Polityczna dziwaczność czyli wygodne tłumaczenie świata

Stałem obok i słuchałem tej rozmowy. Świętej pamięci Kornel Morawiecki dyskutował z Grzegorzem Braunem o polityce, historii i Polsce. Rozmowa była coraz ostrzejsza. W pewnym momencie w słowach Brauna zaczęła przebijać znajoma nuta – obsesyjna niechęć do Żydów, powtarzana jak polityczna mantra.

Kornel Morawiecki słuchał jeszcze chwilę, aż w końcu przerwał tę wyliczankę. Machnął ręką i powiedział spokojnie, trochę z niedowierzaniem:

„Wiesz co, Grzesiu… weź ty się puknij w łeb”.

I na tym właściwie ta rozmowa się skończyła.

Państwo Izrael powstało dopiero w 1948 roku. Ale historia Żydów na ziemiach polskich ma prawie tysiąc lat. Przez stulecia Polska była jednym z najważniejszych miejsc życia narodu żydowskiego na świecie. W pewnym momencie większość Żydów świata mieszkała właśnie w granicach dawnej Rzeczypospolitej.

Wystarczy przypomnieć sobie realia II Rzeczpospolitej. W Polsce żyło wtedy około trzech milionów Żydów. Warszawa była jednym z największych żydowskich miast świata. Żydzi byli lekarzami, poetami, przedsiębiorcami, politykami. Współtworzyli polską kulturę i polskie miasta.
Nazwiska? Proszę bardzo.

Janusz Korczak, lekarz i pedagog, który nie opuścił swoich dzieci i poszedł z nimi na śmierć.
Julian Tuwim, jeden z największych poetów języka polskiego.
Stanisław Lem, geniusz literatury science fiction urodzony we Lwowie.
Marek Edelman, jeden z przywódców Powstania w getcie warszawskim.
To nie była jakaś „obca historia”. To była historia Polski.Nasza historia.

Potem przyszła katastrofa. Holokaust zniszczył świat, który przez wieki istniał na polskich ziemiach. Miliony ludzi zginęły, a ci którzy ocaleli, rozjechali się po świecie.

Drzeworyt z XVII wieku przedstawiający różnych członków społeczeństwa Rzeczypospolitej Obojga Narodów, w tym Żyda (w lewym górnym rogu). Fot: Wiki Common.
Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Plemienne przywództwo

Kiedy zaczynamy traktować polityka nie jako reprezentanta, którego należy rozliczać, lecz jako przywódcę własnego plemienia, przestajemy oceniać go według uniwersalnych zasad. Jego błędy stają się pomyłkami, kłamstwa zyskują usprawiedliwienie, a krytycy zostają uznani za wrogów.Czytaj więcej ..

Upadek Tuska. Dziś sam przyśpieszył koniec swojej władzy

Polska jest większa niż Tusk, większa niż jego partia i większa niż cała koalicja rządząca.
Żaden premier nie stoi ponad prawem. Żadna większość parlamentarna nie otrzymała mandatu do niszczenia zasad, na których opiera się Rzeczpospolita. Polacy mają dość polityki nieustannych konfliktów i walki o utrzymanie władzy za wszelką cenę.Tusk

Cassus Kołodziejczak

Kiedy obok polityka pojawia się rozpoznawalny celebryta, a cała historia natychmiast zaczyna żyć własnym życiem, obywatel ma prawo zapytać: gdzie kończy się troska o wyjaśnienie sprawy, a zaczyna walka o odwrócenie uwagi od tego, co naprawdę istotne?Czytaj więcej ..

Gdy prawo przestało być tarczą

Prawo miało być tarczą
Pamiętacie słowa śp. Kornela Morawieckiego, wypowiedziane z sejmowej mównicy?
„Jeżeli prawo nie służy narodowi, jest bezprawiem”.
Warto dzisiaj zatrzymać się przy tych słowach..Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Newest
Oldest Most Voted