Kasta „artystów”
- Dodano:
- Kategorie: Albert Łyjak, Blog, Komentarz
To brzmi ostro, ale w każdej innej branży działa dokładnie ta sama zasada. Jeśli fryzjer nie ma klientów, mechanik nie ma aut do naprawy, a fotograf nie ma zleceń, to państwo nie dopłaca im do zawodowych ambicji.
Dlatego absurdalne jest tworzenie specjalnej kasty „ artystów”, którzy mają być utrzymywani przez innych ciężko pracujących ludzi. Kasjerka, kierowca czy robotnik budowlany nie mogą powiedzieć: „W tym miesiącu słabo mi idzie, niech państwo opłaci moje składki”. A część środowiska artystycznego właśnie tego bezwstydnie oczekuje.
Ale dopłacanie z pieniędzy wszystkich podatników do każdego, kto sam siebie nazwie „artystą”, szybko zamienia kulturę w państwowy program sponsorowania niespełnionych ambicji.
I trudno się dziwić, że wokół pomysłów firmowanych przez Cienkowską pojawia się coraz większy polityczny bunt. Skoro państwo ma dopłacać do ludzi, którzy nie potrafią utrzymać się ze swojej działalności, to przeciwnicy projektu pytają ironicznie: czy naprawdę mamy finansować brak talentu i miernoty z publicznych pieniędzy?
Politycy PiS i Konfederacji mówią o wotum nieufności wobec minister, która wymyśla takie kretynizmy. A wielu z nas obywateli może dziś dodatkowo powiedzieć wprost: nie chcę też płacić podatków i utrzymywać takich polityków jak Cienkowska, bo ona się do polityki nie nadaje.
Albert Łyjak

Borowski
Niemcy i Francja są dziś mentalnie, politycznie i gospodarczo bliżej Rosji i Chin niż USA. I nie jest to żadna teoria spiskowa, to fakt widoczny w decyzjach, interesach i nerwowych reakcjach na każdą próbę amerykańskiego powrotu do Europy. Czytaj więcej ..

Autonomia strategiczna
Niemcy i Francja są dziś mentalnie, politycznie i gospodarczo bliżej Rosji i Chin niż USA. I nie jest to żadna teoria spiskowa, to fakt widoczny w decyzjach, interesach i nerwowych reakcjach na każdą próbę amerykańskiego powrotu do Europy. Czytaj więcej ..

Recenzja architekta
Jacek Kurski znów krzyczy. Krzyczy głośno, nerwowo, z pretensją — jak człowiek, który zgubił pilot do telewizora, ale wciąż wierzy, że wystarczy podnieść głos, żeby zmienić program. Tyle że polityka to nie studio, a Polska to nie plan zdjęciowy.Czytaj więcej ..

Kto następny?
Tak kończą dyktatorzy: nie w blasku kamer, lecz na kartach akt, które wcześniej czy później ktoś otwiera. Bo jeśli prawo międzynarodowe ma znaczyć cokolwiek więcej niż papier, ktoś musi je egzekwować. Czytaj więcej ..

Jaki to był rok?
Rok 2026 będzie rokiem decyzji. To numerologiczna jedynka. Rok „1” – początek nowego cyklu. Nie gwałtowny, nie hałaśliwy, ale nieodwracalny. Taki, w którym coś się kończy nie dlatego, że zostało zniszczone, lecz dlatego, że przestało mieć sens.
Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

