Rząd oddaje suwerenność
Państwa sprzeciw jest ważny!
- Dodano:
- Kategorie: Blog, Unia Europejska
Szanowni Państwo,
od dawna wskazywaliśmy, że rząd Donalda Tuska raz po raz rozmienia polską suwerenność na drobne i spłaca nią wizerunkowe przysługi urzędników UE, niemieckich kanclerzy czy międzynarodowych komitetów praw człowieka i „strażników praworządności”.
Pod rządowe obrady wchodzi właśnie ustawa, która za jednym zamachem uderzy w bezpieczeństwo polskich granic, w ochronę życia i małżeństwa oraz w konstytucyjną zasadę, zgodnie z którą „władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”. Nowe prawo ma ustanowić zasadę, wedle której „organy władzy publicznej – wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej (…) są zobowiązane niezwłocznie wykonać orzeczenia Trybunału”.
Prawo napisane przez urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych to coś więcej niż drobna wyprzedaż niepodległości. To przyznanie absolutnego pierwszeństwa niezwykle kontrowersyjnym orzeczeniom Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. I to w czasach, gdy coraz więcej europejskich rządów kwestionuje decyzje Trybunału, odmawiając ich wykonywania – w imię bezpieczeństwa narodowego lub zarzucając sędziom ze Strasburga ideologiczne nadużycia albo… rażące konflikty interesów.
Dziś obowiązek wykonywania orzeczeń ETPC ma charakter traktatowego zobowiązania. Gdy jednak Strasburg wydawał orzeczenia jawnie godzące w polski interes, rząd odmawiał ich realizacji. Tak było, gdy postanowienia Trybunału podważały możliwość skutecznej obrony naszej wschodniej granicy przed falami nielegalnej migracji. Gdyby obowiązywała taka ustawa, Straż Graniczna musiałaby zapewne asystować w bezpiecznym przeprawianiu setek tysięcy migrantów zwożonych przez Rosję i Białoruś nad polską granicę. Każdy nielegalny migrant musiałby otrzymać w Polsce ochronę i zabezpieczenie. Setki tysięcy ludzi ruszyłoby nowym kanałem migracji do Europy, a polskie miasta i miasteczka uległyby bezpowrotnej zmianie.
Efektem przyjęcia rządowego projektu będzie bowiem nie tylko automatyzm wykonywania nawet najbardziej szkodliwych i sprzecznych z Konstytucją orzeczeń. Uchwalenie tego prawa szybko doprowadzi do bezwzględnego posłuszeństwa rządu wobec tzw. „zarządzeń tymczasowych” Trybunału, wydawanych bez wyraźnej podstawy traktatowej i dzisiaj często podważanych.
Co dzisiaj będzie oznaczać takie prawo? Choćby i to, że wyrok podobny do wydanego tydzień temu w czeskiej sprawie, zgodnie z którym każdy ma prawo do zmiany swego numeru PESEL i danych o płci wedle życzenia i nawet bez operacyjnych zmian ciała, byłby natychmiast wdrażany – bez dyskusji, bez możliwości wyrażenia sprzeciwu przez polityków.
Takich przykładów jest więcej. W kwietniu zapadł czwarty już wyrok, w którym sędziowie ETPC stwierdzili, że Polska ma obowiązek zapewnić możliwość sformalizowania związków jednopłciowych. Orzeczenia są efektem akcji aktywistów LGBT, którzy skarżyli się do Strasburga na polskie urzędy, odmawiające im zarejestrowania ich „małżeństw”. Wyroki Trybunału nie zostały dotąd zrealizowane, bo polska konstytucja jasno stanowi, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Jednak po wejściu w życie proponowanej ustawy polska konstytucja nie będzie już miała znaczenia…
Nowa ustawa byłaby na pewno bardzo wygodna dla rządu. Najbardziej kontrowersyjne zmiany prawne byłyby wprowadzane rękami sędziów Trybunału, a rząd w Warszawie mógłby wówczas powtarzać, że prawo zakazuje mu oporu i… nic w tej sprawie nie może zrobić.
Aby utrzymać suwerenność i prawo do decydowania o najważniejszych kwestiach musimy powstrzymać ustawę forsowaną przez Radosława Sikorskiego i rząd Donalda Tuska. Bez niej Polacy nie będą mogli już skutecznie – poprzez nacisk na rządzących – powstrzymywać rewolucyjnych zmian. To koniec demokracji. Potwierdzenie realnej i zupełnej władzy oligarchii.
W opinii przedstawionej Ministrowi Spraw Zagranicznych wskazaliśmy przykłady państw, które z pełną świadomością nie wykonują decyzji ETPC z uwagi na interes państwa. Dotyczy to wspomnianych orzeczeń związanych z migracją, gdy rządy decydują się przedłożyć bezpieczeństwo własnych obywateli ponad prawa nielegalnych migrantów.
Orzeczenia ETPC są często całkowicie oderwane od interesu państw narodowych, czego przykładem jest chociażby kwietniowy wyrok w sprawie irakijskiego handlarza narkotyków, który został deportowany z Danii, co Trybunał uznał za naruszenie jego prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Dlatego coraz częściej państwa otwarcie odmawiają stosowania się do niektórych orzeczeń ETPC.
Francja wydaliła w ubiegłym roku 39-letniego migranta z Uzbekistanu wbrew orzeczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który zakazał jego deportacji. Do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie stosuje się też często Grecja, która deportuje migrantów do Turcji wbrew orzeczeniom Trybunału w Strasburgu, tłumacząc się tym, że zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom jest dla nich ważniejsze niż wykonywanie wyroków ETPC.
Tymczasem polski rząd chce… sam odebrać sobie prawo do obrony bezpieczeństwa obywateli – chce dobrowolnie pozbawić się prawa do samostanowienia i fundamentalnej troski o dobro narodu, któremu ma służyć i chronić.
Aby powstrzymać ten projekt musimy rozpocząć szeroką kampanię informacyjną, przekazać nasze analizy i przystępne wyjaśnienia problemu posłom i politykom opozycji, a także jak najszerszym kręgom obywateli. Tylko ujawnienie realizowanego bez rozgłosu planu przekreślenia polskiej suwerenności może powstrzymać rząd przed jego realizacją.
Wiem, że mogę liczyć na Państwa wsparcie w tej sprawie.
Przed nami nadal ogrom pracy w obronie suwerenności. Rządowy projekt ustawy to tylko jedno z zagrożeń. Europejscy federaliści i globaliści nie odpuszczają.
W kwietniu Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której europosłowie wprost postulują dalsze ograniczenia w stosowaniu prawa weta państw członkowskich i proponują, by w przypadku decyzji w sprawie praw człowieka i demokracji głosować większością kwalifikowaną.
Zapewniam Państwa, że my także nie poddajemy się! Wiemy, że na szali leży polska suwerenność, będąca wartością nienegocjowalną.
Poniżej napiszę Państwu między innymi o zaskakującej nas samych skali międzynarodowego sukcesu raportu Ordo Iuris „Wielki Reset”, który zawiera program obrony suwerenności w Unii Europejskiej.
Ale w dalszej części tego listu dodam też parę szczegółów na temat konferencji i szczytów międzynarodowych, podczas których przekonujemy do obrony suwerenności i odrzucenia centralistycznych planów UE. Tę wiadomość piszę do Państwa w drodze powrotnej z Budapesztu, gdzie mówiłem o naszym suwerennościowym planie dla Europy, a moje wystąpienie dotyczące prac Ordo Iuris szeroko komentował między innymi Balazs Orban – specjalista od geopolityki i prawa ręka premiera Węgier.
Poza Instytutem Ordo Iuris nie ma obecnie żadnego tak międzynarodowo zaangażowanego środowiska patriotycznego w Polsce. A przecież nasze międzynarodowe wysiłki musimy godzić z pierwszorzędnymi sprawami krajowymi, o których piszę Państwu tak regularnie – z obroną życia, wolności, wiary… a nawet z przyziemnymi kwestiami, jak remont i przeprowadzka.
Jednak mamy świadomość, że to w międzynarodowych gremiach decydują się dzisiaj sprawy aborcji, eutanazji, surogacji, przywilejów dla homozwiązków, tranzycji i seksedukacji dzieci, cenzury oraz suwerenności narodowej.
Zachęcam Państwa bardzo do lektury całej poniższej wiadomości, ale już teraz ośmielam się prosić o wsparcie dla działalności Instytutu Ordo Iuris. Każda złotówka przekazana na działalność Ordo Iuris przekłada się bardzo realnie na obronę Ojczyzny, stojącej przed widmem utraty resztek niepodległości.
Zrobimy, co w naszej mocy, by nasze dzieci i wnuki nie uczyły się w podręcznikach od historii o tym, że to nasze pokolenie oddało bez walki polską niepodległość, składając ją na ołtarzu budowy europejskiego superpaństwa.
Skuteczna praca na forum międzynarodowym jest dziś naszym priorytetem. Ale jest też wielkim wydatkiem, którego nie udźwigniemy bez Państwa wsparcia. Jest ona o wiele bardziej kosztowna niż działalność w kraju, aczkolwiek chcąc bronić naszej Ojczyzny, nie możemy jej ograniczać. Wręcz przeciwnie – musimy ją intensywnie rozwijać.
Dlatego też bardzo Państwa dziś proszę o przekazanie darowizny na rzecz Instytutu Ordo Iuris lub o rozważenie dołączenia do Kręgu Przyjaciół Ordo Iuris, zrzeszającego stałych, comiesięcznych Darczyńców Instytutu.
Z wyrazami szacunku,
2025-06-07
Jerzy Kwaśniewski

Korzyści z kohabitacji
Utyskując na dwutorowość polskiej polityki zagranicznej i traktowanie jej jako jednego z pól bitewnych zimnej wojny toczonej przez obozy premiera i prezydenta – warto mieć świadomość, że jej utarczki nikogo poza Polską nie obchodzą.Czytaj więcej ..

Zanim nadejdzie 17 września
17 września nie tyle ma stanowić groźne memento – raczej zachętę, aby tę smutną rocznicę sowieckiego noża w plecy, ciosu co zniweczył ostatecznie polskie plany obronne w 1939 r. – obejść porządniej niż niedawne sierpniowe. Czytaj więcej ..

Hołownia? Szacun zamiast requiem
Marszałek Hołownia się nie ugiął, zamach stał się tylko puczem. Niewielu jak Roman Giertych żałuje, że nie stało się inaczej. A mnie raczej żal wyborców KO ze Świętokrzyskiego – regionu zasłużonego dla patriotyzmu jak niewiele innych – że ich właśnie w Sejmie reprezentuje niewydarzony adwokat.Czytaj więcej ..

Zły duch Anchorage
W trakcie szczytu amerykańsko-rosyjskiego 15 sierpnia na Alasce żadne wiążące ustalenia nie zapadły. Główną wiadomością pozostaje więc sam fakt, że spotkanie się odbyło. Na czym zyskuje Władimir Putin ..Czytaj więcej ..

Kto mordował od 1939
Politycy chociaż żyją z naszych podatków, mają tendencję do komplikowania prostych sytuacji, to samo dotyczy ekspertów, których – w odróżnieniu od posłów i senatorów – nikt uprzednio demokratycznie nie wybierał.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka
Jerzy Kwaśniewski

Trump na białym koniu? Napoleon przedwczesny
Zbyt mało wiemy na temat przyszłej polityki Trumpa wobec Polski i jakie miejsce nasz kraj zajmie w realizacji jego planów. Optymizm, że Trump przyjedzie do nas na białym koniu i jak kiedyś Napoleon zatrząsnie polską sceną polityczną jest jeszcze nieuzasadniony.Czytaj więcej ..

Idziemy na ścianę czyli polityczna puenta roku
Rok 2024 był dla Polski rokiem spustoszeń. Mówią o tym statystyki ekonomiczne ale także widoczny w kraju brak stabilności politycznej, nie notowany w kraju od lat. Koalicja 13 Grudnia to gra niebezpieczna i droga na ścianę od której odbijemy się boleśnie. Czytaj więcej ..

Plebejusz na prezydenta
Czy Nawrocki będzie dobrym prezydentem? Nie wiadomo. Ale w drodze do Belwederu jego bokserskie rękawice na pewno się przydadzą. Plebejusz z mądrością uliczną i bokserską wprawą to lepszy kandydat niż ten płaczący nad konstytucją czy zdejmujący krzyże ze ścian urzędów. Czytaj więcej ..

O potrzebie intelektu – gdy politycy mają nas za durniów
Gdy politycy mają nas za durniów nie wystarczy czekać na dzwony w kosciolach, raczej zawijać rękawy do pracy w lokalnych społecznościach w interesie bezpieczeństwa państwa którego gwarantem nie jest dziś ani Sikorski ani przypadkowy urzędnik. Czytaj więcej ..

Politycy i kabareciarze
Ma miejsce kabaret, tym razem politycznych klaunów których występom daleko do mistrzów w stylu Pietrzaka czy Laskowika. Występów o których warto pisać bo są probierzem nadchodzących zmian w relacjach do których kabaret w przeszłości raczej nie zaglądał.Czytaj więcej ..
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

