O łamaniu prawa pytań kilka
- Dodano:
- Kategorie: Albert Łyjak, Blog, Kraj
Czy minister sprawiedliwości może łamać prawo, kiedy powołuje się na prawo? To pytanie, które w całej awanturze wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości powinno wybrzmieć znacznie najmocniej.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek 9 września podtrzymał decyzję o odwołaniu dr. Michała Sopińskiego( na zdjęciu) z funkcji Rektora-Komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Ministerstwo uważa decyzję za ostateczną i wykonalną. Tylko, że 27 maja wydarzyło się coś, czego nie można po prostu wymazać z historii tej sprawy. Trybunał Konstytucyjny wydał zabezpieczenie dotyczące właśnie postępowania w sprawie Sopińskiego.
„Owszem, jest decyzja. Owszem, jest zabezpieczenie. Owszem, jest orzeczenie. Ale ja uważam, że nie powinienem go wykonywać”.
To jest bezprawie.
A przecież Sopiński nie jest przypadkowym człowiekiem. W tej historii warto również powiedzieć, kim jest człowiek, którego stanowisko stało się przedmiotem tak ostrego konfliktu.
Dr Michał Sopiński jest prawnikiem i naukowcem, absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego, studiował również w Paryżu. Był Visiting Research Fellow na Princeton University w ramach James Madison Program, zajmującym się między innymi konstytucjonalizmem i myślą polityczną. To pokazuje poziom jego akademickiego dorobku.Jeżeli w Akademii doszło do nieprawidłowości, trzeba je wyjaśnić.
Ale od tego właśnie są procedury i sądy. Nie ministerialna zasada: „Ja mam inne zdanie, więc robię swoje” bo to oczywiste bezprawie. Żurek jest ministrem sprawiedliwości. To nie jest stanowisko, na którym można sobie pozwolić na szczególnie swobodne traktowanie prawa. Minister sprawiedliwości powinien być jednym z pierwszych ludzi w państwie, którzy pokazują, że prawo obowiązuje także wtedy, kiedy jest niewygodne. Zwłaszcza wtedy.
problemem nie jest już Sopiński. Problemem jest granica władzy ministra.
Albert Łyjak

Podział na prawicy bez rzetelnej debaty
Powstał Rozwój Plus. Można zgadzać się z Mentzenem albo Tarczyńskim. Można przyznać rację Bosakowi albo Terleckiemu. Na tym polega demokracja. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast argumentów pojawia się szyderstwo.<span

O konflikcie na prawicy słów kilka
Łatwiej zbudować intrygę niż zbudować środowisko ludzi myślących o przyszłości. A przecież szeroki ruch intelektualny nie osłabia formacji politycznej.Czytaj więcej ..

Wdzięczność to nie waluta
Pomoc dla Ukrainy nie może oznaczać rezygnacji z obrony własnych interesów gospodarczych, historycznych i społecznych.Czytaj więcej ..

Bezradna opozycja
Największym problemem nie jest słabość opozycji ale jej niezdolność do współpracy. Nie potrafi porozumieć się nawet z ugrupowaniami, które podobnie patrzą na wiele spraw. Czytaj więcej ..

O potrzebie Marszu Przyzwoitości
Równość nie wymaga szokowania. Szacunek nie wymaga prowokacji. A wolność nie oznacza obowiązku akceptowania każdej formy publicznej ekspresji.
Być może zamiast kolejnych marszów równości bardziej potrzebujemy dziś marszów przyzwoitości,
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

