Bez uprzedzeń – w wyborach o wizję Polski tu chodzi
- Dodano:
- Kategorie: Editorial, Kraj, Polityka Krajowa
Kluczowe we współczesnej historii Polski będą te prezydenckie wybory. Społeczeństwo głęboko podzielone wokół poliycznej debaty stoi tym razem przed wyborem wizji Polski i przyszłości polskiej państwowości raczej niż politycznych sympatii wobec jednego z dwóch kandydatów. A wizje to Polski całkowicie odmienne.
Mamy do czynienia ze ścieraniem się dwóch wizji świata: tej opartej na funkcjonowaniu państw narodowych i pielęgnowaniu własnej tożsamości i tej opartej na globalizacji i pozbawianiu państw narodowych i ich społeczeństw własnej tożsamości. Nie waham się stwierdzenia, że będą to najważniejsze wybory od upadku muru berlińskiego w 1989.
Wiele powiedziano na temat personalnych jakości każdego z kandydatów. Ale w nadchodzących wyborach zdecydujemy nie tylko o ich wyborze, także o tym jakiej Polski nie chcemy i w jaki sposób postrzegamy potencjalne dla niej zagrożenia.
Wybór Rafała Trzaskowskiego to uczestnictwo w niebezpiecznym dla Polski eksperymencie integracji państw narodowych wokół projektu politycznego, który odbiera w sposób oczywisty jakiekolwiek szanse na budowanie nowoczesnego państwa z jego suwerennym i podmiotowym statusem.
Wybór to o tyle niebezpieczny, że skutki jego będą w rzeczywistości nieodwracalne – raz oddanych, dziś jeszcze wyłącznych kompetencji państwa nie da się w przyszłości odebrać. Z Trzaskowskim jako prezydentem kluczowe kompetencje państwa odejdą do Brukseli, Berlina i Paryża. Te najważniejsze czyli decydowanie o własnym bezpieczeństwie, bogactwach naturalnych, własnej walucie i wyborze własnej reprezentacji parlamentarnej dla naszych, nie obcych interesów. Władzy raz oddanej nie odbierzemy gdy prezydentem państwa będzie osoba związaną z oligarchią liberalno-lewicową.
Wybór Karola Nawrockiego to zielone światło dla inwestycji i umacniania znaczenia Polski jako państwa z własną tożsamością. Nawrocki to gwarancja pozostania w istniejących sojuszach i bezpiecznych granicach. Nawrocki to także gwarancja obecności krzyży na ścianach, tak chętnie zdejmowanych dziś przez Rafała Trzaskowskiego.
To w tym sensie Nawrocki jest gwarantem pozostawania naszej państwa jako wspólnoty niezależnej od interesów innych, zewnętrznych dla nas sił.
Warto powtórzyć raz jeszcze, że nie o znajomość języków w tych wyborach chodzi, elegancję ubioru czy sztuczny uśmiech na twarzy. Nie chodzi także o spory w sferze politycznej wizji naszego państwa – te spory zostawmy politykom. Ma rację red. Perzyna z portalu Gruszka.com mówiąc, że “to nie casting ani konkurs piękności”. To wybór wizji państwa. To w tym sensie apeluję do moich przyjaciół, także tych z antysystemowego podziemia w którym wspólnie uczestniczyliśmy, by wybrali wizję państwa konserwatywnego, katolickiego, zdolnego do własnych inwestycji, własnego systemu edukacji, obrony granic czy solidnych sojuszy. Tu nieważne kto z której formacji pochodzi – tu o polską, nie cudzą wizję państwa chodzi.
Konfrontacja zróżnicowanych wizji polskiej państwowości to rzeczywiste tło niedzielnych wyborów prezydenckich w naszym kraju. O tym jak ważne to wybory niech świadczy fakt, że po stronie jednego z kandydatów stanęły organizacje spoza polski, nielegalnie finansując jego kampanię wyborczą. Fundacje, szczególnie te niemieckie, które zaangażowały się w nasze wybory prezydenckie po stronie Rafała Trzaskowskiego nie mogą mieć polskich interesów na względzie, jedynie swoje własne.
O jaką stawkę w rzeczywistości tu chodzi niech świadczy fakt, że nawet polskie służby specjalne stanęły po stronie tegoż kandydata a także premier choć jego rola we wspieraniu kandydata Trzaskowskiego ma tu tradycyjnie pro-niemiecki charakter. Warto o tym pamiętać wrzucając do urny swój głos – obaj politycy pochodzą z tej samej formacji.
Być może najbardziej przekonywującym głosem by w niedzielę wybrać konserwatywną, nowoczesną, silną ale i katolicką Polskę Nawrockiego pochodzi ze strony polskich intelektualistów pozostających poza sporami politycznymi. Gruszka zamieściła głos prof. Andrzeja Nowaka który z pewnością politykiem nie jest, za to prominenta postacią świata akademickiego z ogromną wiedzą i dorobkiem naukowym jest na pewno.
Głosów podobnych mamy znacznie więcej. Wsłuchajmy się więc w głos autorytetów jeśli jeszcze debatujemy na kogo zagłosować. Tych autorytetów będziemy potrzebować budując wizję nowoczesnego państwa. W realizacji tej wizji potrzebujemy dobrego prezydenta, nie zaś takiego który interes własny stawia na pierwszym miejscu.
Odpowiedzialność która spada na nas za wybór którego dokonamy w niedzielę jest wielka. W tym wyborze musimy pozostać bez uprzedzeń – o wizję Polski, nie tylko prezydenta tu chodzi.
Jack Malik

Powiało świeżością – żałoba na salonach
Program republikanów na portalu Trumpa nie miał swojego odpowiednika po stronie demokratów. Amerykanie odebrali to jako sygnał, że ich portfele ucierpią znacznie. Bo portfele Amerykanów są najważniejszym czynnikiem sprawczym elektoratu.Czytaj więcej ..

Wojsko i polityka czyli na salonach głupców
Wciąganie służb wywiadu czy kontrwywiadu do polityki jest politycznym barbarzyństwem. Wciągnięcie wojska do polityki w 1981. cofnęło Polskę w rozwoju o całe lata. Nie ma wątpliwości, że reperkusje wydarzeń ostatnich dni będą równie głębokie i długotrwałe.Czytaj więcej ..

Zmierzamy do konfrontacji
Wczorajsze wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy w polskim parlamencie było z pewnością jednym z najlepszych w jego prezydenturze. Duda pokazał w Sejmie, że jest go stać na wystąpienie godne męża stanu, polityka z solidną zdolnością do rozpoznawania zagrożeń dla państwa i równie dobrym zrozumieniem czym jest jego interes. Czytaj

W oczekiwaniu na kongres ..
Nachodzący w weekend wielki kongres Prawa i Sprawiedliwości, największej partii opozycyjnej ale także jedynej jak się wydaje siły patriotycznej w Polsce zdolnej powstrzymać degradację państwa powinien być znaczącym i oczekiwanym wydarzeniem politycznym. Tyle, że niewielkie wzmianki o wydarzeniu, nawet w mediach prawicowych wskazują, że zainteresowanie nim nie jest wystarczające. <span

Ultra vires czyli demokracja z piekła rodem
Wypowiedź Tuska na spotkaniu z prawnikami w Senacie i jawna już deklaracja konieczności łamania prawa celem osiągnięcia doraźnych korzyści rządu niczym nie różni się od pacyfikacji młodych strażaków sprzed 40 lat. Złowrogie to wydarzenia a ich konsekwencją może być tylko rozsadzanie państwa i podważanie fundamentów wspólnoty. Czytaj więcej
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

