Finanse i dług państwa
- bezwstydne granie narracją
- Dodano:
- Kategorie: Albert Łyjak, Blog, Kraj
Donald Tusk z dumą opowiada, jak zagraniczne media reagują na „sukcesy” Polski. Podobno jesteśmy przykładem, podobno ktoś nam zazdrości, podobno jest dobrze albo jeszcze lepiej.
Tylko że gospodarka nie działa na komplementy z zagranicy. Budżet nie bilansuje się od artykułów prasowych. Rachunki nie płacą się narracją. Można jeszcze chwilę powtarzać, że wszystko jest pod kontrolą. Że złe prognozy to tylko warianty ostrożnościowe. Że inni mają gorzej.
Ale jeśli – według prognoz unijnych – dług publiczny Polski ma przekroczyć 100 proc. PKB, to nie jest „techniczny detal”. To czerwone światło. To sygnał, że państwo zaczyna żyć ponad stan. A kiedy państwo żyje ponad stan, ktoś ten stan w końcu musi sfinansować.
I tu zaczyna się prawdziwy problem. Nie chodzi tylko o liczby. Chodzi o brak strategii.
Minister finansów powinien być strażnikiem stabilności. Twardym księgowym państwa. Kimś, kto potrafi powiedzieć „nie”, gdy politycy chcą rozdawać więcej, niż gospodarka jest w stanie udźwignąć. Tymczasem budżet coraz bardziej przypomina narzędzie marketingu politycznego.
Wydatki rosną w astronomicznym tempie. Deficyt rośnie. Koszty obsługi długu też rosną. A gdzie plan zwiększenia produktywności? Gdzie realne projekty energetyczne obniżające ceny prądu? Gdzie inwestycje infrastrukturalne, które napędzą wzrost? Gdzie deregulacja uwalniająca przedsiębiorców? Gdzie systemowe wsparcie przemysłu? Nie ma.Nie widać.
Jeżeli państwo zadłuża się na rozwój – to inwestycja. Jeżeli natomiast zadłuża się na bieżące utrzymanie nastrojów – to konsumpcja na kredyt. Czy to jest odpowiedzialne zarządzanie finansami? To gaszenie pożaru benzyną.
Oczywiście – sytuacja międzynarodowa jest trudna. Obronność kosztuje. To fakt. Ale właśnie dlatego w innych obszarach potrzeba podwójnej dyscypliny. Tymczasem mamy chaos fiskalny, brak jasnego planu redukcji deficytu i kreatywną księgowość porozrzucaną po funduszach pozabudżetowych. To nie jest poziom, którego oczekuje się od poważnego państwa.
Bo dług spłaca się tylko na trzy sposoby: wzrostem gospodarczym, podatkami albo inflacją – bo to też ”cichy podatek”. Jeśli nie przyspieszymy wzrostu, reszta przyjdzie sama. I wtedy nie zapłacą ministrowie. Zapłacą przedsiębiorcy – wyższymi daninami. Rodziny – wyższymi cenami. Młodzi – ograniczonymi perspektywami.
Finanse publiczne to nie konkurs popularności. To odpowiedzialność za przyszłość kraju. A dziś bardziej widać improwizację niż strategię. I jest jeszcze jeden niepokojący element. Styl.
Niedawno Lech Wałęsa podczas wystąpienia na Europejskie Forum Nowych Idei opowiadał, jak w latach 90. chciał „rozerwać Rosję na strzępy”, ale został powstrzymany przez Madeleine Albright, bo przekonała go, żeby tego nie robił, bo „świat wyleci w powietrze”.
Brzmi efektownie- jak z psychiatryka. Problem jednak w tym, że państwo nie jest sceną do opowiadania głupot i bredni o własnej wielkości.
I tu pojawia się podobieństwo do Tuska. Nie dlatego, że to ludzie z jednej bajki. Ale że obaj potrafią – bez wstydu i zażenowania – opowiadać rzeczy, które brzmią dobrze w nagłówku, a słabo w konfrontacji z rzeczywistością. Polityka to nie anegdota. Finanse to nie autopromocja. Państwo to nie konferencja.
Można jeszcze przez chwilę grać narracją. Ale gospodarka prędzej czy później wystawi rachunek. I on będzie bezlitosny.
Albert Łyjak

Polaków portret własny?
31 lipca 2026 roku Barbara Mróz-Gorgoń została powołana na pełnomocniczkę rządu do spraw promocji marki Polski w randze sekretarza stanu. Oczywiście, każdemu może zdarzyć się błąd ..Czytaj więcej ..

Prerogatywy prezydenta
Efektowność nie zastępuje znajomości Konstytucji. Radosław Sikorski po raz kolejny postanowił udowodnić, że w polityce najłatwiej pomylić ciętą ripostę z pokazem własnej frustracji.Czytaj więcej ..

Podział na prawicy bez rzetelnej debaty
Powstał Rozwój Plus. Można zgadzać się z Mentzenem albo Tarczyńskim. Można przyznać rację Bosakowi albo Terleckiemu. Na tym polega demokracja. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast argumentów pojawia się szyderstwo.Czytaj więcej ..

O konflikcie na prawicy słów kilka
Łatwiej zbudować intrygę niż zbudować środowisko ludzi myślących o przyszłości. A przecież szeroki ruch intelektualny nie osłabia formacji politycznej.Czytaj więcej ..

Wdzięczność to nie waluta
Pomoc dla Ukrainy nie może oznaczać rezygnacji z obrony własnych interesów gospodarczych, historycznych i społecznych.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

