Wyważyć drzwi prezydenta
- Dodano:
- Kategorie: Albert Łyjak, Blog, Kraj
Karol Nawrocki nie został wybrany po to, żeby być długopisem do podpisywania dokumentów przygotowanych przez rząd Tuska. Został wybrany przez obywateli i ma własne konstytucyjne kompetencje. I będzie z nich korzystał.
Jak można oczekiwać, że człowiek tak mocno związany z aktualną władzą będzie później niezależnie oceniał jej działania? A jeżeli dodatkowo pojawiają się pytania o spełnienie ustawowych wymogów dotyczących kandydatury ( brak wymaganego stażu wykonywania zawodu radcy prawnego), zamiast prostego i zgodnego z prawem rozwiązania znów mamy polityczny konflikt, spór o zaprzysiężenie i kolejną próbę przepychania sprawy na siłę.
Dlaczego oni nie potrafią po prostu iść normalną drogą? Dlaczego nie potrafią wybrać kandydatów spełniających wszystkie wymagania i przeprowadzić całej procedury tak, jak przewiduje to Konstytucja i ustawy? Dlaczego za każdym razem musi być jakiś wybieg, jakiś wyjątek, jakaś furtka, jakieś „środki ekstraordynaryjne”?
Państwo prawa nie polega na tym, że kiedy nie podoba nam się wynik jednej procedury, szukamy następnej furtki. Państwo prawa polega na przestrzeganiu procedur także wtedy, kiedy ich wynik jest dla nas niewygodny.
Jeżeli prezydent mówi „nie”, to nie oznacza, że trzeba szukać bocznego wejścia. Tym bardziej że sam Czarzasty bardzo ostro wszedł w spór z prezydentem. I blokuje prezydenckie projekty ustaw, które miały służyć społeczeństwu. To już nie jest zwykła różnica zdań. To otwarty konflikt polityczny między marszałkiem Sejmu a głową państwa.
I dlatego warto powiedzieć jasno:
Towarzyszu Marszałku, Polska nie jest własnością Sejmu. Nie jest własnością rządu. Nie jest też własnością żadnej partyjnej większości. To nie czas PZPR. Prezydent ma swoje konstytucyjne kompetencje. Parlament ma swoje. Rząd ma swoje.
Albert Łyjak

Konstytucja to nie laurka – prezydent w imieniu Polaków
Prezydent przypomniał, że Konstytucja 3 Maja nie była laurką z podręcznika. Była przypomnieniem, że państwo trzeba budować wbrew chaosowi, wbrew słabości, wbrew naciskom z zewnątrz i wewnątrz. Że nic nie

Styl rządzenia i wiarygodność czyli o warunkach powrotu do władzy
Najprostsze pytanie brzmi: skoro było tak dobrze, to dlaczego przegraliście? Jeśli bilans był dodatni, to gdzie wyparowało zaufanie? Wyborcy nie głosują na tabelki. Głosują na poczucie bezpieczeństwa, styl rządzenia i

O potrzebie odbudowy opozycji
Największym zagrożeniem dla każdej partii opozycyjnej bywa przekonanie, że czas sam rozwiąże jej problemy. Historia polityki pokazuje jednak coś innego. Zmiana władzy nie następuje dlatego, że przeciwnik się potknął, lecz

2 biliony dlugu
Obsługa tego długu kosztuje już nas dziesiątki miliardów złotych rocznie. To pieniądze, które zamiast trafiać do ochrony zdrowia, edukacji czy inwestycji rozwojowych, trafiają do wierzycieli kupujących polskie obligacje. <a

Jesteśmy dumnym narodem
Absurd goni absurd
Czasami mam wrażenie, że polska polityka dawno przestała być rzeczywistością, a stała się scenariuszem politycznego kabaretu. Tyle że to już nie jest śmieszny kabaret. To kabaret,
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

