“SAFE” czyli bezpieczeństwo na kredyt
- Dodano:
- Kategorie: Albert Łyjak, Blog, Polityka
Polska stoi dziś przed decyzją, która nie jest tylko księgową operacją w tabelach budżetowych. To decyzja o kierunku państwa -czy budujemy siłę na własnych nogach, czy dokładamy kolejne warstwy długu, który będą spłacać nasze dzieci i wnuki. Mowa o programie Security Action for Europe (SAFE) -mechanizmie finansowania obronności, który w praktyce oznacza kredyt, a nie „darmowe pieniądze”.
Zwolennicy SAFE mówią o bezpieczeństwie. Brzmi dobrze – kto nie chce silnej armii? Problem zaczyna się wtedy, gdy zderzymy hasła z rzeczywistością finansową. Budżet obronny nie jest z gumy. Jeśli jego znaczną część zacznie pochłaniać obsługa długu, to realnie zmniejszy się przestrzeń na zakupy sprzętu, szkolenie żołnierzy i modernizację armii. A przecież sami wojskowi podkreślają, że współczesna strategia wymaga nowych kompetencji, technologii i organizacji – to kosztuje i musi być finansowane realnymi środkami, nie iluzją kredytu.Zapominamy również, że czołowi światowi producenci uzbrojenia również kredytują zakup.
Dochodzi do tego jeszcze kwestia, o której mówi się zaskakująco mało: ryzyko walutowe. Polska zarabia, rozlicza budżet i wypłaca wynagrodzenia w złotówkach, natomiast kredyt w ramach SAFE byłby denominowany w euro. To oznacza, że państwo bierze na siebie dodatkowe ryzyko kursowe. Jeśli złoty osłabi się wobec euro – a kursy walut potrafią być zmienne i nieprzewidywalne – realny koszt spłaty długu może gwałtownie wzrosnąć.Znają to frankowicze, którzy biorąc kredyt w obcej walucie narobili sobie problemów.
Innymi słowy: Zobowiązanie, które dziś wygląda na policzalne, jutro może stać się znacznie cięższe lub stanie się ”pętlą na szyi”. To ryzyko, którego nie można ignorować, bo uderza bezpośrednio w stabilność finansów publicznych.
Nie jest też tajemnicą, że warunkowość finansowania bywa narzędziem nacisku politycznego. Wystarczy przypomnieć spory wokół środków z KPO i napięcia między rządem a instytucjami europejskimi. Niezależnie od sympatii partyjnych, precedens pokazuje, że pieniądze mogą stać się elementem gry politycznej.
Państwo, które uzależnia strategiczne wydatki od zewnętrznej decyzji, oddaje część swojej suwerenności.
W debacie publicznej pojawiają się również przykłady budzące pytania o sposób rozdysponowania wielkich środków. Posłowie opozycji wskazywali przypadek firmy powiązanej z byłym politykiem od Tuska – Pawłem Poncyliuszem byłym posłem a obecnie prezesem prywatnej spółki, która chce produkować amunicję i ma dostać ponad dwa miliardy euro bezzwrotnego wsparcia.
Według ich relacji spółka nie ma nawet swojej fabryki a wyniki finansowe za rok 2024, to przychód okolo …..19 tys.złotych. Czy jakikolwiek bank dałby takiej firmie tak gigantyczny kredyt? Mamy tu to samo rozkradanie jak przy pożyczce z KPO, która poszła na jachty, elektryczne samochody i inne wsparcie dla ,,znajomych królika”. Niestety Wy będziecie to spłacać.Takie sytuacje wymagają pełnej przejrzystości i kontroli, bo pieniądze publiczne muszą podlegać najwyższym standardom wiarygodności.
Kolejna sprawa, to doświadczenia krajowego przemysłu(poprzednich rządów(, które pokazują, że rozwój jest możliwy bez zewnętrznych kredytów, wystarczy zatrudnić kompetentnych ludzi,Inwestycje w krajową zbrojeniówkę mogłyby być motorem wzrostu – pod warunkiem stabilnego zarządzania.Były premier podkreślał, że Polska rozwijała się dynamicznie także bez zewnętrznych środków, wskazując, że kredyt nie jest warunkiem wzrostu. Spór o SAFE jest więc w istocie sporem o filozofię państwa – samowystarczalność kontra finansowanie rozwoju długiem.
Sedno problemu jest jednak prostsze niż partyjne deklaracje: dług nie znika. Każda złotówka – czy euro – pożyczona dziś to zobowiązanie do oddania jutro, z odsetkami i ryzykiem kursowym. A gdy zadłużenie zaczyna funkcjonować obok budżetu, tworzy się równoległe obciążenie, które ogranicza przyszłe decyzje państwa.
Dlatego pytanie nie brzmi: „czy chcemy bezpieczeństwa?”, lecz: „czy chcemy finansować je kredytem, który zwiększa nasze ryzyko finansowe i zmniejsza suwerenność decyzyjną?”.
Jeśli Polska jest jedną z największych gospodarek Europy, powinna budować swoją obronność przede wszystkim własnym wysiłkiem – przejrzyście, odpowiedzialnie i bez mechanizmów, które mogą stać się narzędziem nacisku.
Silne państwo to nie to, które najwięcej pożycza. To to, które potrafi działać w granicach własnych możliwości – i robi to mądrze.Dlatego – i mówię to jasno jako własną ocenę – uważam, że prezydent nie powinien zatwierdzać tych środków. Powinien stanowczo je odrzucić. Zaciąganie tak gigantycznego, wieloletniego kredytu w sytuacji, gdy państwo już mierzy się z ogromnymi obciążeniami finansowymii kolosalnym deficytem, to ryzyko, które może odbić się na przyszłości całych pokoleń. Bezpieczeństwo kraju musi opierać się na odpowiedzialnym zarządzaniu, własnym potencjale i stabilnych finansach – nie na spirali zadłużenia.
Państwo, które buduje swoją siłę na kredycie, prędzej czy później płaci za to wysoką cenę,a przy tej ekipie jest to wręcz zmierzanie do katastrofy. Dlatego dziś potrzebna jest decyzja odważna, dalekowzroczna i chroniąca interes przyszłych pokoleń. Panie prezydencie potrzebne jest WETO.
Albert Łyjak

Polaków portret własny?
31 lipca 2026 roku Barbara Mróz-Gorgoń została powołana na pełnomocniczkę rządu do spraw promocji marki Polski w randze sekretarza stanu. Oczywiście, każdemu może zdarzyć się błąd ..Czytaj więcej ..

Prerogatywy prezydenta
Efektowność nie zastępuje znajomości Konstytucji. Radosław Sikorski po raz kolejny postanowił udowodnić, że w polityce najłatwiej pomylić ciętą ripostę z pokazem własnej frustracji.Czytaj więcej ..

Podział na prawicy bez rzetelnej debaty
Powstał Rozwój Plus. Można zgadzać się z Mentzenem albo Tarczyńskim. Można przyznać rację Bosakowi albo Terleckiemu. Na tym polega demokracja. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast argumentów pojawia się szyderstwo.Czytaj więcej ..

O konflikcie na prawicy słów kilka
Łatwiej zbudować intrygę niż zbudować środowisko ludzi myślących o przyszłości. A przecież szeroki ruch intelektualny nie osłabia formacji politycznej.Czytaj więcej ..

Wdzięczność to nie waluta
Pomoc dla Ukrainy nie może oznaczać rezygnacji z obrony własnych interesów gospodarczych, historycznych i społecznych.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

