Wszystkie barwy czerwca
- Dodano:
- Kategorie: Komentarz, Kraj, Polityka według Perzyny
Czerwca 2025 r. nikt zapewne po latach nie będzie pisał wielką literą, jak tego z 1976 i 1989, co nie zmienia faktu, że mnóstwa nowego dowiedzieliśmy się w tym czasie o nas samych. Wystarczająco wiele, żeby tytułowe wszystkie barwy tego czerwca – chociaż formuła ta nawiązuje do piosenki “Wszystkie barwy lipca” śpiewanej w czasach PRL na festiwalu piosenki żołnierskiej w Kołobrzegu – nie stały się na wzór indiański barwami wojennymi, lecz raczej symbolem wielobarwności Polski, jaka nam się przy okazji wyników z 1 czerwca, także tych cząstkowych, w grupach wiekowych czy regionalnych, ujawniła. Zwłaszcza, że rezultaty okazały się pod wieloma względami wyjątkowe [2].
Po raz pierwszy wybory prezydenckie, ósme w naszej historii powszechne głosowanie wskazujące głowę państwa, wygrał kandydat jeszcze rok wcześniej znany tylko wytrawnym koneserom polityki, o niewielkiej – jak pokazywały wtedy badania – rozpoznawalności. Wprawdzie Andrzej Duda też wydawał się postacią skromniejszą od rywala: Bronisława Komorowskiego, ale zanim go pokonał, zdążył już być posłem, wiceministrem w rządzie i prezydenckiej kancelarii oraz europarlamentarzystą. Karol Nawrocki – tylko dyrektorem muzeum w Gdańsku i prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, nie wzbudzającego wielkich emocji poza dawną opozycją antykomunistyczną.
Łukasz Perzyna

Korzyści z kohabitacji
Utyskując na dwutorowość polskiej polityki zagranicznej i traktowanie jej jako jednego z pól bitewnych zimnej wojny toczonej przez obozy premiera i prezydenta – warto mieć świadomość, że jej utarczki nikogo poza Polską nie obchodzą.Czytaj więcej ..

Zanim nadejdzie 17 września
17 września nie tyle ma stanowić groźne memento – raczej zachętę, aby tę smutną rocznicę sowieckiego noża w plecy, ciosu co zniweczył ostatecznie polskie plany obronne w 1939 r. – obejść porządniej niż niedawne sierpniowe. Czytaj więcej ..

Hołownia? Szacun zamiast requiem
Marszałek Hołownia się nie ugiął, zamach stał się tylko puczem. Niewielu jak Roman Giertych żałuje, że nie stało się inaczej. A mnie raczej żal wyborców KO ze Świętokrzyskiego – regionu zasłużonego dla patriotyzmu jak niewiele innych – że ich właśnie w Sejmie reprezentuje niewydarzony adwokat.Czytaj więcej ..

Zły duch Anchorage
W trakcie szczytu amerykańsko-rosyjskiego 15 sierpnia na Alasce żadne wiążące ustalenia nie zapadły. Główną wiadomością pozostaje więc sam fakt, że spotkanie się odbyło. Na czym zyskuje Władimir Putin ..Czytaj więcej ..

Kto mordował od 1939
Politycy chociaż żyją z naszych podatków, mają tendencję do komplikowania prostych sytuacji, to samo dotyczy ekspertów, których – w odróżnieniu od posłów i senatorów – nikt uprzednio demokratycznie nie wybierał.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

