Wieczny spór nie popłaca
- Dodano:
- Kategorie: Kraj, Polityka Krajowa
Gdyby wybory miały odbyć się teraz, czego zresztą wciąż wykluczyć się nie da, bo główni aktorzy politycznej sceny balansują na krawędzi skrócenia dopiero co rozpoczętej kadencji Sejmu – najlepszy w nich wynik uzyskałoby, podobnie jak w tych październikowych Prawo i Sprawiedliwość. Nie mogłoby już jednak liczyć na 35 proc poparcia, lecz na głosy zaledwie 26 proc Polaków. Co na pierwszy rzut oka może zdumiewać, podobny spadek odnotowała Koalicja Obywatelska: zamiast 31 proc poparcia przy urnach notuje tylko 24 proc w styczniowym sondażu ośrodka Opinia24.
Dalece istotniejsze wydaje się porównanie głosów, jakie Polacy w sumie oddali na dwie najsilniejsze partie w październiku ub. r i ich obecnych wskazań. W jesiennych wyborach dwie trzecie głosujących Polaków wsparło albo PiS albo KO, zaś w tym momencie gotowych jest na to ledwie połowa z nas [1]. To miażdżąca wręcz różnica.
Konfederacji nie zaszkodziło niedawne rozpędzenie gaśnicą przez Grzegorza Brauna ceremonii chanukowej w gmachu Sejmu. Da się to wytłumaczyć na kilka sposobów:
– do jej zwolenników trafiły wyjaśnienia wicemarszałka Sejmu Bosaka, który się od zachowania posła zdystansował
– wyborcom Konfederacji zachowanie Brauna nie przeszkadza i uznają go za ofiarę nagonki medialnej
– nie ma ono dla nich znaczenia, bo przedświąteczny incydent w Sejmie został przykryty przez przekazy,
– elektorat uznaje sejmowe działanie Brauna za rodzaj happeningu (jak wyraziła się rzeczniczka Konfederacji Ewa Zajączkowska) co nie przeszkadza mu piętnować radykalnych zachowań polityków głównego nurtu, zarówno z PiS jak KO, bo w tym wypadku stawką jest Polska a nie tylko poprawność polityczna.
Nie ulega też wątpliwości, że z wyników ośrodka Opinia24 wiele dowiadujemy się nie tylko o polityce ale o polskim społeczeństwie.
Łukasz Perzyna

Jedna Polska, jedno plemię
Mury nie rosną, wbrew gorzkiemu przesłaniu słynnego protest songu Jacka Kaczmarskiego, co najwyżej pospiesznie wznoszone są między nami przepierzenia jak z dykty, na tyle dziurawe, że na szczęście nie przestajemy przez nie widzieć tych, co po drugiej stronie.Czytaj więcej ..

Gorączka spada. Lekarzu, lecz się sam
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier Donald Tusk oznajmił, że nie należy podważać wyniku wyborczego. Oznacza to, że sam uznaje, iż prezydentem został Karol Nawrocki.Czytaj więcej ..

Zawsze po złej stronie
Różne ksywy noszą politycy ale w tej tak nieprzyjaznej ujawnia się oczywisty fakt: Giertycha nikt nie lubi. Zwłaszcza we własnym ugrupowaniu. Nie inaczej jest dzisiaj w Platformie Obywatelskiej, której posłem został półtora roku temu ze Świętokrzyskiego.Czytaj więcej ..

Jak pisać o polityce, by nas nie przerosła
Jeśli z dwóch powieści, zaliczanych do gatunku political fiction, słabsze wrażenie wywiera książka celebryty i skandalisty, a lepsze debiut samorządowca dotychczas z pióra się nie utrzymującego – daje to do myślenia. Czytaj więcej ..

Lewandowski, bój się Boga
Jakie czasy tacy bohaterowie. Nikt oczywiście nie odbierze Lewandowskiemu tego, co sobie na boisku wywalczył. Nie ma też chyba sensu go zmuszać, żeby na nie wybiegał, w biało-czerwonych barwach. Mamy go jednak prawo oceniać. I tego powinien się bać jako celebryta, wieloletni bohater wyobraźni zbiorowej. Niby tak wielki, a okazał
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

