“Obchody” czyli ogrzewanie w blasku cudzego sukcesu
- Dodano:
- Kategorie: Kraj, Polityka Krajowa
Do cynizmu polityków, nie tylko naszych rodzimych, przyzwyczailiśmy się od lat. Notowania tej grupy ludzi są zwykle pochodną wydarzeń w których sami uczestniczą dając im twarz, a które to wydarzenia dotyczą nas wszystkich. Wczorajsze “obchody” przejęcia amerykańskich samolotów F-35 w Łasku przechodzą do historii jako zdumiewający przykład cynizmu wybranych polityków z którego musimy wyciągnąć wnioski.
Przyleciały do Polski w efekcie umowy sprzed kilku lat. Całość za sprawą formacji politycznej która wszystkie atuty i atrybuty złożyła dawno temu w jednym koszyku. Mowa o umiejscowieniu Stanów Zjednoczonych jako strategicznego partnera Polski w wielu wymiarach, także wojskowym.
Absurdalność ataków na liderów PiS i rządy Zjednoczonej Prawicy właśnie wczoraj, w Łasku, była szczególnie widoczna – mądrość anty-PiS-owców i modną wśród nich polityczną poprawność wystawiono wczoraj na szczególną próbę. Okazało się bowiem, że to PiS-owcy mieli rację, że to jedynie oni mieli pomysł i wizję na rzeczywiste wzmocnieje polskiego potencjału wojskowego i tylko PiS-owscy liderzy złożyli największą dotychczas kontrybucję w budowaniu owego potencjału.
Wczorajsze “obchody” w Łasku odbieram z prawdziwa niechęcią z kilku powodów.
Malowanie kadłubów i skrzydeł samolotów to zwyczaj nienowy bo nikomu nie przeszkadzają zęby rekina na kadłubie czy wizerunek Husarza na ogonie. Ale nadanie zdarzeniu wydarzenia o charakterze państwowym i czynienie go okazją by dowartościować polityków to formuła nietrafna jak na poważne państwo. Zabrakło tylko orkiestry reprezentacyjnej Wojska Polskiego.
Nietrafność wydarzenia na które widać wszyscy zgodnie przystali polega na fakcie, że w blasku sukcesu byłego ministra w rządzie PiS Mariusza Błaszczaka, prawdopodobnie architekta umowy o zakupie F-35, grzeją się dzisiaj ludzie którzy projektowi byli zdecydowanie przeciwni. Co więcej, projekt zakupu najlepszych samolotów wielozadaniowych na świecie traktowali jak przejaw rzekomej megalomanii liderów PiS a nie wizji, którą ci ostatni mieli. Dziś miernoty te w blasku fleszy odcinają kupony od cudzej pracy i poświęcenia. Cynizm o którym mówimy na wstępie nabrał nowego wymiaru a wydarzenie zamiast inspirować do dalszej pracy nad dozbrajaniem armii demoralizuje i zniechęca.
“Obchody” miały charakter symboliczny jak symboliczną jest obecność trzech maszyn na polskim niebie z których tylko jedną może podjąć działania bojowe, pozostałe służą szkoleniu i pozostaną w rezerwie dopóki nie otrzymamy od Amerykanów wszystkich czternastu maszych zakontraktowanych do odbioru do końca bieżącego roku.
Irytuje zarówno prezydent jak i przedstawiciele Koalicji Tuska chętnie biorący udział w “obchodach”. Najbardziej zaś koncepcja “ochrzczenia” maszyn czyli nadania im imion z pomocą przypadkowej kobiety, żony aktualnego ministra MON, zagorzałego przeciwnika projektu zakupu wspomnianych maszyn. Tej grotesce, wczoraj w Łasku, wszyscy w zgodzie się przyglądali. Na myśl przychodzą igrzyska w starożytnym Rzymie potrzebne tłumowi i sprzedajnym politykom.
O tym że maszyny przyleciały wiemy, o tym jaki jest faktyczny stan polskiego uzbrojenia i jego zdolności nie wiemy. Ale wiemy coś jeszcze innego co warto przy okazji “obchodów” podkreślić: w blasku sukcesu PiS-owskich architektów ochoczo ogrzewają się ci, niegdyś jej zagorzali adwersarze, którzy właśnie podpisali niedawno zgodę na odbiór pożyczki na projekt dalszego dozbrojenia polskiej armii, i uczynili to nie wiedząc nawet na jakie odsetki skazują nasz kraj przy jego realizacji.
Minister Obrony Narodowej Kosiniak-Kamysz, którego żona jest matką chrzestną F-35, zachowuje się jak cymbał przy tablicy, bo w odróżnieniu od min. Błaszczaka i jego doradców, którzy wiedzieli co otrzymamy i na jaki procent, Kosiniak-Kamysz podpisał akceptację pożyczki SAFE bez wiedzy fundamentalnej: ile zapłacimy w odsetkach a ile za nagle wygórowane ceny uzbrojenia podniesione tuż po złożeniu podpisów przez firmy Rheinmettal i im podobne.
Nikt nie jest przeciwny świętowaniu sukcesu liderów PiS którego jesteśmy świadkami w Łasku. Ale “obchody” dostarczyły paliwa tym, którzy z sukcesem PiS-owców nie mieli nic wspólnego, co więcej torpedowali ich pracę przy każdej okazji. Następnym razem warto pomyśleć jak to zrobić rzetelnie zamiast demoralizować Polaków fałszywym przesłaniem zdarzenia.
Mamy do czynienia z formacją rządową i jej koalicją polityczną która za nic ma interesy państwa i jego obywateli. Nie pomogą zaklęcia czy dramaturgia wydarzeń w polskim parlamencie, dotyczącą intencji rządu premiera Tuska. Ten jest oczywisty – redukcja kraju do państwa kadłubowego i bez znaczenia Malkontentom i tym co to PiS-u nie chcą odpowiadam: Kosiniak-Kamysz, Tomczyk i im podobni to papierowe “tygrysy” z cynizmem na ustach.
PiS jest jedyną formacją która w sferze dozbrojenia polskiej armii wykonała konkretną pracę i pozostaje jedyną pro-polską alternatywą w tej branży. W sferze obronności formacja ta zbudowała kapitał którym są bezpośrednie kontakty z decydentami za oceanem, wzajemne sympatie, rozumienie wspólnych interesów i zdolnosc do zawarcia umowy.
Jeśli zaś chodzi o “obchody” w Łasku, to raz jeszcze pokazują one przywiązanie Polaków do symboliki i gestów często bez znaczenia. Pokazują przede wszystkim brak twarzy prominentnych polityków przy władzy i monstrualny cynizm sterujących dziś polską łódką. Z nimi nie da się zbudować bezpieczeństwa państwa.
To bezpieczeństwo buduje się w cieniu gabinetów ekspertów i fachowców od uzbrojenia, polityków z wizją i zdolnością do działania. PiS-owcy pokazali klasę a były minister Macierewicz zaoszczędził Polsce milardy rezygnując z zakupu francuskich helikopterów Caracal.
Jeśli myśleć o państwowych orderach o których tak często dziś mówimy, to za zasługi dla polskiej obronności w tym gronie powinien stanąć obok niego min. Błaszczak i kilku ekspertów z jego drużyny. To oni zlozyli rzeczywista kontrybucje i byli najwazniejszymi uczestnikami “obchodow” w Łasku.
“Obchody” w Łasku to igrzyska – państwo pogrąża się w długu, pozostaje niezdolne do leczenia swoich obywateli a niezależni dziennikarze jak Kraskowski lądują w areszcie jak za dawnych czasów w latach 80. i wcześniej.
Potrzebą chwili jest wysadzenie z siodła “tygrysów” Tuska i nowy sternik interesów państwa.
Nie podzielam zdania prezydenta Nawrockiego, jakoby sprowadzenie trzech amerykańskich samolotów do kraju podkreślało znaczenie i symbolizm sojuszu z Amerykanami. O symbolach już mówilismy, jeśli zaś chodzi o sojusz, ten będzie trwał tak długo jak zbieżne z amerykańskimi będą nasze interesy a co do tego nie możemy być pewni. Przykład Kanady mówi wiele o zdolnościach dotrzymywania sojuszy przez stronę amerykańską. Kanadyjczycy już rozmawiają o zakupie szwedzkich samolotów Gripen zamiast amerykańskich F-35 choć taki był pierwotny plan.
Realizacja interesów państwa jest jak żywy organizm przechodzący częste transformacje, adaptacje do zmieniających się układów sił czy geopolitycznych przesileń. Tych interesów nie da się realizować z pomocą “tygrysów” Tuska pozbawionych wizji, zakompleksionych a każdy odważniejszy polski projekt traktujący jak przejaw megalomanii. Takich nam nie potrzeba. Kosiniak-Kamysz, Tomczyk i im podobni to szkodnicy interesów państwa w sferze dozbrojenia jego armii. To musi wybrzmieć by zrozumieć skalę zagrożenia państwa, gdy rząd reprezentuje w kraju interesy obcych nie tylko w kwestii dozbrojenia polskiej armii.
Liderzy PiS pokazali klasę doprowadzając do zawarcia kontraktu a dziś jego realizacji – był najlepszy z możliwych. Ale warto pamiętać, że to za czasów min. Błaszczaka sfinalizowaliśmy inny, nie mnie ważny kontrakt, tym razem na zakup 90 helikopterów type Apache. Walenie jak w czambuł w tę formację polityczną gdy świętuje ona wspólny sukces całego państwa jest działaniem bezmyślnym.
Jack Malik

Konsolidacja w PiS czyli nowe rozdanie
PiS jest zdolny do konsolidacji i stworzenia oferty atrakcyjnej dla szerszego elektoratu. Polską milowymi krokami zbliża się do bankructwa państwa. To wymaga mądrej i stabilnej polityki, nie zaś eksperymentów Morawieckiego z tworzeniem nowej partii.Czytaj więcej ..

Gdy Leszek Miller sumieniem narodu
Millerowi chwała za to co w kwestii Ukrainy powiada a środowiskom prawicowym sugeruję rozważenie z nim współpracy dla dobra państwa. Nie jest bowiem tak, że prawica ma monopol na prawdę a każdy wysiłek dla interesów państwa się liczy, także tych pochodzących z byłej nomenklatury.Czytaj więcej ..

Orderu nie będzie – prezydent podjął decyzję
Ukraina będzie nam wroga po wojnie podobnie jak była przed jej wybuchem. Ale rozumiejąc wyzwania z którymi Polska musi się zmierzyć winniśmy sobie właściwy balans ..Czytaj więcej ..

Ordery i sojusze – Polaków debata zastępcza
Order dla Zeleńskiego to temat zastępczy podobnie jak rzekoma potrzeba epokowego sojuszu z Ukrainą. Zawarcie sojuszu z innym państwem to nie droga po mleko do pobliskiego sklepu. Silne państwo nie zawiera frywolnych sojuszy z państwem upadłym i bez wiarygodnosci.Czytaj więcej ..

Morawiecki musi odejść
Polityczna ofensywa Mateusza Morawieckiego sklania do refleksji w szerszym niz tylko partyjnym kontekscie PiS. Rzuca swiatlo na mechanizmy politycznej aktywnosci, stan umyslow politykow i zdolnosc do dzialan w interesie elektoratu. Morawiecki dostarcza dzis wiedzy niezwykle cennej..Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

