Wielkanocna refleksja czyli o nowym świecie

Zaduma w czasie Zmartwychwstania Pańskiego przychodzi corocznie z tą samą intensywnością niezależnie od miejsca gdzie spędzamy te Święta. Wielkanocne jajka symbolizując nowe życie sprawiają jak zawsze tę samą przyjemność – pomalowane i takie polskie choć przecież nie jesteśmy jedynymi którzy je kolorują.

O przemianach na świecie których jesteśmy świadkami wiemy już wiele ale naprawdę nie wiemy wszystkiego. W tym sensie Wielkanoc, będąc symbolem przemiany najgłębszej z możliwych czyli transformacji ze śmierci do życia, jest być może najlepszym czasem by o tej przemianie mówić a w czasie zbliżającej się transformacji potrafić się w nich odnaleźć. Ale najważniejsza jest tu z pewnością potrzeba zrozumienia konieczności przemiany świata który nas otacza i naszego w niej aktywnego uczestnictwa.

Było pięknie jak wielu się wydawało, ale jak powiada red. Ziemkiewicz “ten świat sam z siebie się rozpada“. Nowo wybrany polityk kluczowego mocarstwa jest tu źródłem i katalizatorem przemian. Święta Wielkanocne symbolizujące wielkie odradzanie obchodzą nie tylko wierzący, także ci którzy ze Zmartwychwstałym mają niewiele wspólnego. Zatrzymują się w tym dniu zarówno muzułmanie jak i Żydzi, buddyści i niewierzący. To w tym sensie chrześcijaństwo jest źródłem potężnej inspiracji w której corocznie uczestniczymi. Ale właściwie inspiracji do czego?

Każde pokolenie ma swój koniec świata. Ten koniec nie jest nigdy produktem pracy jednego pokolenia. W rzeczywistości zwykle produktem pracy kilku pokoleń ale także produktem zaniedbań wielu pokoleń. 

Kiedy już wszystko wydaje nam się poukładane, zorganizowane i mamy przekonanie, że straszne wydarzenia z przeszłości już nigdy się nie powtórzą przychodzi koniec znanego nam świata, czy to w wyniku wydarzeń pokoleniowych czy też decyzji tyranów. 

Z takim zjawiskiem mamy właśnie dziś do czynienia. Wojna na Ukrainie ale jeszcze bardziej ludobójstwo Palestyńczyków w Gazie dokonywane rękami potomków tych którzy z holokaustu cudem ocaleli zmusza do wielkanocnej refleksji w sposób szczególny. Bo mamy do czynienia z końcem pewnego świata i stoimy na progu nowego otwarcia, szczególnie dla Europy. W tym otwarciu musimy wziąć aktywny i świadomy celów udział, kolektywnie i każdy z nas z osobna.

Wyzwanie przed którym stoimi musimy podjąć w interesie własnym i własnego państwa przeganiając ze sceny wszystkich którzy mu szkodzą niezależnie od politycznej proweniencji.

Live in Londrina - autor: Völlig Heilig

Decyzje podejmowane w naszym imieniu przez innych, czy to w naszym kraju czy szerzej na kontynencie, przypominają nam szczególnie w okresie Wielkanocnym, że docieramy do końca “starego świata” jak mówi Ziemkiewicz, tego który sam z siebie się rozpada nie mając żadnej już oferty czy alternatywy bo przecież nie jest nią lewicowa czy lewacka oferta. Nowego upatrywać nam przychodzi jak zawsze w nadziei zmartwychwstania Pana i przekonaniu, że porządek świata którego jesteśmy świadkami jest zupełnie tymczasowy.

Polityczne zmiany których dziś lekceważyć już nie można to tylko jeden z aspektów przebudowy świata. Przebudowy która zdaje się nieunikniona i w której przychodzi nam dziś aktywnie uczestniczyć. W tej przemianie jak zawsze w przeszłości będzie towarzyszył nam Zmartwychwstały. Jego głos z kościelnej ambony w ten czas Wielkanocy wybrzmiewa jak zawsze ustami kapłanów polskiego Kościoła. Wsłuchajmy się w ten głos uważnie w tym szczególnym okresie. Wielkanoc to wyzwanie do budowy nowego świata, stary “sam z siebie się rozpada”.

Przemiana to i oczywista i z dawna oczekiwana.

Zdjęcie główne: NickyPe (Pixabay).

Udostepnij na Facebook
Dodaj na Twitter
Email
Ta Kobra nie ukąsi

Polsce nie jest potrzebna kolejna partia . Myśl prawicowych elit, jeśli chcą wygrać wybory prezydenckie, winna się skupić na wspólnym wygraniu wyborów prezydenckich przez prawicę. Nie zaś na stworzeniu kolejnej partii kanapowej. Nie o podziały polityczne tu chodzi, raczej o interes Polski.Czytaj więcej ..

Symbolika i pragmatyzm – publicysta z ekstraklasy

Babcia źródłem mądrości? To banalne ale jakże polskie. W tym starciu Tusk ze swoją “nienormalnoscia Polski” jest na straconej pozycji – walec Ziemkiewicza toczy się wolno ale konsekwentnie a on sam niewiele robi sobie z niepowodzeń państwa wydając właśnie kolejną książkę – bo w szaleństwie Ziemkiewicza jest metoda.Czytaj

Od Roosevelta do Trumpa – czyli bez kompleksów

Napoleon na białym koniu do nas nie przybędzie. Nie będzie nim ani Trump ani ktokolwiek inny. Potrzeba pracy organicznej w interesie państwa jest tu nadrzędna. Mamy też wystarczająco zdolne elity by pokierować tą pracą. Postrzegajmy nasze interesy bez kompleksów. Jesteśmy u siebie, w kraju z tysiącletnią tradycją.Czytaj więcej

Pakt migracyjny czyli Koń Trojański

Mamy alternatywy na zagrożenia “paktem migracyjnym”. Gwarancją skutecznej recepty na gangrenę może być dzisiaj wyłącznie majestat polskiego prezydenta, obecnego czy przyszłego skoro nie ma wśród elity politycznej państwa tych z instynktem samozachowawczym.Czytaj więcej ..

© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Notify of
0 Comments
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments