Umiemy liczyć …
czyli bez patosu o 6 sierpnia 2025
- Dodano:
- Kategorie: Polityka Krajowa, Polityka według Perzyny
Karol Nawrocki pokonał Rafała Trzaskowskiego w drugiej turze różnicą ok. 370 tys głosów: mniej więcej tylu mieszkańców liczy jedno wielkie miasto, jak Szczecin. To przewaga niewielka, ale przecież nie mikroskopijna. Polska klasa polityczna, w wielu wypadkach znana z egoistycznych zachowań, tym razem poskromiła skutecznie wcześniej objawiające się tendencje do nastawania na ponowne przeliczenie głosów. Wiemy, jakie skutki miały podobne żądania w dalece bardziej stabilnej demokracji amerykańskiej zarówno w 2000 r. na Florydzie jak cztery lata temu na Kapitolu.
Uniknęliśmy najgorszego – stwierdzić można więc z nutą patosu.
Albo zwyczajnie podsumować, że sami liczyć umiemy, a konkretnie potrafią to w naszym imieniu przedstawiciele w komisjach wyborczych. Przykłady Ukrainy sprzed dwóch dekad czy Rumunii sprzed paru miesięcy potwierdzają, że dodatkowa trzecia tura wyborów prezydenckich nie tylko nie zapewnia pokoju społecznego, lecz daje odwrotny efekt.
W Zgromadzeniu Narodowym Karol Nawrocki – chociaż grzecznie podziękował wszystkim, co zagłosowali, również wyborcom rywala – swoje przemówienie adresował głównie do własnych zwolenników. Zresztą masowo przybyli oni do Warszawy i wypełnili ulice stolicy. Nowy prezydent jednak nie za słowa będzie oceniany, lecz za działania.
Trudno nie zgodzić się z jego stwierdzeniem, że chociaż należymy do Unii Europejskiej i powinniśmy w niej pozostać – to jednak tu w kraju jest Polska, a nie Unia Europejska. Podobnie jak z opinią, że sędziowie nie są bogami i nie powinni się zachowywać jakby nimi byli. Czy ze sprzeciwem wobec podziału kraju na Polskę A i B.
Do kategorii technologii politycznej zaliczyć natomiast można uwypuklenie kwestii budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego – bo przeciętny Polak tym nie żyje, a wiele protestów mieszkańców przeciw tej inwestycji okazuje się zasadnych, o czym doskonale wiedzą znający sprawę samorządowcy. Zaś postulowane uchwalenie nowej konstytucji okaże się realne, gdy ukształtuje się niezbędna do tego w parlamencie większość. A na razie stanowiąca zaplecze Nawrockiego formacja pozostaje zarówno w Sejmie jak w Senacie w opozycji. Wiadomo również, że zwykłego Polaka ceny w Lidlu czy Biedronce interesują bardziej niż rada gabinetowa, na którą prezydent wzywa premiera Donalda Tuska. Nie każdy nawet, kto studia wyższe ukończył, pamięta, że ta rada to rząd obradujący pod przewodnictwem głowy państwa.
Plan minimum został zrealizowany. Inauguracja kadencji nowego prezydenta odbyła się godnie i spokojnie, bez burd i ekscesów. Pozostaje czekać na więcej. Doczekamy się, jeśli uda się nam wyjść z dwubiegunowej i zawodnej logiki życia publicznego, opartej na zasadzie gry o sumie zerowej, w której gdy jedna strona wygrywa – nieuchronnie porażkę ponosi druga. Rzut oka na mapę naszej części Europy – z zaznaczoną na niej od trzech lat, po raz pierwszy od ośmiu dekad, linią frontu wojny gorącej i pełnoskalowej, a przy tym tak bliskiej naszych rubieży – wystarczy, by uznać, że okaże się to opłacalne. Ale o realności tego zamierzenia za wcześnie wyrokować.
Łukasz Perzyna

Korzyści z kohabitacji
Utyskując na dwutorowość polskiej polityki zagranicznej i traktowanie jej jako jednego z pól bitewnych zimnej wojny toczonej przez obozy premiera i prezydenta – warto mieć świadomość, że jej utarczki nikogo poza Polską nie obchodzą.Czytaj więcej ..

Zanim nadejdzie 17 września
17 września nie tyle ma stanowić groźne memento – raczej zachętę, aby tę smutną rocznicę sowieckiego noża w plecy, ciosu co zniweczył ostatecznie polskie plany obronne w 1939 r. – obejść porządniej niż niedawne sierpniowe. Czytaj więcej ..

Hołownia? Szacun zamiast requiem
Marszałek Hołownia się nie ugiął, zamach stał się tylko puczem. Niewielu jak Roman Giertych żałuje, że nie stało się inaczej. A mnie raczej żal wyborców KO ze Świętokrzyskiego – regionu zasłużonego dla patriotyzmu jak niewiele innych – że ich właśnie w Sejmie reprezentuje niewydarzony adwokat.Czytaj więcej ..

Zły duch Anchorage
W trakcie szczytu amerykańsko-rosyjskiego 15 sierpnia na Alasce żadne wiążące ustalenia nie zapadły. Główną wiadomością pozostaje więc sam fakt, że spotkanie się odbyło. Na czym zyskuje Władimir Putin ..Czytaj więcej ..

Kto mordował od 1939
Politycy chociaż żyją z naszych podatków, mają tendencję do komplikowania prostych sytuacji, to samo dotyczy ekspertów, których – w odróżnieniu od posłów i senatorów – nikt uprzednio demokratycznie nie wybierał.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

