Mistrz mowy polskiej, znawca Piłsudskiego
Pożegnanie Bohdana Urbankowskiego (1943-2023)
- Dodano:
- Kategorie: Kultura
Piłsudczyk i romantyk, przed 1989 r. aktywny w obu obiegach, energię miał niespożytą. Pisał też do końca. Każda “Opinia” przynosiła jego nowe teksty. Ostatnio przybliżał twórczość największych naszych pisarzy: Henryka Sienkiewicza i Stefana Żeromskiego. Czytelnika szanował, ale nie przeceniał. Wiedział doskonale, że warto przypominać nie tylko szczegóły biografii ale i fabuły tym, co “W pustyni i w puszczy”, “Syzyfowe prace” czy “Trylogię” poprzedni raz przeczytali w dzieciństwie. Kulturę polską pojmował jako jedność.
Dla wielu pozostanie przede wszystkim autorem “Marzyciela i stratega”, portretu psychologicznego i intelektualnego Józefa Piłsudskiego. Wskazywał w nim
na rolę poezji romantycznej w formowaniu się osobowości przyszłego Marszałka. Na szlachecki rodowód jego systemu wartości. W Piłsudskim widział bohatera ale też spójny i twardy charakter, pozbawiony sprzeczności. Pozostawał pod wielkim urokiem jego postaci.
Niepokorny od zawsze, budował Konfederację Nowego Romantyzmu – na przełomie lat 60. i 70. tym różniącą się od konkurencyjnej Nowej Fali (tworzonej m.in. przez Stanisława Barańczaka i Juliana Kornhausera, z których pierwszy stał się znany również jako członek KOR, a drugi jako teść prezydenta Andrzeja Dudy), że nie szukała już inspiracji nawet w nowoczesnym i nieortodoksyjnym marksizmie rodem ze zbuntowanej Sorbony i podobnie zrewoltowanych campusów amerykańskich, lecz w rodzimej tradycji. W akademiku przy ulicy Kickiego w Warszawie trwały niezliczone dyskusje nie tylko o poezji. Oddajmy zresztą głos samemu Bohdanowi Urbankowskiemu, niestety po raz pierwszy pośmiertnie: “(..) Program Nowego Romantyzmu którego współtwórcą był także niżej podpisany, zrodził się w kręgu Klubu Artystów Anarchistów. Następnie – podczas cyklu imprez, zorganizowanych w 5. rocznicę śmierci [Władysława] Broniewskiego ogłoszony został programem Forum Poetów Hybrydy (..). Był to ruch – tak to trzeba ocenić – eklektyczny, powołujący się na Cieszkowskiego i
Dembowskiego, na Brzozowskiego i Abramowskiego, nawet na Piłsudskiego i Dmowskiego jednocześnie. W estetyce ruch noworomantyczny postulował przywrócenie sztuce, zwłaszcza zaś teatrowi i poezji jej para-sakralnej roli” [3]. Wśród założycieli ogłoszonej w 1973 r. Konfederacji Nowego Romantyzmu oprócz Urbankowskiego znaleźli się m.in. Jacek Bierezin i Anna Frajlich.
Artystyczne podziały przełożą się niebawem na polityczne frakcje w rodzącej się opozycji demokratycznej. Stanisław Barańczak zostanie w 1976 r. jednym z założycieli Komitetu Obrony Robotników, o czym była już mowa. Zaś Bohdan Urbankowski doradza założycielowi Konfederacji Polski Niepodległej Leszkowi Moczulskiemu. Ze środowiskiem niepodległościowym zwiąże się do końca życia.
Żadnych złudzeń nie przejawia wobec obowiązującego w Polsce przed 1989 r. ustroju. W drugim obiegu w latach 80 posługuje się aż dziesięcioma pseudonimami, tyle przynajmniej ich wymienia ich słownik zestawiony przez Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk [4].
Pisze dramaty romantyczne, podobnie jak oryginały XIX-wieczne bardziej “do czytania” niż na scenę. Z teatrem jednak jest związany, w Płocku, gdzie presja władzy okazuje się mniejsza, pełni funkcję kierownika literackiego. Gdy w stanie wojennym jedzie do stolicy, wiąże się to z rozmaitymi niespodziankami.
Po południu wracałem z żoną do Warszawy. Pod wpływem impulsu wysiedliśmy w połowie drogi, poczekaliśmy na autobus przedzierający się ze stolicy w stronę Płocka – i wylądowaliśmy w znanym z wakacji hoteliku w Wyszogrodzie. Okazało się, że miałem dobrą intuicję: gdy w końcu wróciliśmy do Warszawy, na schodach zatrzymał nas sąsiad: byli po pana. Tę noc spędziłem znów poza domem” [5].
Esbekom po latach wystawi rachunek znakomitą powieścią “Ja, Szekspir. Ja, Bóg”, której bohaterem staje się resortowy karierowicz: chłopak z biednej rodziny, z czasem dochodzący do specjalnych zadań w postaci inwigilowania czołowych pisarzy i dorabiający się generalskich szlifów.
Entuzjasta polskości Bohdan Urbankowski, miał wpływ na tworzenie wielu propozycji jej nowoczesnego formatu. Dla nurtu niepodległościowego nie stał się jednak szamanem, jak Adam Michnik dla drugiej flanki dawnej antykomunistycznej opozycji – lecz tym, kto prowokuje dyskusje. Stawia pytania i stara się na nie odpowiedzieć. Jakby całym swoim życiem pragnął zaświadczyć, że szczególnie ważne dla niego pojęcie filozofii czynu nie jest wyłącznie sloganem.
Łukasz Perzyna

Jedna Polska, jedno plemię
Mury nie rosną, wbrew gorzkiemu przesłaniu słynnego protest songu Jacka Kaczmarskiego, co najwyżej pospiesznie wznoszone są między nami przepierzenia jak z dykty, na tyle dziurawe, że na szczęście nie przestajemy przez nie widzieć tych, co po drugiej stronie.Czytaj więcej ..

Gorączka spada. Lekarzu, lecz się sam
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier Donald Tusk oznajmił, że nie należy podważać wyniku wyborczego. Oznacza to, że sam uznaje, iż prezydentem został Karol Nawrocki.Czytaj więcej ..

Zawsze po złej stronie
Różne ksywy noszą politycy ale w tej tak nieprzyjaznej ujawnia się oczywisty fakt: Giertycha nikt nie lubi. Zwłaszcza we własnym ugrupowaniu. Nie inaczej jest dzisiaj w Platformie Obywatelskiej, której posłem został półtora roku temu ze Świętokrzyskiego.Czytaj więcej ..

Jak pisać o polityce, by nas nie przerosła
Jeśli z dwóch powieści, zaliczanych do gatunku political fiction, słabsze wrażenie wywiera książka celebryty i skandalisty, a lepsze debiut samorządowca dotychczas z pióra się nie utrzymującego – daje to do myślenia. Czytaj więcej ..

Lewandowski, bój się Boga
Jakie czasy tacy bohaterowie. Nikt oczywiście nie odbierze Lewandowskiemu tego, co sobie na boisku wywalczył. Nie ma też chyba sensu go zmuszać, żeby na nie wybiegał, w biało-czerwonych barwach. Mamy go jednak prawo oceniać. I tego powinien się bać jako celebryta, wieloletni bohater wyobraźni zbiorowej. Niby tak wielki, a okazał
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

