Nakładanie szminki.. na świnię
- Dodano:
- Kategorie: Wojna w Zatoce Perskiej
John J. Mearsheimer jest wybitnym amerykańskim politologiem i teoretykiem stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Chicago.
„Nakładanie szminki na świnię” to idiom oznaczający wprowadzanie powierzchownych lub kosmetycznych zmian w czymś, co jest zasadniczo wadliwe, w daremnej próbie poprawienia jego wyglądu. Zwrot „pomalować świnię szminką” oznacza wprowadzanie powierzchownych lub kosmetycznych zmian w czymś w daremnej próbie ukrycia jego podstawowych wad.
Powyższego właśnie idiomu użył niekwestionowany ekspert stosunków międzynarodowych w Stanach Zjednoczonych oceniając stan wojny w Zatoce Perskiej i perspektywę “zjazdu z rampy” w oczywistej już kolosalnej pomyłce Amerykanów przez włączenie się do wojny Izraela z Iranem.
“Zjazd z rampy” to także angielski idom, najbardziej popularny w Stanach Zjednoczonych i kojarzy się powszechnie ze zjazdem z autostrady. Ta autostrada poprowadziła Amerykę do klęski, której rozmiary poznajemy dziś a historycy ocenią w przyszłości jako epicką klęskę imperium.
Mearsheimer wypowiada się o wojnie Ameryki z Iranem jako kolosalnej pomyłce Trumpa i jego administracji. Ale o tym już wiemy z doniesień z Zatoki. Nie znamy detali nadchodzących w niedzielę rozmów Amerykanów z Iranem w Pakistanie, kraju który odgrywa rolę mediatora. Czy do rozmów dojdzie także nie wiemy.
Pikanterii sytuacji dodaje fakt, że Jared Kushner i Steve Witkoff, negocjatorzy Trumpa w imieniu jego administracji nie są nawet reprezentantami rządu Stanów Zjednoczonych. Ten pierwszy to jego zięć, ten drugi to partner w handlu nieruchomościami. To pokazuje, że prezydent USA jest w rzeczywistości pariachem amerykańskiej polityki. Przypomnijmy też, że wspomniani powyżej dwaj negocjatorzy, zupełnie niekompetentni w sferze politycznych negocjacji, siedzieli przy stole z Irańczykami już przeszłości, tj. w czerwcu ub. roku w Omanie. Dawali dobrą minę do złej gry bo wiedzieli, że atak Izraela na Iran jest kwestia zaledwie kilka godzin. Ale eksperci amerykańskiej polityki nie pozostawiają złudzeń: ci dwaj są agentami izraelskich a nie amerykańskich interesów.
Trudno dziwić się Iranowi, że do rozmów w Islamabadzie w niedzielę podchodzi z daleką rezerwą. Irańscy negocjatorzy zostali oszukani przez Amerykanów już dwukrotnie. W rzeczywistości, zdumiewająca jest dobra wola Iranu by zasiąść ponownie do negocjacyjnego stołu z Amerykanami.
Pomimo zapewnień, jestem sceptyczny czy spotkanie dojdzie do skutku, a tym bardziej czy będzie przełomowe. Prof. Mearsheimer wyjaśnia dlaczego “malowanie szminką świni” nie pomoże ani Trumpowi ani jego politycznym awanturnikom jak Marco Rubio który jest sekretarzem stanu czy Pete Hegseth który jest Ministrem Wojny bo taka jego oficjalna funkcja.
Trump zagroził, że unicestwi całą irańską cywilizację, liczącą ponad 90 milionów obywateli ale wkrótce potem przyjął nagłe zawieszenie broni, które najwyraźniej natychmiast podważył. Następnie ogłosił zwycięstwo i zaczął dystansować się od niektórych kluczowych warunków tego zawieszenia broni.
Patrząc z szerszej perspektywy, trzeba zrozumieć, że prezydent Trump desperacko pragnie zakończyć tę wojnę. W pełni rozumie, że jesteśmy o krok od przepaści, że jeśli ta wojna nie zostanie zakończona, możemy skończyć w globalnym kryzysie, gorszym niż ten, który widzieliśmy pod koniec lat 20. XX wieku, i chce zrobić wszystko, co w jego mocy, aby tego uniknąć.
W poniedziałek mijającego tygodnia, rano i wieczorem, pojawiają się dwa tweety Trumpa które zasługują na uwagę. Z pewnością bardzo różne, ale oba świadczą o desperacji. Rano pisze, że zamierza zetrzeć Iran z powierzchni ziemi. Zamierza zniszczyć irańską cywilizację na zawsze. To oczywiście ludobójcze zagrożenie i język, którego można oczekiwać od Adolfa Hitlera, a nie od prezydenta USA.
Trzeba rozumieć, że na stole leżą dwa plany. Jeden to 15-punktowy plan amerykański, który zawiera wszystkie maksymalistyczne żądania Stanów Zjednoczonych i Izraela, a drugi to irański 10-punktowy plan, który zawiera wszystkie maksymalistyczne żądania Irańczyków. Tyle, że Trump mówi, że negocjacje będą się toczyć w oparciu o 10-punktowy plan Irańczyków. To oczywiście niezwykłe bo 10-punktowy plan Iranu który stanowi praktyczną podstawę do porozumienia to maksymalistyczne żądania irańskiego rządu. Co więcej, w tweecie Trump piszę, że prawie wszystkie punkty sporne między obiema stronami zostały rozwiązane. Znowu, niezwykłe. Czy oświadczenie prezydenta w tweecie to “zjazd z rampy“?
Negocjować w oparciu o 10-punktowy plan Iranu oznacza, że żadne z amerykańskich żądań nie zostanie spełnione. Żadne z czterech najważniejszych żądań, które wysunęli przed wybuchem wojny i po jej wybuchu, nie zostanie zrealizowane. Przypomnijmy te zadania bo stanowią podstawę rozważań kryzysu. Izrael a za tym krajem Stany Zjednoczone rozpoczęły tę wojnę z czterema żądaniami. Pierwszym była zmiana reżimu. Drugim żądaniem było pozbycie się przez Iran zdolności wzbogacania uranu. Trzecim żądaniem było wyeliminowanie przez Iran wszystkich pocisków balistycznych dalekiego zasięgu. Czwartym żądaniem było zaprzestanie wspierania Hutich, Hezbollahu i Hamasu.
– Żadne z tych czterech żądań nie zostało zrealizowane. Żadne. Co więcej, Iran kontroluje teraz Cieśninę Ormuz, co daje mu ogromną władzę – słusznie zauważa prof. Mearsheimer w wypowiedzi dla prof. Glenna Diesena na YouTube i twierdzi:
Nie ma zawieszenia broni. Ponieważ aby je zawrzeć, Irańczycy muszą otworzyć Cieśninę Ormuz. Irańczycy odmówili otwarcia Cieśniny Ormuz, ponieważ Izraelczycy bombardują Liban i atakują Hezbollah w Libanie”. Irańczycy twierdzą więc, że nie będzie zawieszenia broni. Cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta, dopóki Izraelczycy nie zaprzestaną ataków na Hezbollah.
– Izraelczycy podważają więc zawieszenie broni – twierdzi ekspert.
Iran wciąż dysponuje ogromnym arsenałem pocisków balistycznych, pocisków manewrujących i dronów, co pozwala mu atakować amerykańskie bazy w regionie, siły amerykańskie w regionie, państwa Rady Współpracy Zatoki Perskiej sprzymierzone że Stanami Zjednoczonymi oraz sam Izrael. Iran znajduje się więc dziś w doskonałej sytuacji w porównaniu z sytuacją z 27 lutego. Co więcej, prezydent Trump w swoim wpisie na Tweeter wieczorem, 6 kwietnia, powiedział, że “będziemy negocjować w oparciu o dziesięciopunktowy plan, który Irańczycy przedstawili“.
– To oczywista porażka. A swoją drogą, to jeszcze większa porażka Izraela. W Izraelu mówi się o tym w najróżniejszy sposób ale to oczywista porażka. Izraelczycy doskonale rozumieją, że patrząc na to, dokąd zmierza ten pociąg, jest to dla nich katastrofalna porażka – konkluduje prof. Mershmaier.
Czy ekspert ma rację jeszcze nie wiemy choć dowiemy się wkrótce. Rozmowy w Islamabadzie, jeśli do nich dojdzie w co wątpię, odpowiedzą na pytanie czy Izrael zaniecha ludobójstwa już nie tylko w Gazie, także w Libanie.
Przysłuchuje się wydarzeniom w Zatoce Perskiej analizując wypowiedzi wyłącznie poważnych ekspertów w sferze polityki międzynarodowej bez dawania ucha amerykańskim mediom głównego nurtu jak CNN czy FoxNews. Te już dawno straciły wiarygodność. Douglas Abbott Macgregor jest emerytowanym pułkownikiem armii Stanów Zjednoczonych, byłym urzędnikiem rządowym, autorem, konsultantem i komentatorem politycznym. 11 listopada 2020 roku rzecznik Pentagonu ogłosił, że McGregor został zatrudniony przez prezydenta Trumpa na stanowisko starszego doradcy nowego p.o. sekretarza obrony Christophera Millera, w ramach gruntownej zmiany w obsadzie stanowisk kierowniczych w departamencie obrony.
W tamtym czasie Macgregor był zwolennikiem wycofania się Stanów Zjednoczonych z Afganistanu, co było polityką Trumpa, której sprzeciwiał się establishment obronny. Z życiorysu eksperta można byłoby zrobić dobry film w Hollywood bo McGregor to postać wyjątkowa w każdym calu.
– Prezydent Trump stawia czoła upokorzeniu na szczeblu krajowym i międzynarodowym
– mówi emerytowany oficer US Army Douglas McGregor na kanale SChEnglish.
– Ponieważ nieustannie mówił o zastraszaniu i dominacji nad Iranem, o sprowadzeniu go na kolana, o bezwarunkowej kapitulacji, zmianie reżimu i tak dalej. Zrobił to wszystko na polecenie pana Netanjahu i miliarderów syjonistów otaczających Trumpa i którzy pomogli mu dostać się do Białego Domu – dodaje McGregor.
Nie może być bardziej jednoznacznej oceny prezydenta USA i jego polityki z ust jego własnego nominata. McGregor wie co mówi, zna wszystkie korytarze Białego Domu, ma doskonale kontakty w armii amerykańskiej i niekwestionowany autoryter wśród swoich żołnierzy których, nota bene, poprowadził w czasie wojny w Iraku.
Mówiąc o upokorzeniu Trumpa, McGregor jest w pewnym sensie sumieniem amerykańskiej elity oficerskiej. McGregor ostrzegł, że Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny z Iranem w 2026 roku bez jasnej strategii i niedoceniają odporności i potencjału militarnego Iranu, a zwłaszcza jego zdolności do stawiania długotrwałego oporu.
Odrzucił również ideę zmiany reżimu jako nierealistyczną, stwierdzając, że presja militarna lub ataki na przywódców prawdopodobnie wzmocnią jedność Iranu, a nie doprowadzą do upadku państwa. Trudniej o bardziej trafna ocenę wojny USA z Iranem.
McGregor idzie dalej:
– Jesteśmy jak owce. Wszyscy to prześpimy. Brak określenia celów strategicznych. Czy możliwe jest zniszczenie reżimu? To się nie udało. Czy zamierzacie zniszczyć cały kraj, 93 miliony ludzi, setki tysięcy mil kwadratowych? Mało prawdopodobne
– mówi ekspert.
Irańczycy będą musieli wydać miliardy dolarów przez wiele lat, aby odzyskać lub zbliżyć się do odzyskania wszystkich szkód, jakie Ameryka i Izraelczycy wyrządzili temu krajowi. Nie ma jednak wątpliwości, że biorąc pod uwagę fakt, że kontrolują Cieśninę Ormuz, mają ogromną siłę nacisku.
Jest jeszcze inny aspekt tej wojny: Zgodnie z maksymalistycznymi żądaniami Irańczyków, jednym z nich jest opuszczenie regionu przez wszystkie amerykańskie siły zbrojne. To oczywisty cios w projekcję amerykańskich wpływów w Zatoce Perskiej także tych finansowych.
Awantura Izraelitów na Bliskim Wschodzie i wsparcie którego w tej awanturze udzielili Amerykanie potrwa lata. Świat będzie z tego powodu w głębokiej recesji, jeśli nie ekonomicznej depresji. Z punktu widzenia Polski warto zadać pytanie o konsekwencje a także polityczne straty wynikające z wasalnego charakteru naszej polityki wobec Stanów Zjednoczonych. Rządy Tuska skończą się, trauma w kraju pozostanie po imperium które przegrało kolejną wojnę a jest centrum grawitacji polskich sojuszy. Formacja Tuska, namiestnika niemieckich interesów w Polsce idzie na ścianę. Nie wiemy jak boleśnie się od niej odbije.
Wiemy jedno: Trump maluje świnię własną pomadką by nie przegrać z kretesem wśród Amerykanów. Pozostawmy to malowanie na uboczu. Iran to nie Irak, to nacja z pięciotysięczną piękną historią Persów.
Amerykańskie gwarancje polskiego bezpieczeństwa wymagają gruntownej analizy a w kraju nie ma formacji zdolnej do rzetelnej oceny zagrożenia dla polskiej państwowości. To wyzwanie które musimy podjąć w imię polskiej racji stanu i własnej suwerenności, z Amerykanami lub bez nich.
Tomasz Kalicki

85 sekund do północy
Uważajmy na Cieśninę Hormuz, obserwujmy wydarzenia wokół Tajwanu, a także jak zmieniają się ceny na rynkach finansowych. To barometr sytuacji. Obserwujmy też własnych przywódcow, Sikorskiego i Tuska, co mówią i po czyjej stronie stoją bo ta historia wciąż się rozwija.Czytaj więcej ..

Epicka furia czy.. katastrofa
Od 30 lat amerykańscy przywódcy wojskowi konsekwentnie odradzają wojnę z Iranem ze względu na rozmiary kraju, liczbę ludności, trudne położenie geograficzne i strategiczną kontrolę nad Cieśniną Ormuz. Bombardowanie Iranu nie doprowadzi do zmiany reżimu, a do przedłużenia konfliktu.Czytaj więcej ..

Pokonać Persów – iluzja dominacji
Iran informuje świat o czymś niezwykle specyficznym i znaczącym. Pole bitwy toczącej się wojny nie jest już tylko fizyczne. Każdy element amerykańskiej infrastruktury w regionie, każde centrum finansowe i każda inwestycja w infrastrukturę cyfrową jest teraz uzasadnionym celem. Czytaj więcej ..

Zakute łby i pożyteczni idioci – synteza sporu
Jesteśmy świadkami zdarzenia bez precedensu. Chodzi o pożyczkę z funduszu SAFE i zwiazaną z tym debatę. Debata dokonuje spustoszeń na polskiej scenie politycznej i jest efektem szytej na miarę prowokacji ze strony Unii EuropejskiejCzytaj więcej ..

Amerykanin, nasz.. Michael Ollis – pamiętajmy tego chłopca
Sierżant Michael Ollis, który uratował
🇵🇱 polskiego żołnierza kapitana Karola Cierpicę, a sam zginął, zostanie uhonorowany pośmiertnie Medalem Honoru, najwyższym odznaczeniem wojskowych Stanów Zjednoczonych.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

