Euforia na polu minowym
- Dodano:
- Kategorie: Polityka Krajowa
Po co głosować, skoro i tak wygramy?
Ostatecznie Kwaśniewski jednak w pierwszej turze wygrał, bo kandydatowi postkomunistów niespodziewanie dopomógł pracujący dla jego rywala Mariana Krzaklewskiego sztabowiec Wiesław Walendziak. Pokazując w telewizji “nagranie zza płotu”, jak minister kancelarii prezydenckiej Marek Siwiec, parodiując Jana Pawła II, całuje ziemię na lotnisku, Walendziak zamiast zwiększyć poparcie dla kandydata AWS, wzbudził do niego obrzydzenie. Bo wstyd sięgać do takich metod. Wzburzyły one nawet zachowujących wobec Kwaśniewskiego rezerwę wyborców centrowych.
Zaś Krzaklewskiego za spuszczenie Walendziaka ze smyczy spotkała sroga kara: przegrał w pierwszej turze nie tylko z Kwaśniewskim ale również z Andrzejem Olechowskim.
Pocałunek śmierci i walka o życie
Przesadny to jednak entuzjazm demokratów, skoro są to wszystko działania na… małych liczbach. Wystarczy, że paroosobowa grupa posłów Trzeciej Drogi z kręgu PSL oderwie się nie tyle od Tuska co od własnego prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza i przystanie do PiS – a proporcje się odwrócą, Rządzący od 2017 r. Morawiecki stanie wtedy przed szansą wyrównania już w kolejnym roku rekordu Donalda Tuska, który jako pierwszy premierem był aż przez siedem lat.
W dodatku Trzecia Droga – z 9 proc wreszcie jak sama nazwa wskazuje, na tymże miejscu podium w sondażu – wcale nie musi być pewna swego. Stanowi bowiem koalicję Polski 2050 z PSL. A dla koalicji próg wymagany przy wejściu do Sejmu jest wyższy niż dla partii (im wystarczy 5 proc) i wynosi 8 proc. Zaś błąd procentowy takich badań – 2-3 proc. Oznacza to, że ludowcy zblokowani z ludźmi Hołowni wciąż walczą… bardziej o życie niż współrządzenie.
Prawda objawiona czy fotografia
Łukasz Perzyna

Korzyści z kohabitacji
Utyskując na dwutorowość polskiej polityki zagranicznej i traktowanie jej jako jednego z pól bitewnych zimnej wojny toczonej przez obozy premiera i prezydenta – warto mieć świadomość, że jej utarczki nikogo poza Polską nie obchodzą.Czytaj więcej ..

Zanim nadejdzie 17 września
17 września nie tyle ma stanowić groźne memento – raczej zachętę, aby tę smutną rocznicę sowieckiego noża w plecy, ciosu co zniweczył ostatecznie polskie plany obronne w 1939 r. – obejść porządniej niż niedawne sierpniowe. Czytaj więcej ..

Hołownia? Szacun zamiast requiem
Marszałek Hołownia się nie ugiął, zamach stał się tylko puczem. Niewielu jak Roman Giertych żałuje, że nie stało się inaczej. A mnie raczej żal wyborców KO ze Świętokrzyskiego – regionu zasłużonego dla patriotyzmu jak niewiele innych – że ich właśnie w Sejmie reprezentuje niewydarzony adwokat.Czytaj więcej ..

Zły duch Anchorage
W trakcie szczytu amerykańsko-rosyjskiego 15 sierpnia na Alasce żadne wiążące ustalenia nie zapadły. Główną wiadomością pozostaje więc sam fakt, że spotkanie się odbyło. Na czym zyskuje Władimir Putin ..Czytaj więcej ..

Kto mordował od 1939
Politycy chociaż żyją z naszych podatków, mają tendencję do komplikowania prostych sytuacji, to samo dotyczy ekspertów, których – w odróżnieniu od posłów i senatorów – nikt uprzednio demokratycznie nie wybierał.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

