Tele-lobbing ponad podziałami
Na rynku zostaną Polsat i TVN, więc ceny reklam wzrosną
Kadr kolejnej zmianie w TVP dostarczają też niemieckie koncerny medialne. Roch Kowalski – to nie żart, naprawdę nazywa się dokładnie tak jak bohater “Potopu” Henryka Sienkiewicza, noblisty, którego rodzony prawnuk Bartłomiej wprowadził do telewizji likwidatora – przejąć ma odpowiedzialność za polityczny, zwłaszcza sejmowy przekaz TVP Info, które w odróżnieniu od Wiadomości nazwy nie zmieniło. Wolno mu, powiecie Państwo, i racja, bo każdy ma prawo do kariery.
Dla tej ostatniej Kowalski porzuca – czy zostaje oddelegowany – niemieckie choć nadające po polsku z krakowskiego Kopca Kościuszki Radio RMF, należące do koncernu Bauera. Tylko w ostatnich latach wykazało się wyjątkowym wprost serwilizmem wobec rządzącej krajem pisowskiej ekipy. Do prowadzenia rozmów z politykami w studiu RMF wyznaczono Roberta Mazurka, wieloletniego pracownika partyjnego “Nowego Państwa”, uprawiającego propagandę kolejno na rzecz Porozumienia Centrum oraz Prawa i Sprawiedliwości. Zaś w ub. r. ujawniono “niebezpieczne związki” stacji RMF z pisowskim Orlenem i jego prezesem Danielem Obajtkiem.
Gdy ten ostatni miał kłopot, dzwonił i wpraszał się do studia, do którego wpuszczano go bynajmniej nie bezinteresownie. Nadskakiwali mu Krzysztof Ziemiec i Krzysztof Berenda. Stacja miała z tego profit w postaci lukratywnych kontraktów (reklamy za ponad 20 mln zł rocznie) a rodziny jej decydentów – posady w spółkach-córkach Orlenu. Żona szefa informacji RMF Marka Balawajdera, Magdalena – została dyrektorką ds. sponsoringu w czeskiej spółce Orlen Unipetrol a także, oczywiście za rządów PiS zasiadała w radzie nadzorczej Rosomaka, państwowej firmy zbrojeniowej produkującej i serwisującej wozy bojowe [3]. Teraz desant z RMF odnawiać ma TVP po PiS. Śmiać się czy płakać? Wybór należy do Państwa, szanowni Internauci, radiosłuchacze i telewidzowie.
Telewizja za mała, żeby wszystkich wyżywić
Donald Tusk płaci także osobiste długi jakie zaciągnął wobec koncernu wydającego tygodnik “Polityka”, na którego łamy obecny premier nawet w czasach dla siebie trudnych, miał – podobnie jak prezes Obajtek do studia RMF – dostęp jaki chciał i kiedy chciał. Wieloletni naczelny przejętego a po ponad dwóch dekadach zamkniętego przez “Politykę” tygodnika “Forum” Paweł Moskalewicz kieruje teraz kanałem TVP Info.
Za przenikaniem się grupowych i korporacyjnych interesów ścierających się wokół wpływów pozyskiwanych w TVP równie trudno nadążyć jak za narracją wspomnianego już artykułu mecenasów, którzy przedstawiają się w roli zatroskanych, że Biełsat z powodu wprowadzenia likwidatora do TVP utraci niezbędne do nadawania programu środki, a zamieszcza ich wynurzenia portal pozostający własnością niemieckiego koncernu Springera. Szefowa Biełsatu Agnieszka Romaszewska-Guzy, córka nieżyjącego już sen. Zbigniewa Romaszewskiego funkcję pełni od prawie siedemnastu lat.
Nawet jeśli pominąć krzyczącą nieskuteczność Białsatu we wspieraniu białoruskiej demokratycznej opozycji, sama jej osoba stanowi zaprzeczenie celów, jakie mają przyświecać obecnemu przejęciu TVP przez ludzi nowej władzy.
Podczas pracy w Wiadomościach ulubienicami i protegowanymi Romaszewskiej pozostawały w latach 90. Danuta Holecka i Magdalena Tadeusiak. Pierwszą z nich z ekranu znają wszyscy, porównywano ją do prezenterki telewizji północnokoerańskiej, druga za rządów PiS pełniła dyrektorskie stanowiska kierując m.in. TVP Polonia i publicystyką. Sam zaś doskonale pamiętam, jak przed trzydziestu laty jako redaktorka głównego wydania Wiadomości Agnieszka Romaszewska-Guzy potajemnie, bez powiadomienia autorów, nie dopuściła do emisji rocznicowego materiału o 4 czerwca, zawczasu zamówionego i zaaprobowanego, ponieważ rozkład akcentów w nim wydał jej się niekorzystny dla “obozu zmiany”. Był to oczywisty przykład cenzury prewencyjnej. Temat okazał się ostatecznie w wieczornym wydaniu, redagowanym przez Jerzego Modlingera. Jeśli teraz Agnieszka spróbuje podać mnie do sądu za ujawnienie tej kompromitującej dla niej sprawy, przyprowadzę tam jako świadka współautorkę materiału Monikę Sieradzką, obecnie cenioną dziennikarkę Deutsche Welle. Niełatwo za to zrozumieć, dlaczego teraz Springer ujmuje się za senatorówną Romaszewską i jej bezproduktywnym dla polskiej polityki wschodniej kanałem, którego paternalistyczny ton tłumaczenia czym jest demokracja nie przemawia wcale do sąsiadów, a przedsięwzięcie pochłania znaczne kwoty z kieszeni polskiego podatnika.
Rozczarowane telewizyjnym rozdaniem pozostaje za to środowisko “Gazety Wyborczej”, skąd żaden wielki desant do TVP się nie dokonał, chociaż jej dziennikarze zasilają ekipę rządową: Paweł Wroński został rzecznikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zblamował się zresztą od razu, przez pomyłkę wysyłając jednemu z dziennikarzy zamiast odpowiedzi na pytania instrukcję przeznaczoną dla urzędników, a dotyczącą tego właśnie, jak przedstawicielom mediów udzielać pokrętnych wyjaśnień zamiast informacji. Deficyt redakcyjny w bilansie skoku na TVP wpływa wyraźnie na nerwowość komentarzy Agnieszki Kublik na łamach. Zaś z nieoficjalnych wiadomości wynika, że niezadowolenie z podziału łupów w telewizji przyczyniło się do odejścia Jarosława Kurskiego z funkcji pierwszego zastępcy redaktora naczelnego Adama Michnika.
Wygłaszający w TVP przemówienie na Nowy Rok Donald Tusk sprawiał wrażenie wodza w zdobytej twierdzy. Stracił niepowtarzalną szansę, żeby wystąpić tam w roli gospodarza. I potwierdzić dalsze istnienie tej najbardziej znanej polskiej firmy, jaką pozostaje telewizja nadająca z Woronicza. Oznaczałoby to porzucenie fikcji narracji o potrzebie odrodzenia mediów publicznych, ale w zapewnienia o naprawianiu TVP z użyciem likwidatora i tak mało kto wierzy. Chociaż i tak pozostają one mniej bulwersujące niż wystąpienia Kaczyńskiego w obronie wolnych mediów. Z jednej prostej przyczyny: PiS zaciekle niszczył media publiczne przez osiem lat, Koalicja Obywatelska czyni to dopiero od paru tygodni. Ale to i tak czas zbyt długi dla najbardziej rozpoznawalnej marki w Polsce.
[1] por. Michał Heromiński, Marcin Maruszczak. Biełsat dostaje rykoszetem. Takie są skutki likwidacji TVP. “Business Insider” z 6 stycznia 2024
[2] por. Marcin Matczak. Przyprawcie obiektywizm odrobiną wzruszeń. “Gazeta Wyborcza” z 5-7 stycznia 2024
[3] por. Krzysztof Boczek. Radio Muzyka Orlen. Tajemnicze związki największego polskiego radia ze spółką Obajtka. OKO.press z 30 października 2023
[4] Magdalena Rigamonti. Andrzej Bober ujawnia zaplecze TVP… Onet.pl z 6 stycznia 2024
Zdjęcie główne: Nabił Saleh(unsplash).
Łukasz Perzyna

Jedna Polska, jedno plemię
Mury nie rosną, wbrew gorzkiemu przesłaniu słynnego protest songu Jacka Kaczmarskiego, co najwyżej pospiesznie wznoszone są między nami przepierzenia jak z dykty, na tyle dziurawe, że na szczęście nie przestajemy przez nie widzieć tych, co po drugiej stronie.Czytaj więcej ..

Gorączka spada. Lekarzu, lecz się sam
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier Donald Tusk oznajmił, że nie należy podważać wyniku wyborczego. Oznacza to, że sam uznaje, iż prezydentem został Karol Nawrocki.Czytaj więcej ..

Zawsze po złej stronie
Różne ksywy noszą politycy ale w tej tak nieprzyjaznej ujawnia się oczywisty fakt: Giertycha nikt nie lubi. Zwłaszcza we własnym ugrupowaniu. Nie inaczej jest dzisiaj w Platformie Obywatelskiej, której posłem został półtora roku temu ze Świętokrzyskiego.Czytaj więcej ..

Jak pisać o polityce, by nas nie przerosła
Jeśli z dwóch powieści, zaliczanych do gatunku political fiction, słabsze wrażenie wywiera książka celebryty i skandalisty, a lepsze debiut samorządowca dotychczas z pióra się nie utrzymującego – daje to do myślenia. Czytaj więcej ..

Lewandowski, bój się Boga
Jakie czasy tacy bohaterowie. Nikt oczywiście nie odbierze Lewandowskiemu tego, co sobie na boisku wywalczył. Nie ma też chyba sensu go zmuszać, żeby na nie wybiegał, w biało-czerwonych barwach. Mamy go jednak prawo oceniać. I tego powinien się bać jako celebryta, wieloletni bohater wyobraźni zbiorowej. Niby tak wielki, a okazał
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

