Lewica jak Targowica

czyli kilka refleksji o sabotowaniu państwa

2 marca br. delegacja Nowej Lewicy odwiedziła premier Finlandii. Nie byłoby w tym nic dziwnego bo Sanna Marin jest nie tylko premierem Finlandi ale także członkiem Socjal Demokratycznej Partii tego kraju (SDP), dodajmy partii najliczniejszej w fińskim parlamencie, a także partii będącej częścią Partii Europejskich Socjalistów (PES) i częścią światowej organizacji socjalistów – Socialist International (SI). Ideowo wszyscy spotkali się więc w swojej rodzinie. 

 

Lewicowi pielgrzymi czyli aborcja w Finlandii

Interesujące jest to, że na spotkaniu z Marin przedstawiciele polskiego parlamentu, klubu Lewicy, Krzysztof Śmieszek, Beata Maciejewska, Wanda Nowicka, Katarzyna Kretkowska oraz europoseł i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń, mieli negocjować z rządem fińskim kwestie bezpłatnej aborcji w Finlandii dla chętnych Polek. A to sprawa dotyczącą już nie tylko przekonań ideowych naszych posłów pielgrzymów do Finlandii.

Nie wiadomo jakie są czy będą warunki zaoferowane lewicowej formacji z Polski przez panią Marin w kwestii aborcji dokonywanych przez Polki w Finlandii. Wiadomo jednak, że delegacja Nowej Lewicy nie ma żadnego mandatu do reprezentowania polskiego rządu, a tym bardziej prawa do negocjowania poza krajem możliwości obejścia polskiego prawa co chyba oczywiste. Konstytucja daje prawo każdemu obywatelowi do wyrażania swojej woli i walki o swoje prawa. Pozycja posła na Sejm RP jest jeszcze silniejsza bo ma on prawo interpelować, zadawać pytania, interweniować a także, a może przede wszystkim, ma prawo do inicjatywy ustawodawczej. Projekt ustawy w polskim parlamencie przewiduje bowiem, że 15 posłów może złożyć projekt ustawy. Słowem tworzyć nowe lub zmieniać istniejące prawo.

Dlaczego więc polscy posłowie lewicy i przedstawiciele europarlamentu uciekają się do takich zabiegów? Inne, równie ważne pytanie dotyczy legitymizacji takich działań w stosunku do wyborców? Czy byłby consensus wyborców Śmieszka, Maciejewskiej czy Biedronia na ewidentne zabiegi obchodzenia polskiego prawa skoro właśnie do jego tworzenia zostali wybrani?

Konkluzja moze byc tylko jedna: to niezwykła miałkosc intelektualna i słabośc polityczna środowiska lewicy. Kolejne elementy odśrodkowego działania które mają na celu jedynie włożyć kij w szprychy obecnej administracji rządowej i podważyć znaczenie państwa. Im gorzej tym lepiej, zdają się wierzyć przedstawiciele lewicowych formacji w Polsce.

 

Lewicowi mędrcy czyli Czarzasty w akcji

15 listopada 2022 r. opozycja złożyła wniosek o odwołanie ze stanowiska członka Rady Ministrów – Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Komentowałem to wydarzenie w grudniu ub. roku w osobnym artykule „Opozycja jak zepsuty gramofon”. Złożenie wyzej wymienionego wniosku zbiegło się w czasie z poważnym kryzysem przy granicy polsko-ukraińskiej w Przewodowie. Kryzysem, dodajmy, nie mniej poważnym niz ten na granicy polsko-białoruskiej w zeszłym roku. A mimo to opozycja, zarówno spod znaku Koalicji Obywatelskiej jak i ta Nowej Lewicy czy Polski 2050, wykazała się skrajną nieodpowiedzialnością popierając wspomniane wotum. Uczynila to w sytuacji kryzysu wywołanego wojną rosyjsko-ukraińską a także potencjalnego głębszego kryzysu naszego państwa wynikającego z zagrożenia wojną. 

Wydaje się jednak, że w przypadku Nowej Lewicy, poziom zaprzaństwa i degeneracji oraz skali szkodliwości działania tej formacji dla własnego państwa sięgnął szczytu. Warto odnotować, że pod wnioskiem o odwołanie ministra Ziobry podpisał się nawet wicemarszałek Sejmu RP – Włodzimierz Czarzasty, jeden z najważniejszych polityków kraju bo pełniący w nim funkcje zadeklarowane konstytucyjnie jako kierownicze.

Niewielu zdaje sobie sprawę z rozmiarów tego skandalu a media po obu stronach politycznego spektrum jakby nie chciały nadać mu odpowiedniej rangi. A skandal jest ogromny. Podobnie jak szkody dla wizerunku państwa i jego prestiżu.  Mamy bowiem do czynienia z sytuacją raczej niespotykaną, gdy przedstawiciel władzy ustawodawczej (który pełni funkcję łączną z mandatem posła) w czasie kryzysu przy Polskiej granicy, wnosi o odwołanie członka władzy wykonawczej.

W powyższej sprawie złożyłem więc odpowiednie pismo i skargę na wicemarszałka Włodzimierza Czarzastego do Pani Marszałek Sejmu – Elżbiety Witek. W liście napisałem: „Warcholstwo i pieniactwo posłów opozycji, w tak poważnym i kryzysowym momencie w jakim znalazła się Polska, jest w mojej ocenie jako obywatela RP działaniem odśrodkowym i rozbijackim, realizującym wprost interesy antypolskie”. Takie postawy polityków, w przestrzeni publicznej nie mogą być tolerowane. Osoby pełniące kluczowe funkcje w państwie nie mogą ewidentnie działać na jego szkodę i pozostawać bezkarne.

Wracając do pielgrzymki lewicy do Finlandii i kwestii aborcji tam dyskutowanych wydaje się, że i tu mamy do czynienia z ewidentnym działaniem na szkodę państwa polskiego. Jak inaczej nazwać negocjacje w obcym państwie sposobów i metod obchodzenia rodzimego prawa przez tych, w istocie powołanych do jego tworzenia w kraju. W sposob najbardziej oczywisty mamy do czynienia z sabotowaniem państwa w imię plemiennych interesów przedstawicieli partii, którzy udają się do przedstawiciela władz obcego kraju tylko po to, by stworzyć możliwości omijania rodzimego prawa. Całość tworzy precedens, który może być w przyszłości bardzo niebezpieczny dla spraw wewnętrznych w Polsce.

Polska musi byc krajem w pełni suwerennym a jej państwowosc całkowicie autonomiczna. Byliśmy w przeszłości świadkami prób ingerencji państw obcych w wewnętrzne sprawy naszego kraju. Tym razem, to polscy politycy obdarowani mandatem wyborców sami otwierają drzwi do takiej ingerencji aktywnie w tym procesie uczestnicząc.

Jest oczywiste, że wojna na Ukrainie, ogromna ilośc obywateli Ukrainy w Polsce, kryzys wywołany sytuacją po pandemii, inflacja czy stan finansów publicznych to wystarczający bagaż problemów i wyzwań, z którymi musi mierzyć się nasze państwo. Dodatkowo, kryzys wokół Krajowego Planu Odbudowy – KPO, a w szerszym kontekście ewidentna już ingerencja Unii Europejskiej w wewnętrzne sprawy Polski powoduje, że mamy do czynienia z pogłębiającymi się podziałami politycznymi w kraju. Egzemplifikacją tych podziałów jest w szczególności stosunek do funduszy KPO, ściślej mówiąc bezprawnych warunków stawianych Polsce w postaci tzw. kamieni milowych by je otrzymać. Polityczni adwersarze argumentują z jednej strony za ingerencją Unii Europejskiej w sprawy Polskie pod płaszczykiem unijnej integracji i otrzymania pieniędzy, z drugiej zaś jej przeciwnicy, w tym wypadku Solidarna Polska i Konfederacja, które jasno stawiają na suwerenność i niezależność od Unii Europejskiej, nawet za cenę rezygnacji ze środków KPO. Spór o państwo i jego kształt potęguje sie i nabiera charakteru permanentnego co jest szczególnie niebezpieczne.

Szef Nowej Lewicy, Czarzasty, czy wspomniani wczesniej pielgrzymi do Finlandii mają szczególny dziś udział w obniżaniu prestiżu naszego państwa. Beneficjentem konfliktów i politycznych podzialów są tylko państwa ościenne a ten scenariusz znamy dobrze z własnej historii. Słabnące państwo może jednak nie sprostać presji niezależnie od ilości zakontraktowanych Abramsow z Ameryki czy wyrzutni z Korei bo wojna która przybiera w kraju na sile prowadzona jest innymi niż stricte wojskowymi metodami. A innego państwa nie mamy.

Odrażający brudni źli

Kampania wyborcza służyć mogłaby pokazaniu ludzkiej twarzy władzy ale również jej konkurentów. Nic podobnego się nie dzieje. O głosy zabiega się w inny sposób niż demonstrując troskę o Polskę i jej przyszłość ..Czytaj więcej ..

Lekcja z Wieruszowa

Prawybory w liczącym 8,5 tys mieszkańców a wraz z wiejską częścią gminy 14 tys. Wieruszowie, położonym dokładnie na dawnej granicy rozbiorowej (stąd wieloletnia zbieżność lokalnych wyników z ogólnopolskimi), pokazały, że nic w polskiej polityce nie jest przesądzone. Wynik głosowania mieszkańców różni się od rezultatów sondaży.Czytaj więcej ..

V Kolumna korupcji

Za miskę soczewicy biurokraci ze służb konsularnych sprzedawali nasze poczucie bezpieczeństwa. W aferze wizowej poraża nie tylko ogromna liczba nielegalnych imigrantów, którzy stali się jej beneficjentami wraz z urzędnikami wyzbytymi uczciwości i skrupułów – ale i niska taksa korupcyjna, jaką uiszczali. Czytaj więcej ..

Wierzę Wajdzie nie Maziarskiemu

Kiedyś wielki reżyser Andrzej Wajda, występując w roli członka komitetu poparcia Platformy Obywatelskiej nazwał TVN “naszą telewizją”. Teraz, nie legitymujący się podobnym uznaniem Wojciech Maziarski przekonuje nas, że to całkiem bezstronna stacja.Czytaj więcej ..

Lizus PiS-u, Lis PiS-u

Michał Adamczyk jak w lustrze odbija wcześniejszy upadek Tomasza Lisa, żurnalisty z kolei antypisowskiego. Nie chodzi jednak o proporcje. Najważniejsze w obu aferach pozostają krzywdy, zadane ofiarom przez pewnych własnej bezkarności celebrytów.Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

Dodaj komentarz