Dewaluacja zbrodni

Świat już zapomniał o tym czym była II Wojna Światowa, świat zachodni już dawno zapomniał czym była nierozliczona do dziś okupacja Polski, Rosji, Białorusi czy Ukrainy. Stosy trupów spychanych do dołów w obozie koncentracyjnym w Dachau ukazane na filmie w czasie procesu norymberskiego w 1946 r. doprowadziły wtedy  do skazania głównych niemieckich zbrodniarzy. Świat oniemiał ogromem zbrodni. Ten szok trwał jednak dość krótko, za krótko. Bieżąca polityka usunęła sprzed oczu i pamięci elit niespotykane w dziejach barbarzyństwo.

Świat zapomniał, a najszybciej zapomnieli o tym sprawcy tego horroru, a ich dzieci o tym się nawet nie dowiedziały ani w domu ani w niemieckich szkołach. Z zapowiadanej w umowie poczdamskiej denazyfikacji czyli woli odsunięcia od życia społecznego i politycznego 9 mln członków hitlerowskiej partii NSDAP,  czy ponad 5 milionów członków zbrodniczych organizacji jak SS czy SA, gestapo itp. nic nie wyszło, a właściwie zamieniło się w parodię sprawiedliwości.  Na dodatek powstała w 1949 r. Republika Federalna Niemiec wypuściła z wygodnych więzień nielicznych skazanych przez sądy alianckie, a większość dawnych elit politycznych i gospodarczych wróciła na eksponowane stanowiska. W pierwszym rządzie kanclerza Adenauera znaleźli się ministrowie z brunatną przeszłością, a np. przez 6 lat głównodowodzącym sił lądowych NATO w Europie Środkowej był hitlerowski gen. Adolf Heusinger w czasie wojny odpowiedzialny za systemowe eliminowanie słowiańszczyzny i żydostwa, z którego wywiązał się znakomicie eksterminując miliony Polaków, Żydów, Rosjan

Świat zapomniał, a do gospodarki niemieckiej powróciły wytransferowane w latach wojny do Hiszpanii, Szwajcarii, Szwecji, Ameryki Płd. i innych krajów kapitały i zrabowane ofiarom ich zbrodni dziesiątki ton złota.
Świat w postaci mocarstw alianckich potraktował zbrodnicze Niemcy bardzo łagodnie, można powiedzieć, że mimo potworności i niespotykanej skali zbrodni i grabieży Europy Niemcy nie ponieśli właściwie żadnej kary.

Na dodatek powrót miliardowych kapitałów zrabowanych w całej Europie, plan Marshalla  i wybudowane za darmo przez kilkanaście milionów robotników przymusowych głównie z Polski, Rosji, Białorusi fabryki i  infrastruktura uruchomiły niemiecką gospodarkę. Ze zdwojoną siłą odrodziły się wykorzystujące pracę niewolników dziś znane firmy takie jak Siemens, Bayer, BMW, Mercedes-Benz, Volkswagen, Siemens, Hugo Boss, Dr. Oetker, Allianz, Lufthansa, Deutsche Bank i 2500 innych.  Siła ta i zjednoczenie państw niemieckich przywróciło przytłumione klęską III Rzeszy marzenie elit o Wielkich Niemczech – Gross Deutschland, których głównym narzędziem od wieków jest Drang nach Osten – zbudowanie dobrobytu plemion germańskich na polskich ziemiach po eksterminacji Polek i Polaków.

Więc musimy przypomnieć starszym Niemcom, a młodym opowiedzieć prawdę o wojnie jakich nie znajdą w podręcznikach do historii w swoich szkołach. Niemcy jako państwo i naród nie zostali ukarani za setki tysięcy większych i mniejszych zbrodni w całej Europie i na morzach świata. Nie poczuwają się do odpowiedzialności za zrujnowanie życia kilkudziesięciu milionom europejczyków, za zniszczenie dorobku wielu pokoleń, za cofnięcie nas w rozwoju o dziesiątki lat.

Polska w czasie wojny miała zostać całkowicie zniszczona. Hitler rozkazał swoim generałom by bez miłosierdzia i litości wysyłali na śmierć mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia i języka.  Bądźcie twardzi, bezwzględni, działajcie szybciej i bardziej brutalnie niż inni” – radził swoim generałom 22 sierpnia 1939 r.

Świat zapomniał czym była wojna, a najgorsze, że i my zapominamy.

Fot: DW.

Naszą młodzież okalecza się ograniczając programy edukacyjne i dlatego należy przy każdej okazji przypominać jaką zbrodniczą machinę przygotowali dla naszych przodków nasi zachodni sąsiedzi.

Do zniszczenia naszej Ojczyzny przygotowywali się kilka lat, swych żołnierzy uczyli, że Polacy to niezwykle przebiegli, urodzeni bandyci, że nie wolno im ufać, że każdy cywil to wróg nawet kobiety i dzieci, że należy ich likwidować. Zabili ok. 2 mln polskich dzieci, a  w tym 600 tys. żydowskiego pochodzenia. 200 tys. niebieskookich ukradli polskim rodzicom, aby je wychować na prawdziwych Niemców. 

Być może dziś jeszcze wielu z nich żyje i nie wie, że ich rodzice byli Polakami. Dla tysięcy dzieci nawet 3-4 letnich urządzili osobne obozy koncentracyjne w Łodzi i Potulicach, gdzie te maluchy ginęły z głodu, tęsknoty, z ciężkiej pracy ponad siły  i od uderzeń zwyrodnialców zwanych opiekunami. Nazywali nas Untermenschen i traktowali jako podludzi.

Pierwszym łupem niosących do nas cywilizację śmierci była polska inteligencja. Z listy 61 tys. nazwisk polskich nauczycieli, lekarzy, prawników, uczestników powstania wielkopolskiego i powstań śląskich, księży, naukowców sporządzonej przez Gestapo w Berlinie w pierwszych tygodniach wojny wymordowali ponad 40 tys., a tylko nieliczni z tej listy przeżyli wojnę.

Można wyliczać wiele godzin w jaki sposób Niemcy realizowali Generalny Plan Wschodni – Generalplan Ost czyli plan urządzenia na polskich ziemiach Wielkich Niemiec – Grossdeutschland po wyeliminowaniu czyli wymordowaniu 85 % Polaków i Żydów i osadzeniu na naszych ziemiach kolonistów niemieckich. To w ramach realizacji tych planów wyrzucono z ojcowizny ponad 110 tys. mieszkańców zamojszczyzny i wysłano do Auschwitz, gdzie  większość zamordowano.

Na terenie okupowanej Polski Niemcy dokonali na ogromną skalę ludobójstwa narodu żydowskiego i polskiego – do dnia dzisiejszego nie znamy dokładnych liczb zabitych, okaleczonych, torturowanych i głodzonych, ale wiemy, że codziennie przez 2076 dni wojny ginęło statystycznie co najmniej 3000 polskich obywateli. Co minutę przez prawie 6 lat ginęło 2 Polaków ! 

Niemcy zamordowali w Polsce: 30% lekarzy 33% nauczycieli 700 profesorów wyższych uczelni 28% księży 26% prawników i wywieźli z Polski 200 tys. polskich dzieci w celu ich germanizacji. Niemcy zagrabili: 40% polskiego majątku narodowego, miliony ton węgla, stali, zboża itd. Ukradli 516 tys. pojedyńczych dzieł sztuki wartych dziś ok. 60 mld dol., w setkach tysięcy wagonów kolejowych wywieźli z Polski do Niemiec zrabowany majątek prywatny i publiczny.

Niemcy zgotowali nam prawdziwy potop, a dziś uznają, że nie są nam nic winni. To całkowita nieprawda. Państwo nasze nie uzyskało reparacji, a polskie Ofiary do dziś nie mogą doczekać się odszkodowań cywilnych.

Kilka tygodni temu w ramach podobno  jakiegoś “gestu” Niemcy rzucili w Berlinie kamień pod Bundestagiem i są z niego bardzo dumni –  czy Polacy mają się tym cieszyć ? po 80-ciu latach ? Czy to ma być uczczenie Pamięci o zamordowanych milionach naszych przodków ?

Ten kamień to potwarz, to kolejny dowód traktowania naszego Narodu z pozycji nadludzi. To kolejny dowód, że Niemcy nie wyciągnęli z własnej historii żadnej nauki,  ich mentalność niewiele się od wojny zmieniła.  Podobno w miejscu gdzie rzucili ten kamień ma powstać Dom Polski, w którym uczeni będą dyskutować o złożoności zbrodni popełnianych m.inn. przez nasz Naród.

Bo, proszę Państwa zbrodnia bez kary to nie tylko błąd przeszłości. To zagrożenie dla przyszłości.

Pamiętajcie nasi sąsiedzi – narody powinny żyć w zgodzie, ale podstawą tej koegzystencji jest prawda historyczna i szczere odkupienie win.

Żadne kłamstwa nie zmażą barbarzyństwa i winy Waszych ojców !

Wiesław Misiek

zbrodniabezkary.pl

Wykład o rewizjoniźmie, reparacjach i odszkodowaniach dla Polski i polskich ofiar od Niemiec pn. “Niemiecki naziland” z dnia 30 marca 2023 r. we Wrocławiu w Złotej Sali dla środowisk konserwatywnych.

Wiesław Misiek – autor tekstu
Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Po co Polsce reparacje

Agresja i okupacja niemiecka i jej konsekwencje spowodowały cofnięcie Polski w rozwoju o kilka pokoleń. Ta strata wyrażona w pieniądzach to co najmniej 15 bilionów dolarów wyliczonych na 2018 r.Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments