Gdy Leszek Miller sumieniem narodu
i co z tego wynika
Gdy wiele lat temu redaktor naszego portalu Łukasz Perzyna przeprowadzał długą rozmowę z Leszkiem Millerem, ten wydawał się politykiem skończonym, niezdolnym do odegrania jakiejkolwiek roli w nowym rozdaniu kart po upadku muru berlińskiego. Byłem niezmiernie ciekaw refleksji Perzyny dotyczącej samego Millera. Ku mojemu zdumieniu, ale w zgodzie z dobrym wyczuciem Perzyny, ten powiedział mi coś nieoczekiwanego.
Parafrazując Perzyna oznajmił, że Leszek Miller nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w polityce. Kilka lat później przepowiednie Perzyny sprawdziły się – Leszek Miller został europoslem ku zgorszeniu gawiedzi, tej po prawej stronie politycznego spektrum, także moim, bo razem z nim w europarlamencie znalazło się także miejsce dla Cimoszewicza.
Perzyna mylił się wielokrotnie w swojej publicystyce na Gruszce o czym często rozmawialiśmy ale w kwestii politycznej egzystencji Leszka Millera był krok przed wieloma innymi publicystami a jego polityczny instynkt okazał się niezwykle trafny. Miller nie powiedzi ani wtedy ani dzisiaj nie mówi ostatniego słowa.
Co wyróżnia Millera z grona polityków z przeszłością to fakt, że nie bierze pieniędzy od nikogo, sponsorów dla jego kanału niewielu, ale jego głos w sprawach związanych z Ukraina, jej polityka wobec Polski, odradzającym się banderyzmem za wschodnią granicą jest prosty, by nie powiedzieć brutalnie prostolinijny. Jego trzeźwe dziś oceny Zelenskiego i zagrożenia płynącego dla Polski z Ukrainy są zgodne z przekonaniamu wiekoszosci Polaków i budzą niepokój. Warto wsłuchać się w głos Leszka Millera z kilku powodów.
Cztery dni temu w wywiadzie udzielonym Bogdanowi Romanowskiemu Miller powiedział, że podczas wizyty w ukraińskim parlamencie marszałek polskiego parlamentu Czarzasty, druga osoba w państwie zachował się haniebie.
– Nigdy nie podam ręki Czarzastemu
– skwitował Miller.
– Chwała Ukrainie – powiedział w ukraińskim parlamencie Czarzasty. – To ostatnie słowa ofiar ukraińskiego faszyzmu które słyszały ofiary bandrowcow, zabijane widłami i siekierami na Wołyniu w 1943 roku – skomentował w rozmowie Miller.
Wśród polskiej elity politycznej Miller wyrasta na sumienie narodu w kwestiach zbrodni ukraińskich i ludobójstwa popełnionego na Polakach przez ukraińskich banderowców. Tym sumieniem był kiedyś ksiądz Isakowicz Zaleski, dziś to Leszek Miller mówi o upokarzaniu Polaków przez Ukraińców.
Gdy myślę o Millerze, przychodzi mi na myśl generał Petelicki, twórca elitarnej jednostki wojskowej służb specjalnego przeznaczenia stworzonej niegdyś przez niego we współpracy z Amerykanami.
W latach 80. był w służbach tropiących antykomunistyczne podziemie. W latach 90. stał się oficerem kontrwywiadu bez większych sukcesów. Ale gdy gdy samolot spadł w Smoleńsku w 2010 roku Petelicki zachował się jak trzeba.
Czytelników odsyłam do poszukian na Sieci nt. Petelickiego. Z pewnością skonkludują, że Petelickiego transformacja była znaczącym wydarzeniem a jego częste wizyty w TV Trwam i obszerne wywiady które oferował mediom uczyniły go człowiekiem wrażliwym na sprawy państwa. Wydaje się, że za te wrażliwość został zamordowany przez te same służby którym przez lata był wierny.
Transformacja Miller jest dla wielu mojego pokolenia zjawiskiem zadziwiającym. Był kiedyś w lidze Jaruzelskiego, Kiszczaka i Rakowskiego. Ale Miller, jak powiada red. Perzyna, nie powiedział ani wtedy ani teraz ostatniego słowa. Dziś, mówi otwarcie o zagrożeniu ze strony Ukrainy i ukrainskiego szybko odradzajacego sie faszyzmu, i bezmyślnej polityki von der Leyen, szefowej Komisji Europejskiej.
Miller to zagorzały zwolennik uczestnictwa Polski w tym szemranym projekcie politycznym i nie mam dla niego sympatii. Ale jego głos zaczyna być głosem większości polskiego społeczeństwa. Tej części, która popiera decyzję prezydenta o odebraniu Orderu Orła Białego Zelenskiemu i kwestionuje polityke Unii w stosunku do Polski w wielu jej aspektach. Dodajmy, że to głos pochodzący od niezwykle doświadczonego polityka, polityka w procesie transformacji i dojrzewania by dostrzegac polskie interesy inaczej niż pojmował je kiedyś.
Millerowi chwała za to co w kwestii Ukrainy powiada a środowiskom prawicowym sugeruję rozważenie z nim współpracy dla dobra państwa. Nie jest bowiem tak, że prawica ma monopol na prawdę a każdy wysiłek dla interesów państwa się liczy, także tych pochodzących z byłej nomenklatury z czego Leszek Miller z pewnością nie jest dziś tak dumny jak kiedyś.
O Millera wsparcie warto upomnieć się także, gdy w grę wchodzą inne polityczne interesy naszego państwa. Czy przyjmie zaproszenie by wesprzeć Zjednoczoną Prawicę w naprawie państwa tego nie wiem. Wiem za to, że wolałbym mieć go w swoim narożniku w sprawach Ukrainy.
Ten głos Millera się liczy, nie jest odosobniony, za to znaczący. Na razie służby kontrwywiadowcze powinny wyciągnąć dziś wniosek i otoczyć Miller ochroną operacyjną. Uczynić to w interesie państwa trzeba by nie podzielił losu Petelickiego, tym razem z rąk innych służb, tych niepolskich.
Jack Malik

Grenlandia na gorąco czyli gambit o wszystko
Wyścig o bogactwa Grenlandii dowodzi, że inteligencja nie jest zasobem eterycznym; jest zasobem fizycznym wydobywanym z niegościnnych zakątków globu. Sztuczna inteligencja to agent, który sam się buduje. Czytaj więcej ..

Świat po Maduro – fanfarów nie będzie
Mamy do czynienia z szarą sferą globalnej polityki. Trump zrealizował kilka celów które nie mają nic wspólnego z porządkiem międzynarodowym. Interesy USA realizowane przez uprawianie polityki kontraktowej prowadza świat na globalny kurs kolizyjny. Czytaj więcej ..

Wenezuela w strefie zgniotu
Posunięcie Donalda Trumpa nad ranem 3 stycznia ’26 jest polityczną kontynuacją polityki Roosevelta i kontynuacją doktryny Monroe ale także bezpośrednim uderzeniem w interesy Chin. I tak właśnie należy rozumieć wydarzenia w Caracas z ostatnich godzin. Czytaj więcej ..

Nowy Rok 2026 – A gdy już otworzymy szampana..
Życząc innym Szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia marzeń pamiętajmy, że ich realizacji musi towarzyszyć troska o to co razem dzielimy i na czym wspólnie budujemy. Troska o państwo niech także znajdzie dziś swoje miejsce w Waszych życzeniach. Czytaj więcej ..

Czy reset?
O resecie z Ukrainą nie ma mowy. Elita polityczna tego kraju wspomagająca oligarchów własnych i zagranicznych prowadzi Ukrainę do ruiny. Polityczna zdolność państwa do artykulacji swojego głosu zależna jest od jakości politycznych elit.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

