Jedno dobre rozwiązanie
- Dodano:
- Kategorie: Polityka Krajowa
Sejm przyjął ustawę o powołaniu komisji ds. rosyjskich wpływów, tzw. Lex Tusk. To toksyczna ustawa, a nie żadne “lex Tusk”. Zastopowanie jej uratuje demokrację i kontakty międzyludzkie, a nie byłego premiera Waldemara Pawlaka. Nie o partyjne barwy chodzi.
skwapliwie wykorzystał jej uchwalanie do pojawienia się w Sejmie, w którym od lat dziewięciu już nie zasiada, a powrót tam sam nazwał “upiorną perspektywą”), lecz ustawa rzeczywiście szkodząca demokracji, bo mieszająca różne, cechujące ją porządki. Urzędnik zyskuje uprawnienia prokuratora i sędziego, odwoływać się można co do trybu decyzji, ale już nie jej merytorycznych podstaw.
W tej sytuacji tuż przed wyborami, tak jak prezydent Andrzej Duda zatopił inny flagowy okręt formacji z której się wywodzi, pamiętne “lex TVN” w trosce o kontakty z
sojusznikiem amerykańskim, bo z USA pochodzi właściciel stacji, której groziła utrata prawa nadawania programu – podobnie teraz powinien powstrzymać wadliwą prawnie i moralnie dwuznaczną regulację, której wszystkich reperkusji wydają się nie pojmować ci, co ją uchwalili. Kwestionuje ona bowiem wiele zasad w Konstytucji, zawartych w tym prawo do uczciwego sądu, zastępując ten ostatni zbieraniną polityczno-urzędniczą o przemieszanych kompetencjach.
234 głosy to za mało, by niemal w przeddzień radosnej przecież rocznicy 4 Czerwca 1989 r. kwestionować demokratyczny fundament ustroju państwa. Mniej istotne, w czym ustawa zagraża politykom. Ważniejsze, jakie niebezpieczeństwa niesie dla społeczeństwa. Ryba psuje się przecież od głowy, a Polakom od dawna wmawia się, że pozostają skazani na wojnę plemienną. Tymczasem powszechna solidarność wobec grozy pandemii oraz pomoc uchodźcom ukraińskim pokazały, że pozostajemy jednym narodem i to raczej politycy powinni się uczyć od zwyczajnych obywateli.
Prezydent Andrzej Duda zawetował już trochę ustaw. Żadna z takich decyzji nie spotkała się jednak z podobną aprobatą, z jaką Polacy przyjmą z pewnością zatrzymanie złych regulacji, przyjętych teraz przez Sejm. Kojarzą się bowiem one jak najgorzej: z wykluczeniem i sporem, arbitralnością i nierównością. Wiele z tych przywar zdominowało w ostatnich latach polskie życie publiczne. Ale tkanie z nich flagowej ustawy obozu władzy wydaje się rażącym wykroczeniem przeciw zasadom zdrowego rozsądku. Prezydent po to sprawuje swój urząd, by zadbać o ich przywrócenie. Czekamy na decyzję. Wyobrazić sobie jesteśmy w stanie każdą. Ale tylko jedna okaże się roztropna.
Łukasz Perzyna

Polak sobie i z Unią poradzi
Problem dotacji z KPO wydanych przez rzad D. Tuska nie sprowadza się do wyliczeń, lecz do powszechnego poczucia sprawiedliwości. To, za sprawą afery KPO zostało wystawione na kolejną ciężką próbę.Czytaj więcej ..

Umiemy liczyć …
Karol Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i został kolejnym prezydentem Polski. Każdy sensowny i odpowiedzialny komentarz do tego wydarzenia zawierać musi satysfakcję.Czytaj więcej ..

Co się wydarzy 6 sierpnia
Politycy chociaż żyją z naszych podatków, mają tendencję do komplikowania prostych sytuacji, to samo dotyczy ekspertów, których – w odróżnieniu od posłów i senatorów – nikt uprzednio demokratycznie nie wybierał.Czytaj więcej ..

Oblany egzamin z prawa
Jeśli obywatele zaczną w podobny sposób płacić podatki, jak politycy prawo interpretują – państwo może zbankrutować. Co oznacza, że granic z konieczności strzec będą musiały ochotnicze patrole obywatelskie, których działalność już teraz spotyka się z uznaniem ponad połowy z nas. Wiemy jednak, że nie powstrzymają tanków Władimira Putina ani nawet

Polityka to rozmowa
Polityka w demokracji to rozmowa. A do niej niezbędne okazuje się bezpośrednie spotkanie. Dziwne, że w ojczyźnie Solidarności trzeba powtarzać prawdy tak oczywiste.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

