Jesteśmy dumnym narodem
- Dodano:
- Kategorie: Albert Łyjak, Blog, Editorial
Absurd goni absurd. Czasami mam wrażenie, że polska polityka dawno przestała być rzeczywistością, a stała się scenariuszem politycznego kabaretu. Tyle że to już nie jest śmieszny kabaret. To kabaret, za który wszyscy płacimy.
Minister Spraw Zagranicznych mówi nam o zagrożeniu wojną, o konieczności przygotowania się na najgorsze i o odpowiedzialności za bezpieczeństwo Polski, a jego syn służy w obcej armii.
Oczywiście każdy z tych faktów można racjonalnie wyjaśnić. Tylko że polityka to również symbole. A kiedy zaczynamy te symbole układać obok siebie, obraz robi się naprawdę osobliwy. Mamy być gotowi na najgorsze. Tylko że wciąż można odnieść wrażenie, że realnych przygotowań nie ma.
Kolejny absurd. Ukraina potrzebuje żołnierzy, a w Polsce przebywają setki tysięcy obywateli Ukrainy, wśród których są potencjalni poborowi. Oczywiście można o tym dyskutować, można stawiać pytania o prawo, obowiązki i zasady mobilizacji. Ale trudno nie zauważyć, że temat istnieje, a polska polityka bardzo niechętnie go dotyka.
No i jeszcze absurdalny Grzegorz Braun.
Polityk, który zbudował swoją pozycję na radykalnym języku i konfrontacji, wielokrotnie przekraczając granice tego, co w normalnej debacie politycznej powinno być normą. Parlament Europejski w marcu 2026 roku uchylił mu immunitet w związku z kilkoma postępowaniami dotyczącymi zarzucanych mu czynów, między innymi kradzieży flag, zniszczenia mienia i pomówienia.
Co robi Braun? Uruchamia publiczną zbiórkę na swoją obronę prawną. W kilka dni zebrano ponad 100 tysięcy, a później kwota przekroczyła 119 tysięcy złotych. Pieniądze mają być przeznaczone na koszty jego obrony w kilku postępowaniach.
Dajcie pieniądze na moją obronę
Choć jednocześnie jest europosłem i pobiera za swoją pracę sowite wynagrodzenie.
I jeszcze jeden absurdalny obrazek. Braun przez lata występował jako jeden z najbardziej zdecydowanych przeciwników masowej migracji. Tymczasem w lutym spotykał się w Parlamencie Europejskim z przedstawicielami Indii i zapowiadał polsko-indyjską konferencję przedsiębiorców. W ostatnich dniach opublikowano nagrania z rozmów dotyczących tego przedsięwzięcia, które wywołały pytania o możliwość sprowadzania tysięcy indyjskich pracowników do Polski.
I wtedy pojawia się pytanie: kto to wszystko po Tusku naprawi?
Czy znowu ten „zły Morawiecki”, którego dzisiaj wielu próbuje wyrzucić poza nawias własnej politycznej historii? Ten sam Mateusz Morawiecki, którego rząd popełniał błędy, ale jednocześnie prowadził państwo przez pandemię, kryzys energetyczny i wojnę za wschodnią granicą? Mimo to doprowadził państwo do dynamicznego rozwoju.
Czy może nowy ekonomista PiS, prof. Mariusz Andrzejewski, który ma być jedną z najważniejszych twarzy gospodarczych tej partii?
Oczywiście profesor może mieć ogromną wiedzę. Tego nie kwestionuję. Ale wiedza akademicka i praktyczne zarządzanie państwowymi finansami to nie zawsze to samo.
Polska potrzebuje nie tylko ludzi, którzy potrafią świetnie opowiadać o gospodarce. Potrzebuje również takich, którzy potrafią wziąć odpowiedzialność za jej prowadzenie i mają doświadczenie w zarzadzaniu.
Pamiętamy pierwsze rządy Tuska. Pamiętamy państwo, w którym na wiele rzeczy nie było pieniędzy. Pamiętamy podwyższanie podatków, wieku emerytalnego, zaciskanie pasa, a później również historię zagarniętych przez państwo pieniędzy zgromadzonych w OFE. A mimo to po latach duża część społeczeństwa ponownie zaufała tym samym ludziom. I jak się macie tępe barany? To kolejny, chyba najbardziej bolesny absurd.
To są nasze pieniądze. A dług, który dzisiaj wygląda jak liczba w tabeli Ministerstwa Finansów, jutro będzie oznaczać mniej pieniędzy na zdrowie, inwestycje, bezpieczeństwo, emerytury czy zwykłe życie milionów Polaków.
Albert Łyjak

Przejecie pilota czy.. uranu?
Jeśli państwo potrafi wysłać ponad 150 maszyn bojowych w głąb wrogiego kraju tylko po to, by odzyskać jednego pilota, to oznacza jedno: To państwo wciąż posiada ogromną przewagę militarną i

O wolności czyli gdzie leżą granice
Jeśli wolność zostaje oderwana od odpowiedzialności, od relacji z innymi ludźmi i od troski o życie, zaczyna zamieniać się w samotną decyzję jednostki, której nikt nie może już zakwestionować. <span

Pułapka długu – czy Polska w ślady Grecji?
Historia Grecji powinna być dla Polski poważnym ostrzeżeniem. Bo mechanizm jest zawsze ten sam: najpierw pojawia się łatwy kredyt, potem uzależnienie od kredytu, a na końcu przychodzi rachunek.Czytaj

Gdy archiwa zaczynają mówić
Historia bywa cierpliwa ale potrafi wracać w najmniej oczekiwanych momentach. Nie tylko w podręcznikach, lecz także w biografiach ludzi, którzy dziś rządzą Europą.
Czytaj więcej ..

Niepokój Unii o.. Polskę
Komisja Europejska wyraża „poważne zaniepokojenie” sytuacją wokół polskiego programu SAFE. W Brukseli mówi się o sporze między rządem a Prezydentem. To „zaniepokojenie” ma jednak bardzo konkretny powód – SAFE to
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

