Konwencja jakiej nie było

Konfederacja to partia polityczna w której skład wchodzą Ruch Narodowy, Nowa Nadzieja i Konfederacja Korony Polskiej. W ubiegłą sobotę odbyła się konwencja tej partii pod hasłem „Tak Chcemy Żyć” i była to jak dotychczas największa impreza tego typu zorganizowana przez tę partię. Zarejestrowało się blisko trzy tysiące osób, przygotowano dwa tysiące miejsc siedzących a każdy z gości otrzymał torbę z upominkami, w tym specjalną, ponad 100 stronicową broszurę pod tytułem Konstytucja Wolności.

Format konwencji wybrano nieprzypadkowo – w niespełna trzech godzinach, jakie były przeznaczone na wydarzenie, nie dałoby się zmieścić wszystkich, ważnych rzeczy, o których przemawiający chcieliby powiedzieć. Z otrzymanej przez gości broszurze czytelnicy mogli znaleźć nie tylko pełny program wyborczy, ale i ogólne informacje na temat projektów ustaw oraz sposobów działania Konfederacji w tej kadencji.

Rejestracja gości przebiegła nad wyraz skutecznie i bezproblemowo. Wolontariusze wspierani przez zawodową firmę ochroniarską, szybko i sprawie wpuszczali wchodzących. Nie zaobserwowałem żadnych incydentów, chociaż osobiście rozmawiałem z gościem konwencji, który przyniósł na wydarzenie kijek robiący – jak on to określił – za rózgę. Kogo chciał karcić, nie dociekałem, ale jego plan spalił na panewce, bo w środku panował ład i porządek.

Dzialacze Konfederacji na konwencji.

Pomimo faktu, że rejestracja gości rozpoczęła się o 10:00 a konwencja wystartowała oficjalnie o 13:00, to przez ten czas trudno się było nudzić. Rozmowom nie było końca a jako osoba zaangażowana politycznie w partii Nowa Nadzieja, miałem okazję wymieniać myśli i pomysły z wciąż napływającymi, nowymi gośćmi z różnych części Polski.

W tle słychać było mocną muzykę rockową, która wspaniale dobrana, utrzymywała nastrój dobrej zabawy i rozprężenia. O 13:00 sala była wypełniona po brzegi. Wszystkie miejsca zajęte. Rozpoczął się show, który poprowadziła Paulina Klimek, związana z galami zawodów MMA. Cała impreza utrzymywała styl wydarzeń z gali sportów walki. Prowadząca przedstawiała Konfederację, jako “siłę wchodzącą na ring polityczny w wadze ciężkiej”. Bezkompromisowo, skutecznie i emocjonalnie.

Jako pierwszy wystąpił Krzysztof Bosak – współprzewodniczący Konfederacji z ramienia Ruchu Narodowego. W swoim przemówieniu skupił się na sytuacji Polski w europejskiej polityce. Zaznaczył, że polityka jaką prowadzi Bruksela, jest dla nas niekorzystna: „Przecież wszystkie siły poza nami odrzucają logikę dwuwartościową. Jak się posłucha ich wypowiedzi, to często jest bełkot. Gdyby oni szanowali logikę, to w większości spraw musieliby się zgodzić z nami. Ale nie szanują jej. Odrzucają”.

Drugi na scenę wkroczył – jak zapowiedziała go prowadząca – YouTuber, patostreamer, tiktoker, osoba mająca decydujący wpływ na skład sędziowski finału Ligi Mistrzów. Jedyny i niepowtarzalny Sławomir Mentzen. Jego wystąpienie było inne od pozostałych. Nie stanął za mównicą, a nawiązał bliski kontakt z publicznością, mówiąc do ręcznego mikrofonu i przemieszczając się po scenie w stylu występu typu standup. Zapowiedział wywrócenie stolika układu 

Krzysztof Bosak, Ruch Narodowy na konwencji.

magdalenkowego, zrobienie porządku z podatkami, obiecał ich uproszczenie i obniżenie. Mówił o pozbyciu się balastu niepotrzebnych urzędników i możliwości bogacenia się przez pracowitych Polaków. Jego hasło „grill, trawa, dwa samochody i wakacje” pojawiło się kilkukrotnie w wystąpieniu: „Jesteśmy na konwencji poważnej partii, która nie zamierza Was przekupywać waszymi, własnymi pieniędzmi. Bo dobrobyt bierze się z pracy, oszczędności i przedsiębiorczości, a nie z długu, drukowania pieniędzy i zasiłków”.

Trzecim występującym był prezes Korony Polskiej Grzegorz Braun. Rozpoczął żartem „Jakieś mikrofony? O choinka!”, ale dalsza część jego wypowiedzi już taka wesoła nie była. Jak to w zwyczaju G. Brauna, nie trzymał się scenariusza i zamiast o gotówce, której ochronę Konfederacja chce wpisać do Konstytucji, prawił w swoim, braunowym stylu o naszej szarej i trudnej rzeczywistości. „Kto to jest obywatel? To jest ten, który musi się permanentnie obywać bez wszystkiego co piękne, godne, szlachetne”.

Kolejnymi mówcami była Anna Bryłka – rzecznik prasowy Konfederacji. W swoim przemówieniu poruszyła niebagatelnie ważne zagadnienia związane ze sprawami rolników i żywności: „Konfederacja gwarantuje rolnikom stabilność, przewidywalność i spokojną pracę, a konsumentom bezpieczeństwo żywnościowe i bezpieczeństwo żywności”.

Dzialacze Konfederacji na konwencji.

Konrad Berkowicz, wiceprezes partii Nowa Nadzieja wskazywał, że orwelowska przyszłość i piętnastominutowe miasta wcale nie są tworzone dla naszej wygody. Mówił o obronie wolności za wszelką cenę: „Na naszych oczach III RP staje się państwem totalnym, odbiera nam wolność, a przez to odbiera nam radość życia! Oni tak zapędzili się w tym odbieraniu nam wolności po kawałeczku, że chcą nam nawet zakazać normalnych samochodów.”

Stanisław Tyszka, poseł z ramienia Konfederacji przestrzegał przed partiami, które nieudolnie rządzą Polską i wyrażał obawę w kwestii wartości poziomu edukacji naszych dzieci: „Polska już od osiemnastu lat jest okupowana, rozgrywana, rozgrabiana przez dwa gangi partyjnych hipokrytów”.

Michał Wawer – skarbnik Konfederacji poruszył ważny problem budownictwa i szalejących cen mieszkań. Wskazał, że Konfederacja umożliwi obniżenie cen mieszkań o 30%: „Tak chcemy żyć. Mieć nasze domy, nasze mieszkania na własność. Bo własny dom, własne mieszkanie to także bezpieczeństwo finansowe. To kluczowy element życiowej niezależności”.

Witold Tumanowicz – szef sztabu wyborczego Konfederacji zajął stanowisko w sprawie energetyki. Jego wystąpienie zostało okraszone pozorowanym blackoutem, który odzwierciedlał możliwe spadki napięcia wywołane przez nieudolną politykę obecnego rządu: „Polska energetyka została zniszczona! Zobaczcie do czego doprowadzają fanaberie ekoterrorystów. Być może takich blackoutów będziemy mieli więcej”.

Jednym z mówców był także Grzegorz Płaczek – zwycięzca w katowickich prawyborach Nowej Nadziei. Płaczek to jeden z niewielu który walczył o prawdę przekazu i upominał się o sprawiedliwość dla osób pokrzywdzonych przez decyzje rządu w czasach tak zwanej pandemii. W swoim przemówieniu wskazał na absurdy polskiego prawa, na jego skomplikowanie i przeładowanie naszych zasad nadmiarowymi ustawami: „Sławomir Mentzen powiedział, że trzeba wywrócić ten stolik. Ja proponuję, że nie tylko wywróćmy im ten stolik, ale wywalmy również wszystkie krzesła, żeby PiS i PO nigdy nie wróciło do władzy, gdy ją stracą”.

Wisienką na torcie Konwencji był fenomenalny i jak zawsze niepowtarzalny Janusz Korwin-Mikke. Owacje jakie dostał na stojąco, były tego najlepszym dowodem. W swojej przemowie zajął się dwoma, najważniejszymi tematami, które dotyczą całego, naszego kraju, a mianowicie ochroną zdrowia i edukacją. Korwin-Mikke zapewnił, że jeżeli będą dziać się złe rzeczy, to on nie odpuści i jak się 

Sławomir Mentzen podczas wystąpienia.

wyraził na zakończenie swojej przemowy: „a w razie czego na końcu czyha jeszcze stary Korwin-Mikke, który do tego nie dopuści”. Prezes założyciel partii KORWiN, dziś Nowa Nadzieja dodał: „Podobno obaliliśmy socjalizm. Ale dwie, bardzo ważne dziedziny, które zajmują ponad połowę budżetu, to jest oświata i służba zdrowia, nadal tkwią w komunizmie! Nie udało się wyrwać tych dziedzin, bo dzieci są słabe, bo chorzy są słabi i dlatego nie potrafią się uwolnić, dlatego Konfederacja to zrobi!

Na koniec Konwencji wystrzeliły konfetti, zagrała głośna, rockową muzyka, owacjom nie było końca, a świetna atmosfera towarzyszyła wszystkim nawet po jej zakończeniu.

Wydaje się, że takiej konwencji nie było jeszcze na polskiej scenie politycznej. Nie było gadających głów, dawał się odczuć bliski kontakt z wyborcą. Mówcy pokazali, że są takimi samymi ludźmi jak wszyscy inni. Nie wywyższali się, nie pouczali. Przedstawiali rzeczywistość, którą chcą zmienić na lepsze. Zmienić ją tak, by ułatwić życie ciężko pracującym ludziom. Ta konwencja jeszcze długo będzie się odbijać głośnym echem w mediach.

Gdy dowiedziałem się, że impreza ma być zorganizowała w amerykańskim stylu, nie wiedziałem do końca, czego mogę oczekiwać. Wszystko było zachowane w ścisłej tajemnicy. Spodziewałem się jeszcze większej pompy, być może nawet występów scenicznych, ale to co otrzymałem, w zupełności mnie ukontentowało. Porządek, brak opóźnień, sprawna obsługa gości, profesjonalna ochrona, grupa ratowników medycznych oraz krótkie, aczkolwiek zróżnicowane i treściwe przemówienia sprawiały, że nie można było się nudzić. Dobrym pomysłem organizatorów okazało się przygotowanie znacznej ilości miejsc siedzących dla większości przybyłych gości.

W rozmowach kuluarowych po zakończeniu konwencji dało się odczuć dużą satysfakcję gości z przebiegu konwencji i jej charakteru. Konwencja była doskonale zorganizowana a jej rganizatorzy zapowiadają już kolejną odsłonę, tym razem festyn wyborczy który Konfederacja planuje zorganizować we wrześniu, tym razem w Katowicach. Miejmy nadzieję, że będzie równie udana.

Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Piramida demokracji

Jeden bunt przy urnach dopiero co nastąpił. Obywatele w ostatnim głosowaniu zawstydzili polityków, powtarzających przedtem, że życie publiczne przeciętnego Polaka nie pasjonuje. Zaprzeczyły temu długie wieczorne kolejki do urn wyborczych.Czytaj więcej ..

Jedziemy na Euro

Po wyeliminowaniu Walii rzutami karnymi w barażowym meczu na wyjeździe – polscy piłkarze pojadą na Mistrzostwa Europy. Nie ma sensu narzekanie, że awans zdobyli w ostatnim momencie albo nie w takim stylu jak trzeba. Kto nie umie cieszyć się z sukcesów, kolejnych już nie odniesie.Czytaj więcej ..

Między nami a Walijczykami

Ustrzegliśmy się podobnie niemiłej niespodzianki, jaką w grupie eliminacyjnej stała się porażka z Mołdawią. Piłkarze Michała Probierza zgodnie z planem i rankingami pokonali Estonię 5:1 i o awans do finałów Euro zagrają w Cardiff z Walią. To symboliczne dla nas miejsce i przeciwnik.Czytaj więcej ..

Jaka tragedia taka Balladyna

Minął czas, kiedy Nową Lewicę uosabiały miła buzia i posągowa sylwetka Magdaleny Ogórek. Z sejmowej trybuny gorszą twarz postkomunizmu zaprezentowała przewodnicząca klubu Anna Maria Żukowska, zapowiadająca, że znane ze “strajku kobiet” błyskawice powrócą i jedna z nich porazi Szymona Hołownię ..Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Inline Feedbacks
View all comments