Szpanować każdy może
trochę lepiej lub trochę gorzej
- Dodano:
- Kategorie: Kraj
W czasach słusznie minionych modnym było słowo “szpanować“. Czasy minęły, słowo pozostało chociaż powoli ustępuje innym. O fakcie przekonałem się kilka lat temu gdy moja, urodzona w Kanadzie córka, po tyradzie argumentów o znaczeniu porzadku w pokoju odpowiedziała mi, że .. ściemniam. – Co robię? – spytałem grzecznie.
– Tata, na prywatki się już nie chodzi tylko na domówki a o ściemnianiu poszukaj na Google.
Przy szpanowaniu upieram się jednak bo szpanowali niegdyś wszyscy, szczególnie ci zakompleksieni, a do polskiego trafiło na stałe określenie “radio, szwedka i beretka“. Pamiętacie? A jakże.
Szpanowali ci z radiem pod pachą jak i ci co to “walkman” nosili na pasku, ci co w Pewexach kupowali flaszkę czy jeansowe “rurki” i, jak zawsze kiedyś tak i dzisiaj, szpanują ci co to wtrącają angielskie słowa i mówią z akcentem po krótkim pobycie na Zachodzie.
Po 40 latach emigracji tych szczególnie nie lubię bo jezyk polski w domu pielęgnuję jak biblię.
Podkreślają swoją pogardę dla polskiego zaścianka który nie wie co to są kejsy, na czym polega multiplikowalność czy asumpt, i że firmy są adżajlowe. Serio? Yep ..
Szpan jak kiedyś, także dziś ma wiele wymiarów a parafrazując Jerzego Stuhra szpanować każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, narażając się na krzywdę hejtu obcych (jakże polskie to słowo) i wsparcie swoich jeśli “szwedkę i beretkę” zamienili dziś na “kejsy” i “adżajlowe firmy“. Tak właśnie stało się z panią z defektem intelektu której pech sprawił, że do tablicy wywołał ją sam premier rządu. Gdyby nie on, pewnie nadal dawałaby pałer spicze na uczelniach i brała za to pieniądze.
Daleki jestem od krzyżowania pani Gorgoń czy palenia jej na stosie za “raport” o którym wszyscy dziś mówią.
Z dzisiejszych mediów dowiadujemy się że rzecznik Konferencji Rektorów Akademickich obwieścił jakoby Mróz-Gorgoń
“jest winna przeprosiny środowisku akademickiemu”
a Grzegorz Ślubowski na “Kanale Otwartym” konkluduje, że skompromitował się premier Tusk.
Z pewnością. Ale bliższe jest mi raczej żartobliwe podejście red. Mazurka z Kanału Zero który mówi, że
“nie po to wybraliśmy pełnomocnika rządu, by go odwoływać po trzech tygodniach bo nie umie po polsku”.
To znacznie bardziej pragmatyczne podejście niż pastwienie się nad kobietą z defektem intelektu choć w randze ministra – mamy ich w rządzącej ekipie znacznie więcej a szpanowanie mają znacznie lepiej opanowane niż nieszczęsna pani Mróz-Gorgoń o czym za chwilę.
W sprawie mamy znacznie więcej perełek niż defekt intelektu i szpanowanie “kejsami” pani Gorgoń. Jest jasne, że w jej sprawie najlepsze ma nazwisko bo Jerzego Gorgonia fani piłki nożnej pamiętać będą niezależnie od daty urodzenia – wszak Gorgoń Gorgoniowej nie równy.
W sprawie inne pytania niż o sztuczną inteligencję Gorgoniowej paść powinny bo jest zasada by “nie kopać leżącego“, raczej pomyśleć dlaczego się wyłożył.
Na marginesie, to zasada której rodowód pochodzi też z czasów gdy “radio, szwedka i beretka” na stałe wchodziły do lokalnego slangu.
Pani Gorgoniowa wyłożyła się na szpanie i zrobiła to całkiem szpetnie bo ktoś jej na to pozwolił. Żałośnie brzmi pohukiwanie rzecznika KRASP Wojciecha Dąbrówki o potrzebie przeprosin środowiska akademickiego bo to właśnie środowisko podłożyło Gorgoniowej nogę nadając jej tytuł naukowy, jej uczelnia zaś płacąc za “pałer spicze” i promując jej stowarzyszenie.
Gorgoniowa ma prawo szpanować czy robić z siebie klauna do woli. Gorzej, że na jej szpan nabierają się inni a płacimy wszyscy.
W słusznie minionych czasach szpan przez “szwedkę i beretkę” nie trwał długo – podwórko szybko wyrzucało takich z boiska a w skrajnych przypadkach zasada by “nie kopać leżącego” przestawała obowiązywać. To ważne, bo dzisiejsze podwórko tym różni się od tamtego sprzed lat, że tamto było mądrzejsze a mądrość uliczna decydowała czasem o przetrwaniu. Podwórko dzisiaj, miast piętnować ubogi język Gorgoniowej podnosi go w randze a w szczególnych, patetycznych przypadkach czyni deficyt intelektu pełnomocnikiem rządu. To nowa jakość bo podwórko sprzed lat szybko pozbywało się z boiska tych co to “adidasy, spodnie w pasy, radio, szwedke i beretke” promowali. Tylko siwe włosy na głowie przypominają, że to kiedyś było normalnie a dziś jest, no właśnie, karykaturalnie – panna z deficytem intelektu zostaje pełnomocnikiem rządu.
– Czego nie rozumiecie ćwoki? – zdaje się konkludować red. Mazurek w Kanale Zero.
Szpanować każdy może jak śpiewał niegdyś, dziś zagubiony, popularny aktor, a Gorgoniowa jak widzimy dymisją dziś za szpan płacić musi.
Ale są i tacy którzy robią to całkiem bezkarnie o czym podwórko i gawiedź wszelka wiedzieć dziś także powinna bo pilnie jej zmądrzeć trzeba.
Oto bowiem wczoraj na konferencji prasowej w Węgorzewie wystąpił minister obrony narodowej naszego państwa i obwieścił, że program Tarcza Wschód mamy w pełnej realizacji i bezpieczniejsi jesteśmy bardziej niż dzień wcześniej.
Wszystko na tle betonowych blokad przeciwczołgowych które minister szpanując dumnie pokazuje za swoimi plecami. Szpan niezły i całkiem przekonywujący jak ten sprzed lat, tyle że.. umocnienia i blokady przywieziono na szpan do Węgorzewa z Giżycka dzień wcześniej by minister zaszpanować mógł w pełnej krasie.
Gdy byłem w wojsku w latach 80., malowano czasem trawę na zielono by lepiej wyglądała dla ważnych trepów. W Węgorzewie nie malowano, przywieziono za to na szpan blokady by żałosny minister szpanować mógł lepiej niż inni w jego rządzie. To jak w relacjach o trzęsieniu ziemi gdy media donoszą że było o takim a nie innym “magnitudzie“, nie sile – bo taki mamy “trynd” jak mawiał genialny Janek Pietrzak. Magnitudy to język chory, choć widać prof. Bralczyk z UJK w Kielcach nie protestuje skoro weszło na stałe do mediów. A szkoda ..
Przychodzi jednak refleksja, że czasem aż prosi się by złamać starą zasadę i “skopać leżącego“. Być może takich jak Gorgoniowa byłoby dziś mniej a podwórko, jak niegdyś, byłoby kuźnią dobrych i mocnych charakterów. Wtedy minister z guzem na głowie co to szpanować próbował leczyłby się cicho i bez rozgłosu a palić na stosie jak dziś Gorgoniową nie byłoby potrzeby – takich jak ona podwórko i ulica szybko nauczyłyby i porządku i rozumu, i.. właściwego języka.
Jack Malik

Dywersja i polityka
Akt dywersji komentowali politycy i publicyści, mundurowi i lobbyści, ludzie służb i ludzie ulicy. Zgody poglądów nie było bo linie podziałów głębokie, interesów jeszcze głębsze a stany umysłów komentujących od rozumnych do tych co kaftan bezpieczeństwa nosić powinni. Czytaj więcej ..

Z Marszu Niepodległości – race w rocznicę rozbioru
Tegoroczny Marsz Niepodległości ma miejsce w 230 rocznicę trzeciego rozbioru Polski ale także w sytuacji pogłębiającego się realnego zagrożenia dla suwerenności państwa.Czytaj więcej ..

Raport z oblężonego miasta
Rządowy raport o polskiej pomocy dla Ukrainy jest w istocie raportem o stanie państwa. Jego zagrożeniach i słabościach. To raport o demencji intelektualnej politycznych elit.Czytaj więcej ..

Z drugiej strony dronów
Mijający tydzień zdominowały komentarze o tym co spadło na dom w Wyrykach, tajemnicze milczenie rządu w informowaniu Prezydenta o tym co spadło i fakt, że rząd sam siebie nie poinformował o tym co się stało.Czytaj więcej ..

Ukraina – czas otrzeźwienia
Czy mamy do czynienia z erozją wsparcia Polaków dla Ukrainy? Z pewnością to proces powolny ale już widoczny – podatny grunt na jaki padają podejrzenia Polaków, że wysyłka dronow na Polskę była dziełem ukraińskiej prowokacji to pierwszy zwiastun.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

