O demokracji
- Dodano:
- Kategorie: Komentarz
Koronnym argumentem przeciwko demokracji bywa teza o wyborze Adolfa Hitlera na kanclerza jako skutku tego systemu. I taką też tezę powtórzył nieświadomy faktów jeden z komentatorów poprzedniego mojego wpisu. Prawda na temat dojścia Hitlera do władzy jest jednak inna.
W Niemczech w roku 1932 odbyły się dwukrotnie wybory. 31 lipca partia Hitlera, NSDAP, uzyskała aż 37 proc. głosów i 230 mandatów na 608 miejsc w Reichstagu. Większość jednak mogła uzyskać tylko razem z komunistami. Ponowne wybory odbyły się więc 6 listopada. NSDAP straciła w nich ponad 2 miliony głosów w stosunku do lipcowej elekcji i zdobyła już tylko 194 mandaty. Widać było gołym okiem kurczące się poparcie demokratyczne dla Hitlera.
O jego nominacji na kanclerza w styczniu 1933 roku przesądziła decyzja nie wyborców, ale elit niemieckich: stanowczy list 19 najbardziej wpływowych bankowców i przemysłowców do prezydenta Hindenburga, by dać władzę szefowi nazistów, bo tylko to zapewni bezpieczeństwo interesów elit. Wymieńmy tylko najważniejszych z owych „demokratycznych wyborców” Hitlera: Hjalmar Schacht, prezes Reichsbanku, Friedrich Reinhart, reprezentant Commerzbanku i AEG, August Rosterg, prezes Wintershall AG, Emil Helferrich, prezes HAPAG, Rudolf Ventzki, dyrektor generalny Fabryki Maszyn Esslingen. Dalej: Fritz Thyssen, Robert hrabia von Keyserling, a następnie do tej „grupy inicjatywnej” wyboru Adolfa, dołączyli do niej Gustav Krupp von Bohlen und Halbach, Hans Louis Ferdinand von Loewenstein zu Loewenstein, Georg von Schnitzler z IG Farben, Hugo Stinnes i Wolf von Witzleben, szef spółki Siemens, wreszcie Günther Quandt, faktyczny właściciel m.in. BMW i późniejszej spółki VARTA, pierwszy mąż panny Magdy, secundo voto Goebbels, w nagrodę za zasługi dla III Rzeszy mianowany przez jej kanclerza „Führerem Gospodarki Wojennej”.
To ci ludzie, elita elit, a nie kartka wyborcza zwykłych Niemców oddała totalna władzę nad Niemcami Hitlerowi. I oczywiście włos im z głowy nie spadł, a ich biznesy kwitną, także w Polsce.
Andrzej Nowak

Powiało świeżością – żałoba na salonach
Program republikanów na portalu Trumpa nie miał swojego odpowiednika po stronie demokratów. Amerykanie odebrali to jako sygnał, że ich portfele ucierpią znacznie. Bo portfele Amerykanów są najważniejszym czynnikiem sprawczym elektoratu.Czytaj więcej ..

Wojsko i polityka czyli na salonach głupców
Wciąganie służb wywiadu czy kontrwywiadu do polityki jest politycznym barbarzyństwem. Wciągnięcie wojska do polityki w 1981. cofnęło Polskę w rozwoju o całe lata. Nie ma wątpliwości, że reperkusje wydarzeń ostatnich dni będą równie głębokie i długotrwałe.Czytaj więcej ..

Zmierzamy do konfrontacji
Wczorajsze wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy w polskim parlamencie było z pewnością jednym z najlepszych w jego prezydenturze. Duda pokazał w Sejmie, że jest go stać na wystąpienie godne męża stanu, polityka z solidną zdolnością do rozpoznawania zagrożeń dla państwa i równie dobrym zrozumieniem czym jest jego interes. Czytaj

W oczekiwaniu na kongres ..
Nachodzący w weekend wielki kongres Prawa i Sprawiedliwości, największej partii opozycyjnej ale także jedynej jak się wydaje siły patriotycznej w Polsce zdolnej powstrzymać degradację państwa powinien być znaczącym i oczekiwanym wydarzeniem politycznym. Tyle, że niewielkie wzmianki o wydarzeniu, nawet w mediach prawicowych wskazują, że zainteresowanie nim nie jest wystarczające. <span

Ultra vires czyli demokracja z piekła rodem
Wypowiedź Tuska na spotkaniu z prawnikami w Senacie i jawna już deklaracja konieczności łamania prawa celem osiągnięcia doraźnych korzyści rządu niczym nie różni się od pacyfikacji młodych strażaków sprzed 40 lat. Złowrogie to wydarzenia a ich konsekwencją może być tylko rozsadzanie państwa i podważanie fundamentów wspólnoty. Czytaj więcej
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

