Bez dylematu – o suwerenność państwa tu chodzi
czyli przy urnie wyborczej
- Dodano:
- Kategorie: Kraj, Polityka Krajowa
Stoimy przed wyborem kluczowym dla nie tylko dla sposobu funkcjonowania państwa czy jego reprezentacji – także jego interesów. Wybór prezydenta okazuje się być instrumentem w grze politycznej o najwyższą stawkę. Nie dbam o interesy polityków ani formacji politycznych do których należą. Polakiem jestem i polskie interesy i obowiązki mam w głowie by sparafrazować Dmowskiego. Bez dylematów drodzy. W rzeczywistości, w tych wyborach o polską rację stanu i suwerenność państwa chodzi.
Który z kandydatów jest dziś dla tej suwerenności zagrożeniem winniśmy ocenić w naszych sumieniach poza politycznymi podziałami. Wybór Trzaskowskiego na prezydenta to wybór lewicowej i globalistycznej wizji prezydenckiego reprezentowania Polski w świecie. To wizja Polski podporządkowanej Unii Europejskiej i jej kluczowemu graczowi – to wizja państwa kadłubowego bez ambicji. To także wybór wypchnięcia Ameryki z Europy. Wybór Nawrockiego to zaprzeczenie Trzaskowskiego. To pozbawienie się wsparcia kluczowego mocarstwa na arenie międzynarodowej. To także wybór podporządkowania innym naszego interesu narodowego.
O jaką stawkę w wyborach prezydenckich chodzi niech świadczy fakt zaangażowania służb specjalnych, w tym ABW, w kampanię wyborczą po jednej że stron. Odebranie Nawrockiemu dostępu do informacji niejawnych w tygodniu poprzedzającym wybory to ostatni akt tego angażu. Bynajmniej nie jedyny. Potężne widać siły chcą skierować wyborców w kierunku ich własnych interesów – bo służby także je mają, często wbrew interesom państwa i często sterowane z zewnątrz. Polski “deep state” angażowany w wybory prezydenckie mówi wszystko o stanie państwa.
Mamy do czynienia z szaleństwem przedniego sortu. Walec Unii Europejskiej toczy się powoli ale skutecznie czyni spustoszenia w głowach wielu z nas. Tych po obu stronach politycznego konfliktu. Szeroko rozumiana oligarchia europejska wykorzystuje skutecznie Unię do realizacji swoich, oczywiście kapitałowych interesów. Stąd właśnie skowyt elit na poczynania Trumpa i próba usunięcia Ameryki z europejskiej strefy wpływów, stąd także przedłużająca się wojna na Ukrainie.
Temu unijnemu szaleństwu należy się zdecydowane veto. Nie do takiej Unii wchodziliśmy i nie takich zagrożeń spodziewaliśmy się w 2004. Odstąpienie kompetencji państwa na rzecz projektu politycznego kilku państw to nie novum. Utrata suwerenności państwa na rzecz projektu politycznego to bezmyślność.
W tej grze obóz patriotyczny czyli my wszyscy, z obu kluczowych stron politycznego sporu, nie powinniśmy kierować się interesem bliższej nam formacji politycznej czy bardziej lubianego czy przystojnego polityka a wyłącznie interesem państwa. Ten interes jest dziś poważnie zagrożony. Brak kontroli państwa w sferze podatków, budżetu, ochrony granic czy własnych inwestycji to brak suwerenności w najbardziej krystalicznej postaci. Prezydent jest częścią funkcjonowania państwa i jego reprezentacji. Politycy zmieniają poglądy – interesy państwa są niezmienne.
Wybór którego dokonamy w najbliższą niedzielę w świetle powyższych przemyśleń jest więc kluczowy. W Polsce nie ma miejsca na “walcząca demokrację“, zdejmowanie krzyży z miejsc publicznych czy lewicowego szaleństwa.
Przerabialiśmy ten scenariusz w przeszłości. Nie ma też miejsca dla szaleństwa “zielonego ładu” czy unijnej doktryny otwartych granic dla wszystkich immigrantów. W tym szaleństwie nie znajdziemy metody na budowę nowoczesnego i bogatego państwa.
Bez państwa nie ma tożsamości, ani jednostki ani tej wspólnoty. Choć znajdujemy wśród kandydatów tych co chętnie o niej mówią, nie dajmy się oszukać ich pięknej polszczyźnie. Są wśród nich fałszywi prorocy.
Gwarantem pieczy nad tożsamością naszej wspólnoty jesteśmy wyłącznie my sami. Wybierzmy prezydenta który reprezentuje umiarkowany konserwatyzm, sprawdzone sojusze i krzyż na ścianie. Przystojnym politykom którzy je nam zdejmują odmówmy prawa do jakiejkolwiek reprezentacji.
Zdjęcie główne: Natalia Gasiorowska (Unsplash).
Jack Malik

Powiało świeżością – żałoba na salonach
Program republikanów na portalu Trumpa nie miał swojego odpowiednika po stronie demokratów. Amerykanie odebrali to jako sygnał, że ich portfele ucierpią znacznie. Bo portfele Amerykanów są najważniejszym czynnikiem sprawczym elektoratu.Czytaj więcej ..

Wojsko i polityka czyli na salonach głupców
Wciąganie służb wywiadu czy kontrwywiadu do polityki jest politycznym barbarzyństwem. Wciągnięcie wojska do polityki w 1981. cofnęło Polskę w rozwoju o całe lata. Nie ma wątpliwości, że reperkusje wydarzeń ostatnich dni będą równie głębokie i długotrwałe.Czytaj więcej ..

Zmierzamy do konfrontacji
Wczorajsze wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy w polskim parlamencie było z pewnością jednym z najlepszych w jego prezydenturze. Duda pokazał w Sejmie, że jest go stać na wystąpienie godne męża stanu, polityka z solidną zdolnością do rozpoznawania zagrożeń dla państwa i równie dobrym zrozumieniem czym jest jego interes. Czytaj

W oczekiwaniu na kongres ..
Nachodzący w weekend wielki kongres Prawa i Sprawiedliwości, największej partii opozycyjnej ale także jedynej jak się wydaje siły patriotycznej w Polsce zdolnej powstrzymać degradację państwa powinien być znaczącym i oczekiwanym wydarzeniem politycznym. Tyle, że niewielkie wzmianki o wydarzeniu, nawet w mediach prawicowych wskazują, że zainteresowanie nim nie jest wystarczające. <span

Ultra vires czyli demokracja z piekła rodem
Wypowiedź Tuska na spotkaniu z prawnikami w Senacie i jawna już deklaracja konieczności łamania prawa celem osiągnięcia doraźnych korzyści rządu niczym nie różni się od pacyfikacji młodych strażaków sprzed 40 lat. Złowrogie to wydarzenia a ich konsekwencją może być tylko rozsadzanie państwa i podważanie fundamentów wspólnoty. Czytaj więcej
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

