Ważne daty!

które należy szczególnie pielęgnować

14 czerwca – to ważna data. Są takie w życiu narodów chwile i wydarzenia, które należy szczególnie pielęgnować. Taką jest właśnie każda kolejna rocznica I Transportu 728 Polaków do założonego przez służby SS na rozkaz Himmlera obozu koncentracyjnego Auschwitz. 

W 85-tą rocznicę tego wydarzenia wyruszyliśmy z Wrocławia małą grupką do Oświęcimia. Pogoda zapowiadała się wspaniale po tylu zimnych i deszczowych dniach obecnej wiosny – uznaliśmy to za dobrym omen i to się sprawdziło. Już na pierwszym postoju przy autostradzie miła niespodzianka – pełen autobus wrocławiaków zmierzających w tym samym kierunku co my.

To prawie 60-osobowa delegacja wrocławskiego Klubu Gazety Polskiej, a w niej wielu naszych znajomych. I tak spotykaliśmy się z nimi cały dzień w przelocie z jednej części uroczystości na kolejne punkty programu. Podobnie jak i my wieźli ze sobą pokaźny wieniec kwiatów do złożenia pod Ścianą Śmierci w hołdzie dla ponad 7,5 tys. Polaków zamordowanych właśnie w tym miejscu często z okrzykiem “jeszcze Polska nie zginęła”.

Do Harmęży na Mszę Św., która była pierwszym punktem oficjalnych uroczystości dotarliśmy ze sporym zapasem czasu dzięki czemu spokojnie przywdzialiśmy nasze białoczerwone chusty, a gromadzącym się uczestnikom rozdaliśmy kilkadziesiąt broszur Społecznego Komitetu 14 czerwca 1940 r. opisujących skalę zbrodni na naszym Narodzie i historię matactw niemieckich dotyczących rozliczenia się z nami za tę bezprzykładną grabież i mord. Nieco później parę egzemplarzy w języku niemieckim wręczyliśmy delegacji niemieckiej. 

Uroczysta msza św. celebrowana była przez ordynariusza miejsca biskupa R.Pindla wraz z kilkunastona koncelebransami. Wsród uczestników znajdowało się kilku świadków historii – więźniów Auschwitz. Wśród nich spotkaliśmy niezwykłe małżeństwo Państwa Werników – Pani Stefania dziecko urodzone w KL Auschwitz nr obozowy 89136, a Pan Jan cudownie przeżył masakry na Wołyniu. Cieszą się znakomitym zdrowiem i są pełni radości życia. Oczywiście wykonaliśmy pamiątkowe zdjęcie.

Niestety między mszą św. w Harmężach, a uroczystością pod Małopolską Uczelnią Państwową im. rtm. Witolda Pileckiego było zbyt mała przerwa aby obejrzeć niezwykle poruszającą wystawę pn. „Klisze pamięci. Labirynty” autorstwa Mariana Kołodzieja wybitnego scenografa teatralnego i filmowego. Pan Kołodziej zrządzeniem losu znalazł się wśród więźniów I-go Transportu, a w obozie oznaczono Go numerem 432. Na jej zwiedzenie w odpowiedniej atmosferze trzeba co najmniej 0,5 godz. 

To potężna dawka emocji i wzruszenia ujęta w słowach Autora:Sztuka jest bezradna wobec tego, co człowiek zgotował człowiekowi… Stąd taka prośba do organizatorów, aby między poszczególnymi punktami uroczystości odbywających się w różnych miejscach zrobić znacznie dłuższe przerwy również z uwagi na wiek wielu uczestników i odległości jakie należy pokonać.

Pod Szkołą rtm. Pileckiego wspominamy 728 wieźniów tarnowskiego transportu, którzy w budynku ówczesnego Monopolu Tytoniowego odbyli dwutygodniową kwarantannę przed przeniesieniem do właściwego obozu. Przemówienia i złożenie kwiatów i już trzeba pędzić do właściwego obozu. Wpuszczają nas od strony wartowni i po kontroli wykrywaczami metali przez bramę z napisem ARBEIT MACHT FREI docieramy po kilku minutach marszu na miejsce głównego upamiętnienia czyli pod Ścianę Śmierci w obozie Auschwitz 1 gdzie już rozpoczęto przemowy. Uczestników dość dużo, ale mogłoby być znacznie więcej bo przecież jest dużo miejsca – być może część chętnych rezygnuje z uwagi na to, że trzeba się wcześniej starać o karty wstępu, a na dodatek nie wiadomo czy się je otrzyma. Mojemu znajomemu z Warszawy w przeddzień uroczystości cofnięto akredytację nie podając żadnej przyczyny tej decyzji /sic!/.

Reprezentacja oficjeli bardzo skromna, czytali listy od warszawskich notabli, ale na szczęście nie trwało to długo. Rozpoczęło się składanie kwiatów. Jak zawsze najpierw podeszli do Ściany Śmierci obecni na uroczystości żyjący jeszcze więźniowie m.inn. honorowa Prezes Społecznego Komitetu 14 czerwca dr Barbara Wojnarowska-Gautier. Po oficjelach straż wpuściła nas zwykłych śmiertelników – wypełniliśmy przestrzeń między blokami i spontanicznie tłum odśpiewał cztery zwrotki naszego hymnu. Atmosfera była wspaniała. Żołnierze, harcerze, uczniowie tomaszowskich szkół i my przybysze z całej Polski po złożeniu wieńców i krótkiej modlitwie zabraliśmy się do układania zwyczajowej już biało-czerwonej Kotwicy – symbolu Polski Podziemnej z 85 zniczy ufundowanych jak co roku przez członka Komitetu Pana Sebastiana Śmietanę, niezłomnego patrioty walczącego o prawdę na Podhalu. Jeszcze parę rozmów, parę życzeń typu “do zobaczenia za rok” i idziemy na posiłek.

A czasu nie ma zbyt wiele, bo na 17-tą Społeczny Komitet 14 czerwca zaplanował uroczysty apel pod Dworcem Gł. w Oświęcimiu, gdzie 5 lat wcześniej została wmurowana tablica przypominająca pomordowanych polskich kolejarzy niosących pomoc więźniom Auschwitz. Tam po ważnych słowach przybliżających historię starań o to upamiętnienie usłyszeliśmy w ustach przedstawicielki ZHRu wspaniałe i pełne miłości do naszej Ojczyzny przywiązanie i zobowiązanie. Wielu miało lekko zaszklone oczy – takie będą rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie ! Zaśpiewaliśmy z tą piękną młodzieżą hymn i Rotę Konopnickiej.

Był też i chochlik – przestało działać nagłośnienie więc na koniec młodzież ciasno otoczyła Panią Barbarę i zmusiła Ją do długiej opowieści o tych na szczęście minionych czasach, gdy nasi dziadkowie i ojcowie, babcie i mamy musiały się wykazać niezwykłą siłą, aby przeżyć cywilizację śmierci jaką zafundowali nam przodkowie sąsiadów zza Odry dziś pouczający nas o praworządności.

Pogoda jak przewidywaliśmy rano nas nie zawiodła i zmęczeni, ale szczęśliwi, że kolejny już rok udało nam się spełnić obowiązek, aby dzień 14 czerwca nigdy nie został zapomniany.

Zdjęcie główne: w Oświęcimiu znajduje się pomnik rotmistrza Witolda Pileckiego. Został odsłonięty w 2018 roku na dziedzińcu Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Oświęcimiu, która nosi imię rotmistrza. Uroczystość odsłonięcia zbiegła się z 78. rocznicą przewiezienia Pileckiego do obozu Auschwitz. 

 

Wykład o rewizjoniźmie, reparacjach i odszkodowaniach dla Polski i polskich ofiar od Niemiec pn. “Niemiecki naziland” z dnia 30 marca 2023 r. we Wrocławiu w Złotej Sali dla środowisk konserwatywnych.

Wieslaw Misiek – autor tekstu
Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Pisanie historii po sąsiedzku

To Polacy dysząc nienawiścią oddali połowę swego kraju, aby wejść w posiadanie o połowę mniejszego, kompletnie zrujnowanego i ograbionego terytorium, aby być bliżej okropnego Berlina. Całe zło to ten “wersalski bękart” jak to uprzejmie zwykli nazywać odrodzoną po 123 latach zaborów Polskę.Czytaj więcej ..

Jak pan na to wpadł?

To tytułowe pytanie zadali zdumieni amerykańscy scenarzyści autorowi scenariusza filmu Andrzeja Wajdy pt. “Kanał” z 1957 r. – “Partyzanci przechodzący kanałami to świetny pomysł. Jak pan na to wpadł?”Czytaj więcej ..

Pojednanie – czy się dokonało?

Niemcy w Polsce realizowali konsekwentnie i niezwykle brutalnie Generalplan Ost – plan zagłady Polaków i Słowian Wschodnich o czym dziś nie ma nikt pojęcia w Europie i na świecie, a opracowany przez “naukowców” z Uniwersytetu Berlińskiego. Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments