Templariusze po polsku
- Dodano:
- Kategorie: Książka
Fantazja i realia wielkiej wojny
Szlachetnie urodzony tytułowy Collin zostaje przez ojca oddany do zakonu rycerskiego. Bowiem chociaż jego ojciec pozostaje wielmożą, dzieci ma tyle, że nie jest w stanie własnej schedy podzielić między wszystkich potomków. Trafiający do bojowego zakonu Collin zgodnie z konwencją powieści edukacyjnej przekonuje się stopniowo, że nic w jego pobożnej twierdzy nie okaże się takie, jak oczekiwał. Nowe średniowiecze powtarza bowiem błędy tego starego, nam znanego i nawet świeże technologie z czołgami i robotami-golemami włącznie tego przeświadczenia nie zmienią. Zakonnicy pracują nad samodoskonaleniem, dzielą się rolami, tworzą perfekcyjną z punktu widzenia zewnętrznego społeczność. Logistyka okazuje się niezawodna.
Podobnie jak u templariuszy z francuskiego zakonu powołanego w trakcie wypraw krzyżowych. Stworzyli na dwieście lat największą potęgę chrześcijańskiej Europy. Zanim dybiący na ich bogactwa król Francji Filip IV Piękny oskarżył ich o herezję i przywódców spalił na stosie. Wielki mistrz umierając przeklął władcę, co zaciążyć miało ponuro wedle powszechnego przekonania na losach potomków Filipa.
Hełm jak Zbroja Kaczmarskiego
Łukasz Perzyna

Jedna Polska, jedno plemię
Mury nie rosną, wbrew gorzkiemu przesłaniu słynnego protest songu Jacka Kaczmarskiego, co najwyżej pospiesznie wznoszone są między nami przepierzenia jak z dykty, na tyle dziurawe, że na szczęście nie przestajemy przez nie widzieć tych, co po drugiej stronie.Czytaj więcej ..

Gorączka spada. Lekarzu, lecz się sam
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier Donald Tusk oznajmił, że nie należy podważać wyniku wyborczego. Oznacza to, że sam uznaje, iż prezydentem został Karol Nawrocki.Czytaj więcej ..

Zawsze po złej stronie
Różne ksywy noszą politycy ale w tej tak nieprzyjaznej ujawnia się oczywisty fakt: Giertycha nikt nie lubi. Zwłaszcza we własnym ugrupowaniu. Nie inaczej jest dzisiaj w Platformie Obywatelskiej, której posłem został półtora roku temu ze Świętokrzyskiego.Czytaj więcej ..

Jak pisać o polityce, by nas nie przerosła
Jeśli z dwóch powieści, zaliczanych do gatunku political fiction, słabsze wrażenie wywiera książka celebryty i skandalisty, a lepsze debiut samorządowca dotychczas z pióra się nie utrzymującego – daje to do myślenia. Czytaj więcej ..

Lewandowski, bój się Boga
Jakie czasy tacy bohaterowie. Nikt oczywiście nie odbierze Lewandowskiemu tego, co sobie na boisku wywalczył. Nie ma też chyba sensu go zmuszać, żeby na nie wybiegał, w biało-czerwonych barwach. Mamy go jednak prawo oceniać. I tego powinien się bać jako celebryta, wieloletni bohater wyobraźni zbiorowej. Niby tak wielki, a okazał
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

