Trzecia Droga albo… trzecia kadencja PiS
- Dodano:
- Kategorie: Polityka Krajowa
Jeśli ten ostatni go zechce, podobnie jak już przytulił byłego sekretarza KC PZPR Marka Króla, prokuratora stanu wojennego Stanisław Piotrowicza czy kandydatkę lewicy na prezydenta Magdalenę Ogórek. Gdy Czarzasty mówił – jak na maczo przystało w Domu Chłopa – że ma apetyt na wygraną, nie adresował tych słów do Donalda Tuska. Bo ten od dawna o tym wie.
W tej sytuacji kluczowa okazuje się obecność w przyszłym Sejmie Trzeciej Drogi, jedynej koalicji zawiązanej przed obecnymi wyborami – przez Polskie Stronnictwo Ludowe Władysława Kosiniak-Kamysza oraz Polskę 2050 Szymona Hołowni.
Jeśli Trzecia Droga do Sejmu jesienią nie wejdzie, ugrupowaniom określającym się jako demokratyczne i nie zaliczającym do tego grona, na zasadzie arbitralnej oceny, idącej własną drogą Konfederacji, zabraknie mandatów nawet przy korzystnym w miarę wyniku do zbudowania większości, zdolnej rządzić Polską. Za to więcej posłów – gdy bez Trzeciej Drogi większa będzie pula mandatów do podziału – wprowadzą PiS oraz Konfederacja.
Tak osłabić partnera, żeby dalej rządził przeciwnik
Kampania zniesławiania wszystkich, którzy kwestionowali jedyną słuszną koncepcję jednej wspólnej listy opozycji do Sejmu pod komendą Tuska, której niby to zwolennicy wiedzieli, że nigdy nie zostanie uzgodniona – doprowadziła do obniżenia poparcia dla Trzeciej Drogi. Hołownię i Kosiniak-Kamysza pomawiano o tendencje rozłamowe, chociaż nie umawiali się na jedność. O tę ostatnią apelowały, komentując amatorskie sondaże (w najgłośniejszym z nich, choć jakoby “obywatelskim”, nie przebadano najbardziej prawdopodobnego wariantu kto wystartuje sam, a kto wspólnie; tego, który się potwierdził) z jedynym słusznym wynikiem nabuzowane histerią czołówki Agnieszki Kublik w “Gazecie Wyborczej”. Odsądzanie Kosiniaka-Kamysza od czci i wiary sprawiło, że część jego zwolenników odpłynęło do KO, co jeszcze podbiła medialna ustawka związana z transferem tam Michała Kołodziejczaka z Agrounii (wcześniej negocjował z PSL,
sprzeciwiła się Polska 2050). Podobny hejt wobec Hołowni przyczynił się, że dawni jego wyborcy z 2020 r. (kiedy to trzeci w głosowaniu na prezydenta zgarnął 14 proc głosów) nadzieje wówczas w nim pokładane łączą teraz z Konfederacją.
Chcieli to mają, czyli chodzi o Polskę, nie o satysfakcję
Łukasz Perzyna

Jedna Polska, jedno plemię
Mury nie rosną, wbrew gorzkiemu przesłaniu słynnego protest songu Jacka Kaczmarskiego, co najwyżej pospiesznie wznoszone są między nami przepierzenia jak z dykty, na tyle dziurawe, że na szczęście nie przestajemy przez nie widzieć tych, co po drugiej stronie.Czytaj więcej ..

Gorączka spada. Lekarzu, lecz się sam
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier Donald Tusk oznajmił, że nie należy podważać wyniku wyborczego. Oznacza to, że sam uznaje, iż prezydentem został Karol Nawrocki.Czytaj więcej ..

Zawsze po złej stronie
Różne ksywy noszą politycy ale w tej tak nieprzyjaznej ujawnia się oczywisty fakt: Giertycha nikt nie lubi. Zwłaszcza we własnym ugrupowaniu. Nie inaczej jest dzisiaj w Platformie Obywatelskiej, której posłem został półtora roku temu ze Świętokrzyskiego.Czytaj więcej ..

Jak pisać o polityce, by nas nie przerosła
Jeśli z dwóch powieści, zaliczanych do gatunku political fiction, słabsze wrażenie wywiera książka celebryty i skandalisty, a lepsze debiut samorządowca dotychczas z pióra się nie utrzymującego – daje to do myślenia. Czytaj więcej ..

Lewandowski, bój się Boga
Jakie czasy tacy bohaterowie. Nikt oczywiście nie odbierze Lewandowskiemu tego, co sobie na boisku wywalczył. Nie ma też chyba sensu go zmuszać, żeby na nie wybiegał, w biało-czerwonych barwach. Mamy go jednak prawo oceniać. I tego powinien się bać jako celebryta, wieloletni bohater wyobraźni zbiorowej. Niby tak wielki, a okazał
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

