Koń Trojański czyli AfD a sprawa polska
- Dodano:
- Kategorie: Polityka Krajowa, Polityka ze Świata
Po zwycięstwie niemieckiej partii Afd w Saksonii Anhalt, ponowne zwycięstwo AfD w wyborach do landów niemieckich, tym razem w Meklemburgii, jest przedmiotem uważnej analizy zarówno polskich polityków jak i publicystów.
Ciekawy głos komentarza to ten pochodzący od Aleksandry Fedorskiej, eksperta d/s Niemiec, osoby kompetentnej i znającej kulisy niemieckiej polityki.
– Nie mogło być inaczej – mówi na początku rozmowy z Miłoszem Lodowskim na YT.
– To co dzisiaj dzieje się w Niemczech jest wynikiem nadmiernie długiego kanclerstwa Angely Merkel która była kanclerzem przez 16 lat i przywódcą całej Europy. W tym czasie zwalczała wszystkich niezależnie myślących polityków w Niemczech.
Fedorska zwraca uwagę na anomalie w wyborach, jak na przykład fakt, że biorą w nim udział osoby które ukończyły 16 lat. To dlatego, jak twierdzi ekspertka w Berlinie wygrała lewica. Ale jej komentarz nie wyczerpuje tematu.
Z kolei redaktora naczelnego tygodnika doRzeczy Pawla Lisickiego interesują najbardziej reakcje Donalda Tuska, premiera rządu i “reakcje europejskie” na to co dzieje się w Niemczech. Reakcję tego pierwszego, jak sądzi publicysta, łatwo przewidzieć.
– Zadowoleni tylko zdrajcy i idoci – mówi Tusk więc wszystko jasne.
Lisicki twierdzi, że establishment polityczny Europy nigdy nie był tak zagrożony jak w skutek tego zwycięstwa. Ale do rzetelnej analizy zjawiska, a tym bardziej do rozmowy nt. przyszłego wpływu popularności AfD na polską politykę Lisicki nie zabiera się wcale, twierdząc, że interesują go jakie są “reakcję europejskie” w sprawie. Konkluzja zdumiewająca jak na red. naczelnego ambitnego tygodnika.
W Saksonii zabrakło AfD trzech mandatów do utworzenia samodzielnego rządu. To pozytywna dla AfD pozycja bo partia będzie mogła pozostać w opozycji więc nie będzie ponosić odpowiedzialności za rządy. Wbrew temu co twierdzi Fedorska, do AfD powoli dołączają “niezależnie myślący” politycy i to całkiem sprawni, efektywni w budowaniu wizerunku formacji, nie ukrywający sympatii dla imperialnej Rosji. Do takich zalicza się Ulrich Siegmund wyrastający na lidera partii. Przedstawiający się jako „Ulli” może wkrótce zostać pierwszym przedstawicielem tej partii, który stanie na czele rządu niemieckiego kraju związkowego. Perspektywa ta wywołała w Berlinie dreszcz niepokoju. Magazyn „Der Spiegel” umieścił go na okładce wydania z 13 sierpnia, opatrując ją – zapisanym czerwonymi literami – hasłem, które on sam natychmiast wykorzystał na swoją korzyść: „Najniebezpieczniejszy człowiek w Niemczech”. To nazwisko nie pada nawet w rozważaniach Lisickiego choć Fedorska docenia jego polityczny instynkt.
Ci którzy ekspertami niemieckiej polityki nie są, zadają sobie inne, wydaje się najważniejsze dla nas pytanie: jeśli AfD zdobywa popularność w Niemczech jaki będzie w przyszłości wpływ tej formacji na polską politykę, wewnętrzną i zagraniczną. Miałkie analizy Lisickiego co o zwycięstwie AfD myśli Tusk czy tzw. elity Zachodu nie mają więc z tak zadanym pytaniem wiele wspólnego.
AfD promuje w Niemczech własną tożsamość narodową, obronę przed masową emigracją i deportację emigrantów na masową skalę oraz ponowne wprowadzenie waluty narodowej.
Wydawać by się mogło, że postulaty partii są zbieżne z tymi wypowiadanymi od dawna przez polityków Konfederacji i Konfederacji Korony a także elokwentnej części PiS czy formacji Morawieckiego. Tyle, że partia Alice Weidel ma w swojej agendzie widoczne gołym okiem tendencje rewanżystowskie w stosunku do Polski i pro-putinowską wizje Niemiec – tych zlekceważyć nam nie wolno.
O rewanżyzmie AfD w stosunku do Polski wiemy niewiele bo stanowi sprawnie ukrywany element potencjalnej polityki na szczeblu federalnym Niemiec. Sama groźba takiej polityki stanowi w osi Niemcy-Rosja śmiertelne zagrożenie. Przytomni publicyści analizują zwycięstwa AfD właśnie w tej perspektywie rozumiejąc, że w tym równaniu kluczową rolę może odegrać także tradycyjnie wroga nam Ukraina. Trzy zęby mogą stać się symbolem nie tylko Ukrainy, także największego od lat zagrozenia dla pozycji Polski w regionie. “Koalicja Trzech Zębów”, jak ja nazywam, to perspektywa najbardziej realna z dwóch powodów:
- zdolności AfD do odgrywania kluczowej roli w niemieckiej polityce i powrotu do współpracy z Rosją.
- braku zdolności Ukrainy do wypchnięcia Rosji z Donbasu i możliwości ponownego jej podporządkowania Rosji.
Pomijam w tym równaniu znaczenie Unii Europejskiej dla której zwycięstwa AfD są powodem do najgłębszego niepokoju. Po serii sukcesów w wyborach do regionalnych parlamentów, AfD domaga się zmiany polityki wobec Rosji i rozważa spotkanie ze stroną rosyjską w sprawie przywrócenia dostaw gazu ziemnego z Rosji. To oczywisty cios w uprawianą od czterech lat politykę unijną wobec Rosji, politykę sankcji i izolacji Rosji, której rząd niemiecki sprzyja od wybuchu wojny.
By było jasne: przetasowania geopolityczne w układzie sił w przypadku zwycięstwa AfD na poziomie federalnym to perspektywa stworzenia trzech filarów potencjalnej Koalicji przeciwko Polsce – nie trzeba dodawac, że to scenariusz katastrofalny dla Polski.
Elity polityczne państwa dezawuują na razie zwycięstwa AfD. Ale zachowanie tych elit będzie kluczowe dla odparcia zagrożenia o którym mówimy. Pamiętać bowiem należy, że obecność sprzyjających AfD formacji politycznych w Polsce może być katalizatorem korozji pozycji naszego państwa w regionie i redukcji naszej państwowości wobec koncertu Niemiec, Rosji i Ukrainy. Scenariusz pewny szczególnie w obliczu zagrożenia, że ten ostatni kraj ponownie wpadnie w orbitę wpływów Rosji. Ten scenariusz oznacza gwałtowny wzrost antypolskich sentymentów na Ukrainie i obciążenie Polski przegraną wojną. Co to oznacza nietrudno sobie wyobrazić – perspektywa Koalicji Trzech Zębów stanie się realna.
Najbardziej zasadnym więc pytaniem jest dziś to, dotyczące zdolności AfD do pozyskania w kraju sojuszników swojej ekspansji bo przecież oczywiste że formacja ta nie ograniczy swoich wpływów do niemieckiej wyłącznie polityki i będzie z pewnością poszukiwać aliantów w innych krajach, w szczególności we Francji i Polsce.
Dochodzimy do sedna rozważań.
Choć dziś diametralnie rozbieżne są cele Frontu Narodowego Marine Le Pen we Francji jak i AfD w Niemczech jest pewne, że osłabianie Unii Europejskiej pozostaje wspólnym mianownikiem obu formacji.
Wobec słabnącego poparcia dla projektu Unii Europejskiej w Polsce obie partie będą z pewnością poszukiwać w naszym kraju jednoznacznego wsparcia dla ich polityki w tej sferze, szczególnie wśród formacji eurosceptycznych czyli Konfederacji i Konfederacji Korony.
Krajobraz polityczny w Polsce sugeruje, że znajdą u nas całkiem sporą gromadkę polityków im sprzyjających, szczególnie w tych formacjach, które o zagrożeniu ze strony “Koalicji Trzech Zębów” zechcą zapomnieć choćby po to, by w nadchodzących wyborach uzyskać głosy startując z pozycji eurosceptyków i partii antysystemowych. To nośne hasło i przysporzyło głosów niejednym.
W ocenie oczywistego zagrożenia jakie niesie ze sobą “Koalicja Trzech Zębów” przypomnę, że Konfederacja Korony Polskiej Brauna ma wśród swoich także tych, którzy wbrew logice i interesom państwa podkreślają doskonałe relacje z niemiecką AfD.
Sławomir Ozdyk, szara eminencja tej formacji, pozornie bez wpływu na jej politykę w rozmowie telefonicznej ze mną, jesienią 2021, jednoznacznie deklarował swoje sympatie dla proklemlowskiej, niemieckiej partii AfD, a swoje sympatie dla Afd potwierdzał otwarcie w wywiadzie dla radia WNET kilka miesięcy później mówiąc:
“Tak, mam dobre kontakty z politykami AfD. Znam bardzo dużo osób z politycznego świecznika partii Afd/../ Mamy w tej chwili, dzięki długofalowej pracy, kontakty od Oslo po Cypr i można powiedzieć od Moskwy, i mogę powiedzieć to z pełną odpowiedzialnością, od Moskwy po Madryd. Państwa nie mają przyjaciół. Mają interesy /../ Musimy mieć kontakty międzynarodowe, musimy kierować się pragmatyzmem politycznym. Nie możemy patrzeć tylko poprzez anachronizmy historyczne gdyż anachronizmy historyczne w tej chwili wykorzystywane są przeciwko nam poprzez starszych i madrzejszych”.
O rozmowie z Ozdykiem i obawach związanych z obecnością sympatyków AfD w Koronie poinformowałem Brauna na spotkaniu we wrześniu 2021. Podał mi rękę, uśmiechnął się i odszedł bez słowa komentarza. To efektywnie zakończyło moją współpracę z Koroną choć sympatia dla lidera pozostała z powodów niepolitycznej jego działalności.
Dziś Ozdyk jest obecny na każdej konferencji prasowej lidera, paradując w roli speca od bezpieczeństwa w ciemnych okularach. Nie może być gorzej dla wspierających Koronę.
Rolę Ozdyka pozostawiam bez komentarza choć pisałem o nim i Konfederacji Korony w listopadzie 2023 w tekście “Kołysanie państwem czas zacząć“. Wszystkie, bez wyjątku, tezy mojego felietonu pozostały aktualne.
Dzisiejszy tekst piszę do sztambucha wszystkim, którzy dołączyli do formacji Brauna i mają nadzieję na rzetelną zmianę w polskiej polityce. Do sztambucha szczególnie tym, ktorzy w przyszłorocznych wyborach rozważą oddanie głosu na jego partię. Polska nie ma czasu na eksperymenty polityczne Brauna czy Mentzena szczególnie wobec katastrofalnego dziś zadłużenia państwa. Żaden z nich nie ma doświadczenia w rządzeniu państwem a ekspertów w formacji niewielu.
Ktoś w radiu Wnet nazwał AfD w Niemczech Koniem Trojańskim. I barwna i trafna to diagnoza zważywszy co dzieje się w niemieckiej polityce. Ale prawdziwym Koniem Trojańskim będzie oddanie sterów państwa politykom Konfederacji Korony i im podobnym – to zaproszenie dla Konia Trojańskiego w polskim życiu politycznym.
Mieliśmy już takiego konia w polskiej polityce – w wyborach 2023 roku partia Polska Jest Jedna Rafała Piecha otrzymała aż 350 tysięcy głosów!. Jej lider zmarnował ten kapitał w zaledwie kilka miesięcy demoralizując wyborców i sympatyków ugrupowania oczekujących na obiecane przez niego zmiany.
Polska w strefie zgniotu Koalicji Trzech Zębów nie sprosta wyzwaniu które nadchodzi wraz z każdym zwycięstwem AfD bo jej elicie politycznej brakuje mądrości a gawiedzi która się jej przygląda zrozumienia co jest w interesie państwa a co nie jest.
W kontekście dzisiejszych rozważań trzeba zrozumieć miałkość pytania Lisickiego o myśli Tuska i zachodnich elit na temat popularności AfD i bezradności publicystycznych, nie tylko politycznych elit. Czy naprawdę nie stać publicysty znaczącego tygodnika na więcej?
Konkluzja, że to żałosny przejaw słabości intelektualnej i zrozumienia o co naprawdę chodzi nasuwa się sama. Ale są wśród nas także przytomni publicyści wskazujący na zagrożenia. Pomówimy o nich w następnej odsłonie.
Jack Malik

Powiało świeżością – żałoba na salonach
Program republikanów na portalu Trumpa nie miał swojego odpowiednika po stronie demokratów. Amerykanie odebrali to jako sygnał, że ich portfele ucierpią znacznie. Bo portfele Amerykanów są najważniejszym czynnikiem sprawczym elektoratu.Czytaj więcej ..

Wojsko i polityka czyli na salonach głupców
Wciąganie służb wywiadu czy kontrwywiadu do polityki jest politycznym barbarzyństwem. Wciągnięcie wojska do polityki w 1981. cofnęło Polskę w rozwoju o całe lata. Nie ma wątpliwości, że reperkusje wydarzeń ostatnich dni będą równie głębokie i długotrwałe.Czytaj więcej ..

Zmierzamy do konfrontacji
Wczorajsze wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy w polskim parlamencie było z pewnością jednym z najlepszych w jego prezydenturze. Duda pokazał w Sejmie, że jest go stać na wystąpienie godne męża stanu, polityka z solidną zdolnością do rozpoznawania zagrożeń dla państwa i równie dobrym zrozumieniem czym jest jego interes. Czytaj

W oczekiwaniu na kongres ..
Nachodzący w weekend wielki kongres Prawa i Sprawiedliwości, największej partii opozycyjnej ale także jedynej jak się wydaje siły patriotycznej w Polsce zdolnej powstrzymać degradację państwa powinien być znaczącym i oczekiwanym wydarzeniem politycznym. Tyle, że niewielkie wzmianki o wydarzeniu, nawet w mediach prawicowych wskazują, że zainteresowanie nim nie jest wystarczające. <span

Ultra vires czyli demokracja z piekła rodem
Wypowiedź Tuska na spotkaniu z prawnikami w Senacie i jawna już deklaracja konieczności łamania prawa celem osiągnięcia doraźnych korzyści rządu niczym nie różni się od pacyfikacji młodych strażaków sprzed 40 lat. Złowrogie to wydarzenia a ich konsekwencją może być tylko rozsadzanie państwa i podważanie fundamentów wspólnoty. Czytaj więcej
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

