Grenlandia na gorąco czyli gambit o wszystko

O Grenlandii głośno choć temat nienowy. Powraca za sprawą prezydenta Trumpa ale warto pamiętać, że wyspa była tematem negocjacji państw już pod koniec XIX wieku. Grenlandia powróciła do stołu rozmów za czasów prezydenta Ameryki Roosevelta a po wojnie temat wrócił za sprawą prezydenta Trumana który wyraził gotowość jej zakupu od Duńczyków.

Dziś o Grenlandii gorąco bo strategiczne położenie wyspy i jej znaczenie w geopolitycznym rozmontowaniu systemu którego jesteśmy świadkami i tworzenie nowych, arktycznych szlaków żeglugi czyni wyspę szczególnie ważną. 

Mylą się jednak ci, którzy w chęci przejęcia wyspy przez Amerykanów widzą wyłącznie sprawy bezpieczeństwa czy nawet chęć eksploatacji bogatych zasobów naturalnych wyspy. Gra idzie o jeszcze wyższą stawkę.

Nie tylko Amerykanie interesują się Grenlandią lecz także Chinczycy, Rosjanie, Kanadyjczycy a także.. Europejczycy.

Fot: Globalista (YT).

Pomińmy na chwilę geopolitykę. Zainteresowanie jest oczywiście z powodu zasobów jakie kryje wyspa bo wraz z topniejącymi lodowcami możliwości ich eksploatacji są coraz większe.

 

               Amerykański Pościg za Grenlandią

Z długiej historii starań Stanów Zjednoczonych o uzyskanie półautonomicznego państwa warto pamiętać przynajmniej cztery zdarzenia:

  • 1867: Sekretarz stanu USA William H. Seward naciskał na kraj, aby zaanektował Islandię i Grenlandię że względu na ich „niezwykłe walory zdrowotne” oraz obfitość minerałów, ryb i zwierzyny łownej.
  • 1941: II wojna światowa: Grenlandia stała się strategiczną lokalizacją dla Stanów Zjednoczonych po wpadnięciu Danii w ręce nazistów. Amerykanie utworzyli na wyspie bazy lotnicze i stacje meteorologiczne na mocy porozumienia z duńskim rządem na uchodźstwie.
  • 1946: Po wojnie zarówno Islandia, jak i Grenlandia zostały uznane za kluczowe lokalizacje strategiczne w nadchodzącej zimnej wojnie z Sowietami. Stany Zjednoczone zaoferowały Danii 100 milionów dolarów (dziś 1,6 miliarda dolarów). Dania odrzuciła tę propozycję.
  • 2019: Podczas swojej pierwszej kadencji prezydent Donald Trump próbował przejąć Grenlandię że względów strategicznych, jednak Dania szybko go odrzuciła.

Ale powyższe to nawet nie kamienie milowe bowiem zazębiają się z ruchami kapitału prywatnego. Na Grenlandii pojawiają się coraz częściej nazwiska, które kojarzymy raczej z Doliną Krzemową w Kalifornii a nie arktycznymi fiordami – Gates, Bezos, Altman czy Peter Thiel inwestują w projekty infrastrukturalne które jeszcze dekadę temu byłyby wymysłem science fiction. O występach Trumpa wiemy niemal wszystko – o tej aktywności bilionerow wiemy raczej niewiele.

 

               Szulerzy Polityki

– Europejscy liderzy są mocno zaniepokojeni bo do pociągu unijnej wizji przyszłości wsiadł konduktor Trump i zaczyna sprawdzać bilety. Czyżby to był koniec jazdy na gapę? – to analogia do wydarzeń wokół Grenlandii pióra Jacka Matysiaka w ostatnim tekście na Gruszce. To celna analogia choć nie jedyna. Ameryka będąca przez dekady dostarczycielem bezpieczeństwa na starym kontynencie wystawia rachunek za lata finansowania Europy i dostarczania jej „żelaznej kopuly” ochrony przed rosyjskim imperializem. Było więc tylko kwestią czasu, kiedy konduktor wsiądzie do pociągu.

Prezydent Trump o Grenlandii. Fot: YT.

– Niemcy stawiają się USA. Żołnierze Bundeswehry wyruszyli na Grenlandię – tak brzmiał kilka dni temu nagłówek tekstu który ukazał się na niemieckim, polsko-jezycznym portalu internetowym “dziennik.pl”. 

Jeszcze trzy miesiące temu taki tytuł byłby nie do pomyślenia. W kuluarach paktu północno-atlantyckiego mowa o głębokim kryzysie skoro zagrożenie jego integralności pochodzi ze strony jego głównego filaru.

Warto wiedzieć, że napięcie militarne wokół wyspy wzrastało stopniowo – Europa przygotowywała się do militarnej dominacji na Grenlandii od miesięcy a Stany Zjednoczone raczej niewiele o tym nie wiedziały.

We wrześniu ub. roku ponad pięciuset żołnierzy z Francji, Niemiec, Szwecji i Nowegii przygotowywało się do wkroczenia i wojskowych ćwiczeń na wyspie – Stanów Zjednoczonych nie zaproszono a całość trzymano przez miesiące w głębokiej tajemnicy. Europa wiedziała co nadchodzi bo Trump, jeszcze w 2019 roku, zaproponował Danii odkupienie wyspy. Nie jest więc prawdą, że świat dopiero w styczniu 2026 zrozumiał że Trump mówił poważnie.

Szulerzy europejskiej polityki, dodajmy najważniejsi jej animatorzy jak Niemcy czy Francja, stają się dziś nie tylko pasażerami na gapę według red. Matysiaka, także w kalesonach i bez szybkiej perspektywy na bogaty salonowy garnitur. Żałosny spektakl wysłania na Grenlandię kontyngentu wojskowego do przeprowadzenia „manewrow”, w przypadku niemieckich żołnierzy nie trwał nawet 48 godzin – na szczęście szybko wrócili do domów za sprawą polskich samolotów i naszych rodzimych pilotów.

 

               Brak Zagrożenia czyli Fałszywa Narracja

Kraje nordyckie twierdzą, że w ostatnich latach nie wykryto żadnej, ani rosyjskiej ani chińskiej aktywności wokół Grenlandii. To stwierdzenie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością podobnie jak stwierdzenia o chorej obsesji Trumpa Grenlandią czy jak mówią inni o “szalonym pomyśle Trumpa“. Wystarczy spojrzeć na proliferację rosyjskich baz wojskowych w pasie arktycznym (zdjęcie poniżej) by zrozumieć, że Amerykanie działają według dobrze przemyślanego planu, czyli wykluczenia Rosji lub Chin z własnej głębi strategicznej. Co wiecej, w sierpniu 2024 portal internetowy Benchmark donosił, że

„Unia Europejska postrzega Grenlandię jako kluczowego partnera strategicznego w kontekście planów rozwoju europejskich łańcuchów wartości surowców i zmniejszenia zależności od Chin”.

W listopadzie 2023 roku Unia podpisała z Grenlandią memorandum o porozumieniu w sprawie strategicznego partnerstwa na rzecz rozwoju zrównoważonych łańcuchów wartości surowców; dwustronna współpraca ma na celu rozwój grenlandzkiego sektora wydobywczego zgodnie ze standardami zrównoważonego rozwoju Unii Europejskiej. Nagłówki gazet nie kłamią: Unia Europejska podpisała 14 strategicznych porozumień w sprawie surowców z krajami bogatymi w minerały, w tym z.. Grenlandią.

"W obliczu zmian geopolitycznych w Arktyce, Unia Europejska zabiega o dostęp do kluczowych surowców na Grenlandii". Nagłówek tekstu z portalu Benchmark- 29 sierpnia 2024.

Nowoczesna Kolonizacja czyli Grenlandzki Gambit

– Bronisz własności, nie bronisz dzierżawy – powiedział niedawno Donald Trump do dziennikarzy na pokładzie “Air Force One”. To czego nie powiedział to fakt, że to amerykańscy miliarderzy jako pierwsi wyruszyli najpierw w drogę po arktykę i jej bogactwa. Jak donosi “Business Insider” tekstem z 12 stycznia:

“Zaledwie kilka miesięcy po tym, jak prezydent Donald Trump po raz pierwszy wyraził zainteresowanie przejęciem przez Stany Zjednoczone kontroli nad Grenlandią, niektórzy z najbogatszych ludzi na świecie, w tym Jeff Bezos, Bill Gates i Michael Bloomberg, zaczęli dokonywać strategicznych inwestycji na tej bogatej w minerały wyspie”. I nie stało się to wczoraj ani nawet rok temu. Poniżej kluczowi inwestorzy w grenlandzkie bogactwa:

  • Ronald Lauder: Jak potwierdził w rozmowie z magazynem Forbes były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu, John Bolton, to spadkobierca fortuny Estée Lauder podsunął Trumpowi pomysł przejęcia Grenlandii podczas jego pierwszej kadencji.
  • Jak donosi duńska gazeta Politiken, Lauder zainwestował w nierentowną grenlandzką firmę zajmującą się butelkowaniem wody pitnej, której współwłaścicielem jest Jørgen Wæver Johansen, lokalny przewodniczący rządzącej partii Siumut w Nuuk i mąż grenlandzkiej minister spraw zagranicznych, Vivian Motzfeldt, co wzbudziło obawy dotyczące ingerencji politycznej.Jak donosi duńska gazeta Politiken, Lauder zainwestował w nierentowną grenlandzką firmę zajmującą się butelkowaniem wody pitnej, której współwłaścicielem jest Jørgen Wæver Johansen, lokalny przewodniczący rządzącej partii Siumut w Nuuk i mąż grenlandzkiej minister spraw zagranicznych, Vivian Motzfeldt, co budzi obawy dotyczące ingerencji politycznej.
  • Jeff Bezos, Bill Gates i Michael Bloomberg: wszyscy trzej zainwestowali od 2019 roku w firmę Kobold Metals, która poszukuje cennych minerałów ziem rzadkich wykorzystywanych w urządzeniach elektronicznych, wykorzystując do tego celu eksplorację wyspy za pomocą sztucznej inteligencji.
  • Firma Kobold: Portal Forbes cytuje oświadczenie firmy KoBold ktora twierdzi, że “nie posiadala żadnych koncesji na poszukiwanie surowców, personelu ani nie prowadzi żadnej działalności na Grenlandii.” Ale zgodnie z dokumentem regulacyjnym z maja 2025 r. złożonym przez byłego partnera Kobolda, firmy 80 Mile Plc, w zakresie eksploracji na Grenlandii, Kobold nie posiada już udziałów w spółce joint venture, której celem jest poszukiwanie minerałów do produkcji baterii w zachodniej Grenlandii, ale otrzyma wszelkie tantiemy „z przyszłej produkcji z projektu”. Według tego samego dokumentu Kobold „przeprowadził wysokiej jakości działania eksploracyjne o wartości około 13,4 mln USD” w 2022 r., ale nie kontynuował prac wiertniczych“.
  • Sam Altman: Prezes firmy OpenAI CEO zainwestowal w Kobold in 2022.
  • Peter Thiel: Na początku 2021 roku potentat technologiczny, założyciel PayPala i Palantira, sfinansował startup Praxis, którego celem jest zbudowanie zaawansowanego technologicznie „miasta wolności” na wyspie..
  • Howard Lutnick: Sekretarz ds. handlu Trumpa pełnił funkcję dyrektora generalnego Cantor Fitzgerald, który od ponad trzech dekad inwestuje w grenlandzką spółkę górniczą Critical Metals Corp. (od tego czasu wycofał się z Cantor i przekazał swoje udziały swoim dorosłym dzieciom).

Elon Musk wielokrotnie publicznie wyrażał swoje poparcie dla aneksji Grenlandii przez Stany Zjednoczone, pisząc w styczniu ubiegłego roku na platformie X: „Jeśli mieszkańcy Grenlandii chcą być częścią Ameryki, na co mam nadzieję, to będą mile widziani”.

Z danych Komisji Europejskiej Grenlandia posiada przynajmniej 25 z 34 kluczowych minerałów uznawanych za strategiczne dla nowoczesnych gospodarek. Mówimy przede wszystkich o pierwiastkach ziem rzadkich jaki nikiel, kobalt, cynk, platyna czy pallad. Bez nich nie powstaną nie tylko baterie, także nowoczesne myśliwce czy centra danych obsługujących „sztuczną inteligencję”.

Ci miliarderzy postawili na Grenlandię ogromne pieniądze – po tym, jak zainteresował się nią Trump. Forbes, 9 stycznia 2026.

John Bolton, były doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego w jego pierwszej kadencji – a obecnie prominentny wróg polityczny – powiedział amerykańskiemu wydawnictwu „Forbes”, że Trump najpierw rozważał zakup Grenlandii i powierzył mu zadanie sporządzenia formalnego raportu badającego tę możliwość pod koniec 2018 roku, stwierdzając, że „znany mu biznesmen zasugerował, aby Stany Zjednoczone kupiły Grenlandię”, a później identyfikując go jako Laudera.

Lauder i Trump mają długą historię osobistą. Uczęszczali do Wharton School of Business w tym samym czasie, a Lauder od dawna wspiera konserwatywnych kandydatów i inicjatywy (w marcu ubiegłego roku Lauder przekazał 5 milionów dolarów MAGA Inc., super PAC wspierającemu Trumpa, według danych Federalnej Komisji Wyborczej).

Od tamtej pory Lauder nie ukrywa swojego zainteresowania Grenlandią i jej zasobami. Według Politiken, 81-letni Lauder zainwestował również w lokalną firmę rozlewniczą wody pitnej i jest zaangażowany w działania mające na celu budowę elektrowni wodnej na największym jeziorze Grenlandii za pośrednictwem Greenland Development Partners, konsorcjum z siedzibą w Delaware, które posiada udziały w Greenland Investment Group, której przewodniczy była zastępczyni sekretarza stanu USA Josette Sheeran.

W artykule opublikowanym w lutym ubiegłego roku, New York Post przedstawił potencjalne scenariusze, w których Stany Zjednoczone mogłyby uzyskać większy wpływ na Grenlandię bez konieczności jej kupna (co niedawno zaproponował Biały Dom), w tym zawarcie „nowego trójstronnego porozumienia z Grenlandią i Danią w celu sformalizowania współpracy arktycznej”.

 

               Algorytmy Mapujące Ukryte Głębie

Warto pamiętać, że tradycyjne poszukiwania złóż bogactw naturalnych są dziś reliktem przeszłości. Stare metody dokonywania odwiertów, długotrwała analiza ich wyników i publikacja rezultatów zastępuje dziś cyfrowa intuicja sztucznej inteligencji. Startupy takie jak KoBold Metals wykorzystują zaawansowane algorytmy predykcyjne (przewidujące), aby przeniknąć przez tysiące metrów arktycznego lodu. 

Przetwarzając dekady danych geologicznych za pomocą sieci głębokiego uczenia, modele te identyfikują subtelne widmowe odciski neodymu i dysprozu – pierwiastków niezbędnych do produkcji magnesów w systemach chłodzenia AI i zaawansowanej robotyce. Neodym (Nd) i dysproz (Dy) to pierwiastki chemiczne z grupy lantanowców (metale ziem rzadkich), kluczowe w nowoczesnej technologii. Neodym jest używany do produkcji najsilniejszych magnesów trwałych, a dysproz zwiększa ich odporność na wysoką temperaturę. Są niezbędne w silnikach aut elektrycznych, turbinach wiatrowych i elektronice.

To „algorytmiczne poszukiwanie” znacząco zmniejsza wpływ na środowisko, eliminując potrzebę eksploracyjnych „dzikich” wierceń. Zamiast tego, „sztuczna inteligencja” z chirurgiczną precyzją namierza konkretne złoża o wysokim prawdopodobieństwie, skutecznie przekształcając skorupę planety w przeszukiwalną bazę danych.

Dodajmy do tego pomiary sejsmiczne powłoki Grenlandii i satelitarne analizy a otrzymamy prawdziwy obraz konfliktu o bogatą wyspę i ich zawoalowanych bohaterów, pozostających w cieniu rad nadzorczych ponadnarodowych konglomeratów.

 

               Gdy Sztuczna Inteligencja Zabezpiecza Swoją Przyszłość

Wkraczanie na Grenlandię to rekurencyjną pętla: wykorzystujemy „sztuczną inteligencję” do znajdowania minerałów niezbędnych do budowy kolejnych generacji.. sztucznej inteligencji. Miliarderzy tacy jak Sam Altman i Bill Gates zainwestowali w te przedsięwzięcia wydobywcze, aby rozwiązać krytyczny problem „kryzysu mineralnego”. Bez bezpiecznych dostaw pierwiastków ziem rzadkich, ekspansja zachodniej infrastruktury „sztucznej inteligencji” może utknąć w martwym punkcie, oddając dominację konkurentom kontrolującym istniejące łańcuchy dostaw.

Ten ruch oznacza przejście od zero-jedynkowych bitów w programach komputerowych ponownie do „atomów” czyli pierwiastków ziem rzadkich. Elita technologiczna nie zadowala się już posiadaniem oprogramowania i szybko zbudowanych modeli, także tych do eksploracji. Ta elita stawia dziś na surowce, które umożliwiają istnienie tych bitów. Modele bowiem mają to do siebie, że wymagają treningu czyli znacznego zużycia energii elektrycznej – temat do którego za chwilę wrócimy.

Wspomniani powyżej gracze zabezpieczając zasoby Arktyki, tworzą wertykalne imperium. To przede wszystkim imperium wywiadowcze, które zaczyna się na grenlandzkiej wyspie i odwiertach ale kończy w sieci neuronowej stworzonych dziś modeli AI. Te modele, nota-bene wzorcowane na pracy ludzkiego mózgu odpowiedzialne są za przepowiadanie w oparciu o historyczne dane.

Unia Europejska podpisała 14 strategicznych porozumień w sprawie surowców z krajami bogatymi w minerały. Fot: Portal internetowy NaturalMinerals.

W 2020 roku pracując w Londynie, stworzyłem w grupie specjalistów firmy Shell nowy model nauczania maszynowego do przepowiadania zapotrzebowania na gaz ziemny w oparciu o historyczne dane.. pogodowe. Program potrzebny był maklerom giełdowym Shell’a sprzedającym gaz ziemny – ci chcieli wiedzieć jakie będzie zapotrzebowanie na bogactwo w kontekście historycznych danych pogodowych w przyszłym tygodniu czy w konkretnym miesiącu. 

Zbudowany w języku Python model był regresywnym a nie opartym na sieci neuronowej. Model „uczyl się” zapotrzebowania na gaz ziemny w oparciu o historyczne, bo dziesieciolenie dane dotyczące temperatury, nasłonecznienia i wiatru zbierane przez czujniki pogodowe w 30 tysiącach punktów pomiarowych Europy.

Dokładność przewidywania modelu była imponująca. Budowanie podobnych, choć oczywiście znacznie bardziej skomplikowanych modeli ma miejsce od lat a ich adaptacja np. do poszukiwania metali ziem rzadkich na Grenlandii jest faktem.

I tu dochodzimy do kluczowej korelacji między „mądrością” modelu czyli jego zdolności do przewidywania a jego zapotrzebowaniem na energię. 

Tym z czytelników bardziej zainteresowanych technologia powiem tylko, że znany „inteligentny” agent zwany ChatGPT zabiera od kilku tygodni do wielu miesięcy „treningu”. Szkolenie ChatGPT obejmowało miesiące iteracyjnej pracy z wykorzystaniem ogromnych zbiorów danych i tysięcy procesorów graficznych. Wczesne modele, takie jak GPT-3, mogły ukończyć wstępne szkolenie w ciągu tygodni lub miesięcy, podczas gdy bardziej zaawansowane wersję, takie jak GPT-4, przechodziły intensywne dostosowywanie i dostrajanie przez kilka miesięcy, nawet po szkoleniu podstawowym. 

Badania nad podstawami takich modeli trwają latami, ale pojedynczy, główny cykl szkoleniowy dla wydajnej wersji potrzebuje kilku miesięcy by był użyteczny. Dla porównania dodam, że trening modelu zbudowanego dla Shell o którym wspomniałem zabrał nam zaledwie kilka minut.

Politycy niewiele o modelach mówią bo na materii się nie znają, za to Gates, Bezos i im podobni to kluczowi gracze w dziedzinie bo materię rozumieją od kuchni podobnie jak potencjał który modele oferują.

 

               Miliarderzy do Dyspozycji

Co wiemy o innych inwestycjach miliarderów? Bezos, Gates i Bloomberg po raz pierwszy poinformowali o inwestycji w KoBold na początku 2019 roku, kiedy firma zamknęła rundę finansowania serii A – zaledwie kilka miesięcy po tym, jak Trump zaczął rozważać „kupno” Greenland. Inwestycje zostały dokonane za pośrednictwem Breakthrough Energy, funduszu kierowanego przez Gatesa, którego deklarowanym celem jest „przyspieszenie innowacji w dziedzinie zielonej energii i budowanie branż przyszłości”.

Fundusz uczestniczył również w rundzie inwestycyjnej serii C KoBold w grudniu 2024 roku, która wyceniła go na niecałe 3 miliardy dolarów, przy 537 milionach dolarów wkładu kapitałowego, zgodnie z komunikatem prasowym udostępnionym przez firmę. Następnie, w 2022 roku, Altman wsparł firmę za pośrednictwem swojego funduszu VC Apollo Projects, przyczyniając się do rundy finansowania serii B firmy, która osiągnęła łączną wartość 192,5 miliona dolarów.

Fot: YT.

Zgłoszenie do SEC [red: Securities and Exchange Commission – Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) nadzoruje giełdy papierów wartościowych, maklerów i dealerów papierów wartościowych, doradców inwestycyjnych oraz fundusze inwestycyjne w celu promowania uczciwych praktyk rynkowychz zeszłego tygodnia pokazuje, że Kobold jest w trakcie pozyskiwania dodatkowych funduszy, co oznacza, że może ponownie zwrócić się do miliarderów. Żaden z miliarderów wymienionych w tym artykule nie odpowiedział na prośbę Forbesa o komentarz. Kobold odmówił oficjalnej dyskusji na temat Grenlandii.

 

               Gdy Wywiad Redefiniuje Strategię

Strategiczne znaczenie minerałów i metali ziem rzadkich na Grenlandii wpisuje się bezpośrednio w nową doktrynę bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych opublikowana w grudniu ub. roku. W miarę jak rząd USA koncentruje się na ustanowieniu dominacji w Arktyce, celem jest stworzenie strategii gospodarki arktycznej opartej na sztucznej inteligencji (AI) ale tym razem w obiegu zamkniętym czyli takiej gospodarki, która jest odporna na zagraniczne ograniczenia eksportowe, przede wszystkim z Chin która przetwarza niemal 90% światowej ich produkcji. 

„Grenlandzki Gambit” to w istocie finansowanie rozwoju autonomicznych obiektów górniczych, a potencjalnie nawet „Miast Wolności” jak pisze portal Bussiness Insider. Te „miasta” to centra technologiczne, w których badania nad sztuczną inteligencją i przetwarzanie minerałów mogą odbywać się równolegle, zasilane naturalnym zimnem Arktyki. 

Dla Amerykanów którzy od lat mają zielone światło ze strony Danii na to co robią na Grenlandii wizja centrów technologicznych w towarzystwie baz wojskowych to idealna opcja – kapitał, jak sądzić po działaniach Bezosa, Gates’a czy Laudera już się znalazł. Wywiad gospodarczy redefiniuje tu strategię której dotychczas nie formułowano w tak oczywisty, kolonialny w naturze sposób.

Z upływem czasu strumienie danych będą napędzac wiercenie niezależnie kto będzie lokatorem Grenlandii. O przyszłości wydobycia decydować będzie pętla sprzężenia zwrotnego czyli dostępu do danych zbieranych w czasie rzeczywistym i kierunków wydobycia których przewidywaniem zajmą się sieci neuronowe lub modele regresywne jak ten zbudowany przez Shell kilka lat temu.

Współczesna eksploracja przyśpiesza dzięki wykorzystaniu autonomicznych czujników, które komunikują się bezpośrednio z centralnymi węzłami AI. 

Gdy wiertła uderzają w skałę, dane geochemiczne w czasie rzeczywistym są przesyłane z powrotem do modelu, który następnie dostosowuje trajektorię wiercenia. Całość nie dzieje się w milisekundach – nauczenie modelu przewidywania z danych historycznych może zabrać dni czy tygodnie, ale ostateczna synteza tego co cyfrowe, i tego, co fizyczne jest już dziś zdolnością która posiadają duże firmy. 

Mamy do czynienia z procesem „indeksowania” gleby w różnych zakątkach świata przez maszyny – efekt procesu może być katastrofalny dla państw małych czy średnich gdzie nie odkryto jeszcze bogactw naturalnych ale jest to tylko kwestią czasu.

Rosyjska militaryzacja Arktyki. Fot American Security Project.

Nie mam złudzeń, że Grenlandia jest pierwszą „ofiarą” matematycznych modeli budowanych za wielkie pieniądze.

 

               Grenlandzki Gambit – Szanse a Rzeczywistość

Grenlandzki wyścig o bogactwa dowodzi, że inteligencja nie jest zasobem eterycznym, ulotnym; jest zasobem fizycznym, wydobywanym z najbardziej niegościnnych zakątków globu. Ważnym wnioskiem płynącym z tego arktycznego zwrotu jest to, że sztuczna inteligencja przekształciła się w agenta, który sam się buduje. Kierując kapitał ludzki i strategię geopolityczną w stronę Grenlandii, Trump doskonale wie co robi i w czyim interesie występuje.

Zwycięzcą XXI wieku nie będzie naród z największą ilością ziemi, ale ten, którego sztuczna inteligencja skutecznie zabezpieczy minerały niezbędne do „myślenia”. „Gambit Grenlandzki” Trumpa jest tylko katalizatorem zmian. Sieci neuronowe będą w przyszłości skutecznie zarządzac własnym łańcuchem dostaw, aby zapewnić sobie przetrwanie i zdolność do horyzontalnego skalowania. Nie wydobywamy tylko skał; wydobywamy podłoże dla kolejnej ery „świadomości”. Bez metali ziem rzadkich które wydobywamy i prądu który tworzymy dla jej konstrukcji nie uda się dotrzymać tempa innym i z nimi konkurować. I to stwierdzenie wydaje się prawdziwym celem zespołu Trumpa.

Nie dbam o przyszłość Grenlandii i gniew Danii na próby kolonizowania wyspy przez ważnego gracza. Dania nie dbała o przyszłość polskiego rolnictwa gdy tworzono w EU koalicję przeciw Mercosur.

Rozbieżność interesów i realizm polityczny każe przypuszczać, że angażowanie się Polski w konflikt wokół Grenlandii jest nielogiczne. Miejmy także świadomość, że Amerykanie w tej kweście nie są jedynym graczem. Potencjał w sferze rozwoju modeli AI, czy w sferze identyfikacji i samo-napędzania się sztucznej inteligencji mają także Chinczycy. Możemy pracować dla każdej ze stron budując know-how w dziedzinie i pozycję silnego państwa.

O znaczeniu Polski czyli z Chin do Gdańska - porównanie długości tras. Fot: Globalista.

Wraz z odpływem najzdolniejszych programistów z Rosji czy Białorusi liczba konkurentów się zmniejsza. Paradoksalnie więc, przejęcie na własność bogactw naturalnych Grenlandii przez bilionerow z Doliny Krzemowej jest szansą dla Polski, polskich programistów, nie tylko podobnych do tych, którzy stworzyli w USA flagowy ChatGPT.

Przyglądam się obecności „naszych” nie tylko w Kanadzie czy Stanach Zjednoczonych, widziałem ich osiągnięcia i potencjał także w Londynie i Frankfurcie i czynię to nie ze względu na fakt, że sam jestem aktywnym programistą w AI. Także dlatego, że unikalną szansę mają dziś polskie start-upy w kraju. Z Warszawy na Grenlandię tak samo blisko jak z Waszyngtonu.  Apetyt na tworzenie w kraju centrów AI jest, a świat jest pełen kapitału który węsząc za profitem na Grenlandii trafi także do polskich ośrodków.

Rzeczywistość rządzenia Polską przez lobbystę interesów obcego państwa póki co odbiera nam możliwość bycia ważnym graczem na ringu. Ale i to się zmieni o czym pomówimy w kolejnej odsłonie.

Być może w świetle powyższych rozważań, łatwiej będzie zrozumieć dlaczego Trump nazwał amerykańską „własność i kontrolę” nad Grenlandią „absolutną koniecznością”. 

Nie tylko o bezpieczeństwo i metale ziem rzadkich tu chodzi – także o przyszłość hegemona w zakresie „sztucznej inteligencji”. O Grenlandi z pewnością usłyszymy ponownie, miejmy tylko nadzieję, że Amerykanie zmądrzeją – ostracyzm i szantaż wyklucza partnerstwo i łączenie sił w zwarciu, gdzie w grę wchodzi inteligencja, nawet jeśli nazywamy ją sztuczną.

Zdjęcie główne: Globalista (YT).

Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Świat po Maduro – fanfarów nie będzie

Mamy do czynienia z szarą sferą globalnej polityki. Trump zrealizował kilka celów które nie mają nic wspólnego z porządkiem międzynarodowym. Interesy USA realizowane przez uprawianie polityki kontraktowej prowadza świat na globalny kurs kolizyjny. Czytaj więcej ..

Wenezuela w strefie zgniotu

Posunięcie Donalda Trumpa nad ranem 3 stycznia ’26 jest polityczną kontynuacją polityki Roosevelta i kontynuacją doktryny Monroe ale także bezpośrednim uderzeniem w interesy Chin. I tak właśnie należy rozumieć wydarzenia w Caracas z ostatnich godzin. Czytaj więcej ..

Nowy Rok 2026 – A gdy już otworzymy szampana..

Życząc innym Szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia marzeń pamiętajmy, że ich realizacji musi towarzyszyć troska o to co razem dzielimy i na czym wspólnie budujemy. Troska o państwo niech także znajdzie dziś swoje miejsce w Waszych życzeniach. Czytaj więcej ..

Czy reset?

O resecie z Ukrainą nie ma mowy. Elita polityczna tego kraju wspomagająca oligarchów własnych i zagranicznych prowadzi Ukrainę do ruiny. Polityczna zdolność państwa do artykulacji swojego głosu zależna jest od jakości politycznych elit.Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments