Polityka to rozmowa

Polityka w demokracji to rozmowa. A do niej niezbędne okazuje się bezpośrednie spotkanie. Dziwne, że w ojczyźnie Solidarności trzeba powtarzać prawdy tak oczywiste.
 
Polityka to nie wrzaski na ulicy ani tłumy napierające na ustawione przez policję barierki. Gdy tak się dzieje, dostrzegamy, że z demokracją rzecz ma się źle, albo ktoś świadomie próbuje jej zaszkodzić.
 
Nieświęte oburzenie, jakie podniosło się w części obozu rządzącego po spotkaniu marszałka Sejmu Szymona Hołowni z eurodeputowanym Prawa i Sprawiedliwości Adamem Bielanem, które odbyło się z inspiracji wicemarszałka Senatu Michała Kamińskiego, a z widmowym tylko udziałem Jarosława Kaczyńskiego (szofer prezesa przywiózł go tam, gdy już odjechał ten marszałka) – zdaje się wskazywać na brak zrozumienia, że politycy  w ten właśnie sposób wykonują swoją pracę. A jej celem powinno być dobro publiczne. W idealnym oczywiście wariancie. Ale nawet jeśli do niego daleko, nie musimy godzić się ze scenariuszem najgorszym. Takim, co zakłada utrwalanie jeśli nie podsycanie wzajemnej wrogości. Niedostrzegalnej przecież na ulicach, inaczej niż w gmachu Sejmu i Senatu czy studiach telewizji 24-godzinnych.
 
Ocena zarówno polityków w spotkaniu uczestniczących, jak tych co przyjechali później, ani efektów, jakie mogą uzyskać, nie ma tu nic do rzeczy. Nawet jeśli nie są aniołami a szanse wynegocjowania czegokolwiek mają niewielkie – próbować warto.
 
Chciałoby się nawet powiedzieć: warto rozmawiać – gdyby to akurat nie był znany sprzed lat tytuł programu telewizyjnego, kultowego dla środowisk propisowskich, a niezmiernie przy tym jednostronnego i zacietrzewionego pomimo mnóstwa odwołań do patriotyzmu, które tam padały. Teraz podobnym zacietrzewieniem i jednostronnością wykazują się kręgi, intensywnie przywołujące w sukurs wartości demokratyczne. Nie na tym z pewnością one polegają, żeby odmawiać rozmowy sobie i innym.
 
O tym jak bardzo jej potrzebuje Polska, przekonaliśmy się na finiszu niedawnej kampanii prezydenckiej, a także w trakcie prób kwestionowania wyniku wyborczego. Na szczęście nieudanych, podkreślę, chociaż zwycięzca tych wyborów dr Karol Nawrocki wcale nie jest moim ulubieńcem. Wynik jest ważny w każdym tego słowa znaczeniu. Zaś więcej niż jedna trzecia wyborców Rafała Trzaskowskiego z drugiej tury wyklucza, że została ona sfałszowana [1].
 
Nie sam tylko wynik jednak, lecz nasza znów powszechna obecność przy urnach – pokazująca, że trzem czwartym Polaków sprawy ich kraju nie są obojętne – zaświadcza, jak bardzo rozmowa okazuje się przydatna. W każdym miejscu i czasie. W apartamencie ale i na stacji benzynowej. W biurze przy automacie z kawą i Lidlu w kolejce do kasy.  Niezależnie od pory dnia. W ostatnich paru tygodniach wiele nowego dowiedzieliśmy się o sobie nawzajem. Warto tym doświadczeniem się z innymi podzielić. Bo przecież imponująca 72-procentowa frekwencja potwierdza, że wciąż stanowimy wspólnotę.           
 
[1] badanie United Surveys dla Wirtualnej Polski z 27-29 czerwca 2025
Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Korzyści z kohabitacji

Utyskując na dwutorowość polskiej polityki zagranicznej i traktowanie jej jako jednego z pól bitewnych zimnej wojny toczonej przez obozy premiera i prezydenta – warto mieć świadomość, że jej utarczki nikogo poza Polską nie obchodzą.Czytaj więcej ..

Zanim nadejdzie 17 września

17 września nie tyle ma stanowić groźne memento – raczej zachętę, aby tę smutną rocznicę sowieckiego noża w plecy, ciosu co zniweczył ostatecznie polskie plany obronne w 1939 r. – obejść porządniej niż niedawne sierpniowe. Czytaj więcej ..

Hołownia? Szacun zamiast requiem

Marszałek Hołownia się nie ugiął, zamach stał się tylko puczem. Niewielu jak Roman Giertych żałuje, że nie stało się inaczej. A mnie raczej żal wyborców KO ze Świętokrzyskiego – regionu zasłużonego dla patriotyzmu jak niewiele innych – że ich właśnie w Sejmie reprezentuje niewydarzony adwokat.Czytaj więcej ..

Zły duch Anchorage

W trakcie szczytu amerykańsko-rosyjskiego 15 sierpnia na Alasce żadne wiążące ustalenia nie zapadły. Główną wiadomością pozostaje więc sam fakt, że spotkanie się odbyło. Na czym zyskuje Władimir Putin ..Czytaj więcej ..

Kto mordował od 1939

Politycy chociaż żyją z naszych podatków, mają tendencję do komplikowania prostych sytuacji, to samo dotyczy ekspertów, których – w odróżnieniu od posłów i senatorów – nikt uprzednio demokratycznie nie wybierał.Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments