I rolnicy i górnicy…
Druzgocącym szczegółem obecnej sytuacji pozostaje fakt, że z ostrym kryzysem na wsi mamy do czynienia właśnie wtedy, gdy Polska wreszcie ma komisarza Unii Europejskiej do spraw rolnictwa Janusza Wojciechowskiego. Powołany za rządów PiS i z jego rekomendacji, zafundował chłopom program odbierany przez nich nie bez racji jako nieszczęście. Zielony Ład wprowadza bowiem surowe wymogi dotyczące stosowania nawozów sztucznych i środków ochrony roślin, stawiające pod znakiem zapytania opłacalność prowadzenia gospodarstwa. Przy czym rolnicy, których delegacja weszła we wtorek 27 lutego br. do Sejmu na rozmowy z marszałkami wskazywali, że już teraz mają miejsce ogromne dysproporcje w rozdziale dostępnych środków unijnych.
Łącznie 70 proc kwoty dopłat bezpośrednich trafia do 7 proc gospodarstw.
Rolników z Polski Unia Europejska chce zmusić do ugorowania pól, co w naszej kulturze rolnej oznacza marnotrawstwo i stanowi złowrogi sygnał.
Zaś doskwierający doraźnie najbardziej rolnikom nielegalny import, niszczący rodzimy rynek produktów rolnych, nie sprowadza się wyłącznie do zbóż czy miodu, wjeżdżających do nas z Ukrainy. Przez państwa trzecie trafia do nas zboże rosyjskie. Wszystko to nie spełnia oczywiście żadnych norm unijnych. Dodatkowym obciążeniem dla krajowego rynku okazuje się wieprzowina i wołowina z Argentyny oraz innych krajów Ameryki Łacińskiej.
Zaś udział górników we wtorkowej demonstracji to nie tylko symbol, chociaż niewątpliwie nośny, ale i konkret. Poprzedni rząd, pisowski, umiejętnie i przewrotnie korumpując sprzedajnych liderów związkowych doprowadził do ogłoszenia zapowiedzi likwidacji górnictwa węgla kamiennego do połowy stulecia. W sytuacji, gdy Niemcy po tragicznym doświadczeniu japońskiej Fukushimy zamykają elektrownie jądrowe, my mamy swoją budować. Jak rozumiem, jako cel dla ewentualnego sabotażu ze strony reżimu kremlowskiego lub mińskiego. Nic jeszcze nie powstało, jeśli o atomową energetykę chodzi, a wątek korupcyjny już w tej sprawie się pojawia. Dziennikarz śledczy Wojciech Czuchnowski ujawnił [1], że beneficjentem umowy, zawartej za pisowskich rządów, stać się ma fundusz, który w USA ratował od bankructwa członków rodziny Donalda Trumpa. W odróżnieniu od dymu z kominów elektrowni węglowych, nie przeszkadzało to poprzedniej ekipie, ale też nie razi obecnej, skoro z umowy się nie wycofała. Tymczasem Europa powraca do węgla z powodów oczywistych: w czas wojny tuż za granicą to bezpieczniejsze niż eksperymenty, przywodzące na myśl czarnobylską apokalipsę.
Nie wyszli we wtorek na ulice stolicy nauczyciele, ale stanowią grupę społeczną, która niewątpliwie najszybciej zawiodła się na nowej władzy. Podwyżki dostaną ale jak z rozbrajającą szczerością oznajmia “ministra” Barbara Nowacka – najpewniej dopiero w kwietniu a nie w marcu, kiedy to miały zostać wypłacone. I nie takie, jak im obiecano.
Wyborcy przypominają klasie politycznej o jej powinnościach, nie czekając na termin kolejnego głosowania. Nic dziwnego. Cierpliwi już byli…
[1] por.”Gazeta Wyborcza” z 26 lutego 2024
Łukasz Perzyna

Jedna Polska, jedno plemię
Mury nie rosną, wbrew gorzkiemu przesłaniu słynnego protest songu Jacka Kaczmarskiego, co najwyżej pospiesznie wznoszone są między nami przepierzenia jak z dykty, na tyle dziurawe, że na szczęście nie przestajemy przez nie widzieć tych, co po drugiej stronie.Czytaj więcej ..

Gorączka spada. Lekarzu, lecz się sam
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier Donald Tusk oznajmił, że nie należy podważać wyniku wyborczego. Oznacza to, że sam uznaje, iż prezydentem został Karol Nawrocki.Czytaj więcej ..

Zawsze po złej stronie
Różne ksywy noszą politycy ale w tej tak nieprzyjaznej ujawnia się oczywisty fakt: Giertycha nikt nie lubi. Zwłaszcza we własnym ugrupowaniu. Nie inaczej jest dzisiaj w Platformie Obywatelskiej, której posłem został półtora roku temu ze Świętokrzyskiego.Czytaj więcej ..

Jak pisać o polityce, by nas nie przerosła
Jeśli z dwóch powieści, zaliczanych do gatunku political fiction, słabsze wrażenie wywiera książka celebryty i skandalisty, a lepsze debiut samorządowca dotychczas z pióra się nie utrzymującego – daje to do myślenia. Czytaj więcej ..

Lewandowski, bój się Boga
Jakie czasy tacy bohaterowie. Nikt oczywiście nie odbierze Lewandowskiemu tego, co sobie na boisku wywalczył. Nie ma też chyba sensu go zmuszać, żeby na nie wybiegał, w biało-czerwonych barwach. Mamy go jednak prawo oceniać. I tego powinien się bać jako celebryta, wieloletni bohater wyobraźni zbiorowej. Niby tak wielki, a okazał
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

