Naród ponad prawem
- Dodano:
- Kategorie: Albert Łyjak, Blog
67-letnia emerytka z Torunia pisze w emocjach w internecie „giń, człeku” pod adresem Jerzego Owsiaka. Głupie? Tak. Niepotrzebne? Oczywiście.
Groźba karalna? I tu zaczyna się problem.Kobieta przeprasza. Nie ma historii przemocy, nie ma realnej możliwości spełnienia jakiejkolwiek „groźby”, nie ma nawet konkretnego adresata w sensie prawnym. Jest komentarz – internetowy, emocjonalny, jednorazowy. Państwo reaguje jednak tak, jakby rozbrajało bombę: wyrok, pół roku więzienia w zawieszeniu, tysiąc złotych grzywny, wpis do kartoteki.
I teraz zmieńmy kadr. Pani Augustynek, zwana „babcią Kasią” i cała galeria ,,ulicznych aktywistów”: plucie na Kościół, wyzwiska, agresja słowna, groźby pod adresem Jarosława Kaczyńskiego, hasła o „wynoszeniu w trumnie”, „rozliczeniach siłą”, „ulicy, która ma przejąć sprawiedliwość”. I co robi państwo? Milczy. Umarza. Tłumaczy „kontekstem protestu”.
To już nie jest wolność słowa – to licencja środowiskowa.
Równość wobec prawa? Teoretyczna
Jeżeli „giń, człeku” jest groźbą karalną, to połowa polskiej platformy X powinna siedzieć, a druga połowa mieć dozór policyjny. Ale nie siedzi. Bo prawo w Polsce coraz częściej nie reaguje na treść, tylko na nadawcę.
Ten sam język – różne konsekwencje. Czy to jest równość wobec prawa? To jest selektywna ślepota.
W tym samym państwie publiczne nawoływania do przemocy wobec polityków, rzucane z megafonów i scen, są przez prokuratury uznawane za:
- ekspresję emocji
- ostrą publicystykę
- element debaty społecznej
A starsza kobieta, bez wpływów, bez zaplecza, bez parasola ideologicznego, staje się pokazowym przykładem. Prawo przestaje być tarczą. Zaczyna być sygnałem ostrzegawczym: uważaj, co mówisz – chyba że mówisz „właściwie”.
Czy prawnik bez kręgosłupa to jeszcze prawnik? Ktoś powie: „prawo jest prawem”. Nie. Prawo bez etosu jest tylko instrukcją obsługi pałki. Jeżeli prawnik nie rozumie proporcji, nie odróżnia chamstwa od realnej groźby, nie potrafi zobaczyć kontekstu ludzkiego – nie powinien nosić togi. Niech sprzedaje warzywa na placu targowym. Niech prowadzi kebab. To uczciwe zawody. Ale niech nie decyduje o wolności drugiego człowieka, bo do tego nie ma moralnych kwalifikacji.
Wymiar sprawiedliwości nie może być fabryką wyroków.Ma być ostatnią linią obrony przyzwoitości, a nie narzędziem dyscyplinowania społeczeństwa.
Monteskiusz ostrzegał i pisał:„Nie ma wolności tam, gdzie władza sądownicza nie jest oddzielona od władzy ustawodawczej i wykonawczej.”
Dziś problem jest jeszcze głębszy. Formalnie władza sądownicza jest oddzielona. Mentalnie bywa skolonizowana – przez ideologię, środowisko, strach przed ostracyzmem. Wtedy trójpodział władzy zamienia się w teatr: role są różne, ale scenariusz pisze ten sam krąg.
Arystoteles mówił, że prawo bez sprawiedliwości jest gwałtem. Gustav Radbruch, po doświadczeniu totalitaryzmu, dodawał, że skrajnie niesprawiedliwe prawo przestaje być prawem.
Jeżeli obywatel zaczyna bać się słowa bardziej niż kłamstwa władzy, to znaczy, że coś pękło. I tego nie naprawi kolejny wyrok w zawieszeniu. Tego nie naprawią paragrafy.
Na koniec warto przypomnieć słowa marszałka seniora Sejmu, Kornela Morawieckiego, który rozumiał prawo nie jako bożka, lecz jako narzędzie:
„Prawo nie jest święte. Nad prawem jest naród.”
Morawiecki podkreślał, że prawo, które nie służy ludziom, które godzi w ich godność, zdrowy rozsądek i poczucie sprawiedliwości, przestaje być prawem – staje się bezprawiem.
Albert Łyjak

Autonomia strategiczna
Niemcy i Francja są dziś mentalnie, politycznie i gospodarczo bliżej Rosji i Chin niż USA. I nie jest to żadna teoria spiskowa, to fakt widoczny w decyzjach, interesach i nerwowych reakcjach na każdą próbę amerykańskiego powrotu do Europy. Czytaj więcej ..

Recenzja architekta
Jacek Kurski znów krzyczy. Krzyczy głośno, nerwowo, z pretensją — jak człowiek, który zgubił pilot do telewizora, ale wciąż wierzy, że wystarczy podnieść głos, żeby zmienić program. Tyle że polityka to nie studio, a Polska to nie plan zdjęciowy.Czytaj więcej ..

Kto następny?
Tak kończą dyktatorzy: nie w blasku kamer, lecz na kartach akt, które wcześniej czy później ktoś otwiera. Bo jeśli prawo międzynarodowe ma znaczyć cokolwiek więcej niż papier, ktoś musi je egzekwować. Czytaj więcej ..

Jaki to był rok?
Rok 2026 będzie rokiem decyzji. To numerologiczna jedynka. Rok „1” – początek nowego cyklu. Nie gwałtowny, nie hałaśliwy, ale nieodwracalny. Taki, w którym coś się kończy nie dlatego, że zostało zniszczone, lecz dlatego, że przestało mieć sens.
Czytaj więcej ..

Mimo świąt protestują .. pod ziemią
Od słów, od przyzwolenia, od obojętności. Górnicy zeszli pod ziemię w Wigilię. Nie dla kaprysu. Nie z wygody. Zrobili to, bo zostali przez państwo zepchnięci pod ścianę. Bo nikt nie chciał z nimi rozmawiać. Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

