Przejecie pilota czy.. uranu?
- Dodano:
- Kategorie: Albert Łyjak, Blog, Świat
W Iranie został zestrzelony amerykański myśliwiec McDonnell Douglas F-15E Strike Eagle. Jeden z pilotów katapultował się i przez kilkadziesiąt godzin ukrywał się na wrogim terytorium. Amerykanie uruchomili operację ratunkową. I tu zaczyna się rzecz niezwykła.
Do akcji wysłano ponad 150 samolotów i śmigłowców. Wśród nich były: myśliwce osłony, samoloty walki elektronicznej, tankowce powietrzne, śmigłowce ratunkowe, samoloty transportowe. Właśnie ten ostatni element budzi najwięcej pytań:czy była,to tylko operacja „po jednego człowieka”?
Armia amerykańska ma zasadę: nie zostawiamy swoich ludzi. Ale nawet jak na standardy USA była to operacja ogromna. Przerzucenie takiej liczby maszyn oznacza: kontrolę przestrzeni powietrznej, osłonę elektroniczną, logistykę, możliwość ewakuacji sprzętu.
I tu pojawia się hipoteza, która krąży w analizach wojskowych. Czy operacja ratunkowa była jedynym celem? Od lat problemem Zachodu jest irański program nuklearny. Iran posiada uran wzbogacony do około 60%. To poziom bardzo wysoki. Dla porównania: jakie jest zastosowanie poziomu wzbogacenia uranu: elektrownia jądrowa 3–5%, reaktory badawcze do 20%, próg militarny ok. 60%, broń nuklearna ok. 90%.
60% oznacza, że do poziomu militarnego zostaje już stosunkowo niewielki krok technologiczny. Dlaczego to jest tak niebezpieczne? Bo proces wzbogacania uranu jest najtrudniejszym etapem technologii nuklearnej. Jeśli państwo osiąga poziom 60%, to większość pracy jest już wykonana.
W praktyce oznacza to, że: droga do 90% jest znacznie krótsza czas potrzebny do stworzenia materiału na bombę gwałtownie się skraca kraj staje się tzw. „państwem progowym” nuklearnie. Czyli takim, które w krótkim czasie może wejść w posiadanie broni atomowej.
Część instalacji Iranu znajduje się głęboko pod ziemią, m.in. w kompleksie Fordow Fuel Enrichment Plant.’ gdzie rozbił się amerykański samolot. Dlaczego te obiekty buduje się tak głęboko?
Powody są trzy. Po pierwsze – ochrona przed bombardowaniem. Instalacje nuklearne są jednym z pierwszych celów w czasie wojny. Umieszczenie ich pod górami ma utrudnić ich zniszczenie nawet ciężkimi bombami penetrującymi. Po drugie – utrudnienie rozpoznania satelitarnego. Podziemna infrastruktura ogranicza możliwość oceny, co dokładnie dzieje się w środku. Po trzecie – bezpieczeństwo technologiczne.
W przypadku wypadku lub ataku skażenie promieniotwórcze jest częściowo ograniczone przez warstwy skał. Dlatego wiele państw prowadzących program nuklearny buduje takie instalacje w górach lub pod grubą warstwą skał. Dlaczego pojawiły się hipotezy że Amerykanie przejęli uran?
Niektóre analizy zwracają uwagę na dwa fakty: użycie dużych samolotów transportowych w operacji i ogromną skalę zabezpieczenia powietrznego Transportowce w operacjach ratunkowych pojawiają się rzadziej. Ich obecność może oznaczać przewóz: sprzętu specjalnego, zespołów technicznych, elementów infrastruktury wojskowej Stąd pojawiła się spekulacja, że Amerykanie mogli wykorzystać moment, aby: przejąć część materiałów i zniszczyć instalacje albo zdobyć dane wywiadowcze.
Na powyższe nie ma na to twardych dowodów. Ale taka hipoteza pojawia się w analizach wojskowych. Jest jednak fakt, którego nie da się podważyć. Jeśli państwo potrafi wysłać ponad 150 maszyn bojowych w głąb wrogiego kraju tylko po to, by odzyskać jednego pilota, to oznacza jedno: To państwo wciąż posiada ogromną przewagę militarną i logistyczną. A jeśli przy okazji udało się zdobyć coś więcej niż tylko pilota… tego prawdopodobnie nigdy oficjalnie się nie dowiemy, choć pojawiają się spekulacje, że było to 400 kg wzbogaconego uranu.
Albert Łyjak

Wdzięczność to nie waluta
Pomoc dla Ukrainy nie może oznaczać rezygnacji z obrony własnych interesów gospodarczych, historycznych i społecznych.Czytaj więcej ..

Bezradna opozycja
Największym problemem nie jest słabość opozycji ale jej niezdolność do współpracy. Nie potrafi porozumieć się nawet z ugrupowaniami, które podobnie patrzą na wiele spraw. Czytaj więcej ..

O potrzebie Marszu Przyzwoitości
Równość nie wymaga szokowania. Szacunek nie wymaga prowokacji. A wolność nie oznacza obowiązku akceptowania każdej formy publicznej ekspresji.
Być może zamiast kolejnych marszów równości bardziej potrzebujemy dziś marszów przyzwoitości, wzajemnego szacunku i odpowiedzialności za przestrzeń wspólną. Czytaj więcej ..

Kasta „artystów”
Tusk od dawna działa według jednej zasady: poszerzać elektorat za wszelką cenę. Zabiegał już o głosy dawnych komunistów, aktywistów LGBT, dziś przyszła pora na kolejną grupę do zagospodarowania: samozwańczych „artystów”, którzy oczekują finansowania ich życiowej nieporadności.Czytaj więcej ..

Między fizyką a filozofią
Rozbijamy atomy, projektujemy komputery wykonujące obliczenia szybciej, niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu potrafiły liczyć całe państwa. A mimo to wciąż nie umiemy odpowiedzieć na jedno z najstarszych pytań ludzkości:
Czym właściwie jest świadomość?Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

