Ani marsz ani Wieruszów
...tylko PiS na czele
- Dodano:
- Kategorie: Polityka Krajowa
Wszyscy zadowoleni, nikt nie wygrywa
Wszystkie te uspokajające sygnały mogą się jednak okazać pozorem. PiS wprawdzie cieszy się największym poparciem ale nawet razem z Konfederacją miałoby za mało posłów (odpowiednio 188 i 27), żeby po raz trzeci rząd sformować. Zaś 9 proc dla Trzeciej Drogi to nie żadne stabilne notowania ale w praktyce miejsce tuż nad przepaścią. Sojusz PSL z Polską 2050 Szymona Hołowni pozostaje bowiem koalicją, więc próg wyborczy, gwarantujący wstęp do przyszłego Sejmu, wynosi w jego wypadku 8 proc. Zaś dopuszczalny błąd takich badań oblicza się na 2-3 proc.
Socjologowie powtarzają a na wydziałach nauk społecznych uczy się studentów tego, że żaden sondaż nie stanowi prognozy wyborczej. Pozostaje wyłącznie fotografią opinii publicznej oddającą poparcie dla poszczególnych ugrupowań w chwili, gdy badanie jest przeprowadzane.
Prędzej zdecyduje listonosz niż ankieter
Nawet dwa najmocniejsze zagrożenia, z jakimi w ostatnich latach zetknęli się Polacy – pandemia koronawirusa oraz agresja kremlowska na Ukrainę w kampanijnej narracji pojawiają się nie tyle w kontekście wzmocnienia bezpieczeństwa zdrowotnego czy nienaruszalności granic, lecz w wycinkach takich, jak afera respiratorowa (bez wątpienia zresztą skandaliczna) i szerzej trwonienie pod pretekstem walki z koronawirusem grosza publicznego oraz domniemana opcja prorosyjska lub niemiecka – dostrzegane oczywiście wyłącznie u rywali.
Powraca także użalanie się nad dolą nielegalnych imigrantów podsyłanych nam przez reżimy: miński i kremlowski lub też odsądzanie od czci i wiary autorki filmu o sytuacji na wschodniej czy tytułowej “zielonej” granicy, Agnieszki Holland. Nie rokuje to najlepiej zainteresowaniu Polaków wyborami.
O ich wyniku wobec jałowości kampanijnych narracji rozstrzygnąć mogą świadczenia społeczne: zdecyduje więc raczej listonosz, dzwoniący do drzwi z przekazem pieniężnym niż ankieter z kwestionariuszem badania opinii, co przemawia raczej za kolejnym zwycięstwem obecnie rządzącej ekipy. Jednak również ona – po sondażu Kantaru i wielu innych – nie powinna spać spokojnie. Przecież to jedyna dla Polaków podobna okazja, żeby raz na cztery lata skutecznie ocenić polityków. Kto z nich ma czyste sumienie, może być pewny swego. Nie widzę? Sami sobie na taką sytuację zapracowali. I choćby dlatego warto pójść na wybory, żeby chociaż trochę ją poprawić. Nie tylko sytuację. Ale i Polskę.
[1] Kantar, sondaż dla TVN z 2-4 października 2023
[2] IBRIS, badanie dla RMF i “Rzeczpospolitej” z 8-9 września 2023
Łukasz Perzyna

Polak sobie i z Unią poradzi
Problem dotacji z KPO wydanych przez rzad D. Tuska nie sprowadza się do wyliczeń, lecz do powszechnego poczucia sprawiedliwości. To, za sprawą afery KPO zostało wystawione na kolejną ciężką próbę.Czytaj więcej ..

Umiemy liczyć …
Karol Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i został kolejnym prezydentem Polski. Każdy sensowny i odpowiedzialny komentarz do tego wydarzenia zawierać musi satysfakcję.Czytaj więcej ..

Co się wydarzy 6 sierpnia
Politycy chociaż żyją z naszych podatków, mają tendencję do komplikowania prostych sytuacji, to samo dotyczy ekspertów, których – w odróżnieniu od posłów i senatorów – nikt uprzednio demokratycznie nie wybierał.Czytaj więcej ..

Oblany egzamin z prawa
Jeśli obywatele zaczną w podobny sposób płacić podatki, jak politycy prawo interpretują – państwo może zbankrutować. Co oznacza, że granic z konieczności strzec będą musiały ochotnicze patrole obywatelskie, których działalność już teraz spotyka się z uznaniem ponad połowy z nas. Wiemy jednak, że nie powstrzymają tanków Władimira Putina ani nawet

Polityka to rozmowa
Polityka w demokracji to rozmowa. A do niej niezbędne okazuje się bezpośrednie spotkanie. Dziwne, że w ojczyźnie Solidarności trzeba powtarzać prawdy tak oczywiste.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

