla nich niebezpieczna. Widać to po ciszy. Po próbach przemilczenia. Po nerwowości medialnych cyngli z TVN i tych wszystkich „aktywistów obywatelskich”, którzy na co dzień wycierają sobie gęby wolnością słowa, a dziś udają, że nic się nie dzieje.
 
Dlatego tak ważne jest ułaskawienie Adama Borowskiego. Bo wtedy nie da się już schować tej historii pod dywan. Będą musieli ją opisać. I będą musieli się wytłumaczyć i kiedyś za nią zapłacić.
 
Jedno teraz wiem na pewno: żaden przyzwoity człowiek, widząc ten syf, nie stanie po stronie Tuska i jego ludzi. I im częściej będzie się im to rzucać w twarz- tym szybciej pęknie ta fałszywa narracja o „uśmiechniętej” władzy.
Bo uśmiech nie przykryje podłości i nikczemności a paragraf z PRL-u nie zrobi z niej prawa.
 
Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Upadek Tuska. Dziś sam przyśpieszył koniec swojej władzy

Polska jest większa niż Tusk, większa niż jego partia i większa niż cała koalicja rządząca.
Żaden premier nie stoi ponad prawem. Żadna większość parlamentarna nie otrzymała mandatu do niszczenia zasad, na których opiera się Rzeczpospolita. Polacy mają dość polityki nieustannych konfliktów i walki o utrzymanie władzy za wszelką cenę.Tusk

Cassus Kołodziejczak

Kiedy obok polityka pojawia się rozpoznawalny celebryta, a cała historia natychmiast zaczyna żyć własnym życiem, obywatel ma prawo zapytać: gdzie kończy się troska o wyjaśnienie sprawy, a zaczyna walka o odwrócenie uwagi od tego, co naprawdę istotne?Czytaj więcej ..

Gdy prawo przestało być tarczą

Prawo miało być tarczą
Pamiętacie słowa śp. Kornela Morawieckiego, wypowiedziane z sejmowej mównicy?
„Jeżeli prawo nie służy narodowi, jest bezprawiem”.
Warto dzisiaj zatrzymać się przy tych słowach..Czytaj więcej ..

O sztucznej inteligencji.. publicystycznie

Być może największym problemem przyszłości nie będzie to, że sztuczna inteligencja zabierze człowiekowi pracę. Być może większym problemem będzie to, że przyzwyczai nas do tego co robi, a człowiek pewnego dnia zapomni, jak robić to samemu. Czytaj więcej ..

Sikorskiego dyplomacja

Polska potrzebuje dyplomacji, a nie wojennej brawury i dyplomatycznej głupoty. Sikorski znowu powiedział coś, co może dobrze brzmi w telewizji. Tylko że polityka zagraniczna to nie konkurs na najbardziej efektowne zdania.Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Newest
Oldest Most Voted