Jak pomóc demokracji – realny network obywatelski
- Dodano:
- Kategorie: Polityka Krajowa, Polityka według Perzyny
Media głównego nurtu również nagrabiły sobie w tej kampanii, jeśli użyć języka ich stałych użytkowników. Dostrzegły to również instytucje międzynarodowe. Raport Misji Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie za stronnicze uznał przekazy TVP w tym kanału Info a także Republiki a w dalszej kolejności TVN i Onetu, za obiektywizm pochwalił tylko Polsat i Interię. Jak pisze Marek Kęskrawiec w “Tygodniku Powszechnym”: (..) ja dodałbym jeszcze Wirtualną Polskę. To dzięki niej dowiedzieliśmy się, jak nieprzejrzyste i niespójne (wspomina o tym raport) były działania państwowego instytutu NASK w sprawie nielegalnego finansowania reklam internetowych (..)” [1].
Skoro żurnalistka koncernu TVN, codziennie pokazująca się na wizji, bez żenady zadaje posłowi Koalicji Obywatelskiej na sejmowym korytarzu pytanie, czy ponowne przeliczenie głosów nie wzmocni aby mandatu Karola Nawrockiego, dowodzi to, że z mediów – przynajmniej tych korporacyjnych – znikła doszczętnie kategoria śmieszności, do niedawna skutecznie mitygująca i tonująca zachowania samych żurnalistów i ich dysponentów. Do czego zresztą bardziej niż amerykański właściciel wspomnianej stacji, przyczynił się Jacek Kurski przez lata prezesowania propisowskiej wtedy TVP. Nie o poglądy wcale tu chodzi. Chociaż sam się do zwolenników Nawrockiego nie zaliczam, słysząc o uwiarygodnianiu go przez ponowne liczenie, szczerze zarechotałem. Znakomity poeta Stanisław Barańczak pisał o osobach dożywotnio pozbawionych poczucia własnej śmieszności, ale działo się to, gdy w kraju panował autorytarny socjalizm a nie demokracja. Sytuacje takie jak opisana prowadzą nas nieuchronnie ku sytuacji, w której – jak przestrzegał wielki czeski prozaik Milan Kundera, piszący także po francusku “nikt się nie będzie śmiał”. Kiedyś wystarczyło powiedzieć: przecież to obciach. Dziś to już nie działa. Nie tak dawno dziennikarka innej niż TVN stacji całkiem poważnie spytała też w Sejmie Annę Marię Żukowską z Lewicy, znaną z wulgarnego wpisu w internecie pod adresem marszałka Szymona Hołowni o ocenę innej sieciowej wypowiedzi – wrocławskiego polityka Trzeciej Drogi. Taką arbiterkę elegancji sobie gwiazdeczka znalazła.
Natura nie znosi próżni
W sytuacji, gdy poparcie Polaków dla demokracji w sondażach bardziej bez porównania profesjonalnych niż pechowe exit polle z wieczoru wyborczego niezmiennie od wielu lat oscyluje w granicach 80 proc, a więc okazuje się znacząco wyższe, niż dla socjalizmu w chwili, gdy Lechosław Goździk w żerańskiej FSO zaczynał pamiętną akcję, która zatrzymała ciągnące już na Warszawę radzieckie czołgi – nie musimy się nawet zastanawiać, jaki format ustrojowy najbardziej odpowiada Polakom [2]. Tylko jaki nadać mu sens, żeby zyskali poczucie uczestnictwa w demokracji i przeświadczenie, że wiele od nich samych zależy.
Ludzi dobrej woli jest więcej
Ludzi dobrej woli jest więcej – śpiewał Czesław Niemen w trakcie koncertu charytatywnego na rzecz poszkodowanych w “powodzi stulecia” zorganizowanego w warszawskim Pałacu Kultury latem 1997 roku przez działaczy idącej wtedy do władzy Akcji Wyborczej Solidarność. Diagnoza ta pozostaje w mocy. W ubiegłym roku, kiedy Dolny Śląsk zalała znowu wysoka fala, miałem okazję rozmawiać z samorządowym wolontariuszem z okolic Wyszkowa, młodym przedsiębiorcą zapewne urodzonym wtedy, gdy Niemen śpiewał w PKiN o ludziach dobrej woli w trakcie poprzedniej klęski żywiołowej. Ten chłopak spod Wyszkowa na ładnych parę tygodni zostawił swoją nieźle prosperującą firmę przewozową i jej furgonetką woził zebrane po pobliskich wsiach dary dla powodzian z odległego regionu. Z których żadnego przecież nie zna osobiście.
Część 2 tekstu autora pod linkiem.
[3] Informacja Sygnalna GUS “Partie polityczne w 2022 r.” z 31 stycznia 2024 stat.gov.pl
Zdjęcie główne: Luca Nardone (Pexels).
Łukasz Perzyna

Korzyści z kohabitacji
Utyskując na dwutorowość polskiej polityki zagranicznej i traktowanie jej jako jednego z pól bitewnych zimnej wojny toczonej przez obozy premiera i prezydenta – warto mieć świadomość, że jej utarczki nikogo poza Polską nie obchodzą.Czytaj więcej ..

Zanim nadejdzie 17 września
17 września nie tyle ma stanowić groźne memento – raczej zachętę, aby tę smutną rocznicę sowieckiego noża w plecy, ciosu co zniweczył ostatecznie polskie plany obronne w 1939 r. – obejść porządniej niż niedawne sierpniowe. Czytaj więcej ..

Hołownia? Szacun zamiast requiem
Marszałek Hołownia się nie ugiął, zamach stał się tylko puczem. Niewielu jak Roman Giertych żałuje, że nie stało się inaczej. A mnie raczej żal wyborców KO ze Świętokrzyskiego – regionu zasłużonego dla patriotyzmu jak niewiele innych – że ich właśnie w Sejmie reprezentuje niewydarzony adwokat.Czytaj więcej ..

Zły duch Anchorage
W trakcie szczytu amerykańsko-rosyjskiego 15 sierpnia na Alasce żadne wiążące ustalenia nie zapadły. Główną wiadomością pozostaje więc sam fakt, że spotkanie się odbyło. Na czym zyskuje Władimir Putin ..Czytaj więcej ..

Kto mordował od 1939
Politycy chociaż żyją z naszych podatków, mają tendencję do komplikowania prostych sytuacji, to samo dotyczy ekspertów, których – w odróżnieniu od posłów i senatorów – nikt uprzednio demokratycznie nie wybierał.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

