Nowe stare rozdanie czyli wotum zaufania bez niespodzianek
- Dodano:
- Kategorie: Głos Sterkowskiego, Komentarz
11 czerwca 2025 r. – Sejm udzielił rządowi Donalda Tuska wotum zaufania. To efekt nie tylko zmian na szczycie władzy w Pałacu Prezydenckim, ale też głębszych napięć wewnątrz koalicji.
Prezydent elekt i próba konsolidacji
Środowe wydarzenia w Sejmie miały miejsce w wyjątkowym momencie politycznym. Zaledwie kilka dni po ostatecznym zatwierdzeniu przez Państwową Komisję Wyborczą wyborów prezydenckich, w których zwyciężył Karol Nawrocki – kandydat popierany przez środowisko Prawa i Sprawiedliwości – Donald Tusk zdecydował się wystąpić o wotum zaufania dla swojego gabinetu. Powodem była nie tylko konieczność politycznego wzmocnienia rządu, ale również chęć wewnętrznego uporządkowania sytuacji w koalicji, która w ostatnich tygodniach przeżywała poważne turbulencje.
Głosowanie bez niespodzianek
W głosowaniu za wotum opowiedziało się 243 posłów, przeciw było 210. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Wynik nie był zaskoczeniem, choć sama decyzja o głosowaniu była ryzykowna. Premier Tusk argumentował ją koniecznością wyraźnego potwierdzenia poparcia parlamentarnego w sytuacji, gdy przyszły prezydent, podobnie jak jego poprzednik, może stanowić realne zagrożenie dla rządowych inicjatyw legislacyjnych.
Koalicja w przededniu zmian
Z kuluarowych sejmowych rozmów wynika, że już wkrótce dojdzie do rekonstrukcji rządu. Na liście potencjalnie odchodzących znajdują się m.in. ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i ministra Katarzyna Kotula. Premier zamierza wzmocnić gabinet przed spodziewanym okresem politycznej konfrontacji z Pałacem Prezydenckim.
Nieoficjalnie wiadomo również, że część koalicjantów oczekuje nowego podziału wpływów w administracji oraz spółkach skarbu państwa. Z perspektywy politycznej będzie to również test dla stabilności Trzeciej Drogi, która po wyborach prezydenckich odnotowuje pogłębiający się kryzys tożsamościowy i spadki w sondażach.
Hołownia w roli stabilizatora czy uczestnika gry?
Na zachowanie szczególną uwagę zasługuje postawa marszałka Sejmu Szymona Hołowni. Choć jeszcze niedawno uznawany był za potencjalnego lidera trzeciej siły politycznej, obecnie jego rola sprowadza się do pośrednictwa i stabilizacji układu koalicyjnego. Część komentatorów zwraca uwagę, że ugrupowanie Polska 2050 wyraźnie zbliża się do pozycji uzupełniającej wobec dominującej Platformy Obywatelskiej. Krytycy zarzucają Hołowni koniunkturalizm, zwolennicy chwalą za pragmatyzm.
Budżet, deficyt i wyzwania gospodarcze
Na horyzoncie pojawiają się także poważne wyzwania fiskalne. Jak wynika z ustawy budżetowej na 2025 r. osiągamy rekordowy wynik 289 mld PLN jeśli chodzi o kwestię deficytu budżetowego. Warto zwrócić uwagę na to ile środków ma być wydatkowana poza budżetem centralnym – blisko 1,4 bln PLN , co już uruchomiło postępowanie o nadmierny deficyt ze strony Komisji Europejskiej.
W praktyce oznacza to konieczność rozpoczęcia poważnych oszczędności. Rząd nie wyklucza reform w systemie emerytalnym oraz przeglądu polityki socjalnej. Jednocześnie wciąż rośnie presja na zwiększenie finansowania służby zdrowia – w tym obszarze wydatki osiągają kolejne rekordy, jednak efektywność systemu wciąż budzi wątpliwości.
Co dalej z rządem Tuska?
Wotum zaufania, choć udzielone, nie kończy napięć wewnątrz koalicji. Niezależnie od przetasowań w rządzie Tusk sugeruje nowe rozdanie. W rzeczywistości ma jednak niewiele do zaproponowania. Nowe rozdanie jest bowiem starą konfiguracją koalicjantów i zmieniają się tylko ich strefy wpływów. Na konferencji prasowej w Sejmie Sławomir Mentzen z Konfederacji powiedział, że mamy w Europie największą liczebnie Radę Ministrów, największą po Rosji i Białorusi. Źle to wróży rządowi niezależnie od konfiguracji koalicjantów.
Zbliżające się miesiące mogą okazać się decydujące – zarówno dla politycznej przyszłości Donalda Tuska, jak i dla jego koalicjantów. Tymczasem opozycja pod wodzą prezydenta elekta szykuje się do ofensywy.
Piotr Sterkowski

Jedna Polska, jedno plemię
Mury nie rosną, wbrew gorzkiemu przesłaniu słynnego protest songu Jacka Kaczmarskiego, co najwyżej pospiesznie wznoszone są między nami przepierzenia jak z dykty, na tyle dziurawe, że na szczęście nie przestajemy przez nie widzieć tych, co po drugiej stronie.Czytaj więcej ..

Gorączka spada. Lekarzu, lecz się sam
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier Donald Tusk oznajmił, że nie należy podważać wyniku wyborczego. Oznacza to, że sam uznaje, iż prezydentem został Karol Nawrocki.Czytaj więcej ..

Zawsze po złej stronie
Różne ksywy noszą politycy ale w tej tak nieprzyjaznej ujawnia się oczywisty fakt: Giertycha nikt nie lubi. Zwłaszcza we własnym ugrupowaniu. Nie inaczej jest dzisiaj w Platformie Obywatelskiej, której posłem został półtora roku temu ze Świętokrzyskiego.Czytaj więcej ..

Jak pisać o polityce, by nas nie przerosła
Jeśli z dwóch powieści, zaliczanych do gatunku political fiction, słabsze wrażenie wywiera książka celebryty i skandalisty, a lepsze debiut samorządowca dotychczas z pióra się nie utrzymującego – daje to do myślenia. Czytaj więcej ..

Lewandowski, bój się Boga
Jakie czasy tacy bohaterowie. Nikt oczywiście nie odbierze Lewandowskiemu tego, co sobie na boisku wywalczył. Nie ma też chyba sensu go zmuszać, żeby na nie wybiegał, w biało-czerwonych barwach. Mamy go jednak prawo oceniać. I tego powinien się bać jako celebryta, wieloletni bohater wyobraźni zbiorowej. Niby tak wielki, a okazał
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

