Racja stanu
czyli kilka słów o interesie państwa
- Dodano:
- Kategorie: Aleksander Kisil, Kraj
Słyszymy często wyrażenia: racja stanu, mąż stanu, zamach stanu, zdrada stanu, sekretarz stanu. Wszystkie mają coś wspólnego z polityką.
Pojęcie „racja stanu” zaczęło się pojawiać w XVI w. we Włoszech, potem we Francji.
Trzeba pamiętać, że słowo „stan” ma wiele znaczeń – np. aktualna sytuacja (stan rokowań, stan wojny, stan stężenia roztworu itd. itp.) albo warstwa społeczna. W ówczesnym języku mówiło się o stanach jako warstwach czy klasach społecznych: stan szlachecki, stan chłopski, stan duchowny itd.
Ogólnie występowały w różnych krajach Europy następujące stany: możnowładcy (późniejsza arystokracja), rycerstwo (późniejsza szlachta), duchowieństwo, mieszczaństwo, chłopi, żydzi (w niektórych krajach, m.in. w Polsce, traktowani jako odrębny stan).
Także Konstytucja 3 Maja z 1791 roku odwołuje się do stanów społecznych. Zatem „racja stanu” to racja (czyli myśl, interes) jakiejś konkretnej warstwy, jednego stanu? Tak to historycznie można rozumieć. Czasy od XVI do XVIII wieku to panowanie w Europie kilku dynastii, które próbowały podporządkować sobie (stanowi arystokratycznemu) cały kontynent, stosując odpowiednie do tego środki rozszerzania panowania nad narodami.
Ponieważ później „stany” zaczęły zanikać i tworzyły się „narody”, pojęcie racji stanu przeniesiono na naród i państwo w rozumieniu „interesu narodowego”.
Do zdefiniowania „racji stanu” przyczynił się też Machiavelli, który pisał w „Rozważaniach nad pierwszym dziesięcioksięgiem historii Rzymu Liwiusza”: „Kiedy chodzi bowiem o ocalenie ojczyzny, nie wolno kierować się tym, co słuszne lub niesłuszne, litościwe lub okrutne, chwalebne lub sromotne. Nad wszystko inne, zważać należy wtedy na to, aby zapewnić jej przetrwanie i uratować jej wolność.”
Pojęcie „racji stanu” jest rozumiane wielorako:
- bezwzględna wyższość interesu państwa nad innymi interesami i normami
- autonomia interesu państwa wobec norm moralnych i prawnych
- wartość państwa jako dobra wspólnego
- wyznacznik funkcjonowania i polityki państwa
- bezpieczeństwo, suwerenność oraz integralność terytorialna państwa
- zasada kierowania się interesem państwa i narodu
- zbiór wartości, mający przyświecać politykom, urzędnikom i obywatelom
Racja stanu realizowana jest przeważnie długofalowo, ale mogą być i jednorazowe, krótkie działania zgodne z racją stanu.
Gdyby spróbować zebrać „elementy” czy cechy bądź wartości składające się na rację stanu, to będą to przede wszystkim:
- suwerenność,
- niepodległość,
- integralność terytorialna,
- bezpieczeństwo państwa,
- tożsamość narodowa,
- dziedzictwo narodowe,
- rozwój kraju,
- państwo jako dobro wspólne,
- interesy narodowe,
- silne i uczciwe państwo,
- pozycja ekonomiczna,
- pozycja w sojuszach międzynarodowych.
Można do tego dołączyć wiele innych wartości jak np. zdrowie, środowisko naturalne, zdrowa żywność, dobra edukacja, ochrona zdrowia, niezależność surowcowa itd. itp.
Racja stanu powinna być zwornikiem i polem zgody pomiędzy wszystkimi liczącymi się siłami politycznymi w państwie, pomiędzy obozem rządzącym a opozycją – tak, aby spory nie zagrażały państwu. W tym kontekście wysoce wątpliwe wydają się być działania niektórych polityków skarżących się za granicą na rząd i politykę partii rządzącej.
Rzymska zasada salus rei publicae suprema lex esto (ocalenie państwa winno być prawem najwyższym) była argumentem służącym uzasadnieniu działań władzy podejmowanych poza prawem jako koniecznych dla ochrony najwyższych dóbr i interesów państwa – przy wprowadzaniu stanów wyjątkowych, zawieszaniu praw i wolności jednostki oraz podejmowaniu innych poza-konstytucyjnych działań wymaganych przez dobro państwa. Oczywiście, czasem uzasadnienie to było nadużywane przez rozmaitych dyktatorów lub reżimy totalitarne (jak w przypadku ogłoszenia stanu wojennego przez W. Jaruzelskiego w 1981 roku).
Ten przykład – stanu wojennego – pokazuje przy okazji różnicę pomiędzy pojęciem interesu narodowego (stan wojenny nie był w interesie narodowym, w interesie obywateli) a racją stanu, oznaczającą raczej dobro tworu politycznego jakim była PRL, przy czym „stanem”, który chciał zachować władzę wbrew narodowi, był aparat wojskowo-PZPR-owski.
Racji stanu służą dobre prawo, dobra edukacja kadr państwowych, wolność słowa, profesjonalna polityka zagraniczna, dobór sojuszników, spójność działań wszystkich organów państwa, państwo przyjazne obywatelom i poparcie ze strony obywateli.
Dziś racją stanu w Polsce jest rozwijanie gospodarcze kraju, budowanie jego niezależności surowcowej, niezależności od kapitału zagranicznego, suwerenności monetarnej, wojskowej, budowanie sojuszy z sąsiadami, polonizacja mediów, wykształcenie nowych, profesjonalnych kadr państwowych, zlikwidowanie korupcji i przestępczości zorganizowanej, stworzenie mechanizmów kontroli Suwerena nad organami państwa.
(niniejszy artykuł oparty jest o rozdział „Racja stanu” książki „Słowa wyprostowane. 100 podstawowych pojęć na 100-lecie odzyskania niepodległości Polski”, Aleksander Kisil, PDF, 2018)
Aleksander Kisil

Powiało świeżością – żałoba na salonach
Program republikanów na portalu Trumpa nie miał swojego odpowiednika po stronie demokratów. Amerykanie odebrali to jako sygnał, że ich portfele ucierpią znacznie. Bo portfele Amerykanów są najważniejszym czynnikiem sprawczym elektoratu.Czytaj więcej ..

Wojsko i polityka czyli na salonach głupców
Wciąganie służb wywiadu czy kontrwywiadu do polityki jest politycznym barbarzyństwem. Wciągnięcie wojska do polityki w 1981. cofnęło Polskę w rozwoju o całe lata. Nie ma wątpliwości, że reperkusje wydarzeń ostatnich dni będą równie głębokie i długotrwałe.Czytaj więcej ..

Zmierzamy do konfrontacji
Wczorajsze wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy w polskim parlamencie było z pewnością jednym z najlepszych w jego prezydenturze. Duda pokazał w Sejmie, że jest go stać na wystąpienie godne męża stanu, polityka z solidną zdolnością do rozpoznawania zagrożeń dla państwa i równie dobrym zrozumieniem czym jest jego interes. Czytaj

W oczekiwaniu na kongres ..
Nachodzący w weekend wielki kongres Prawa i Sprawiedliwości, największej partii opozycyjnej ale także jedynej jak się wydaje siły patriotycznej w Polsce zdolnej powstrzymać degradację państwa powinien być znaczącym i oczekiwanym wydarzeniem politycznym. Tyle, że niewielkie wzmianki o wydarzeniu, nawet w mediach prawicowych wskazują, że zainteresowanie nim nie jest wystarczające. <span

Ultra vires czyli demokracja z piekła rodem
Wypowiedź Tuska na spotkaniu z prawnikami w Senacie i jawna już deklaracja konieczności łamania prawa celem osiągnięcia doraźnych korzyści rządu niczym nie różni się od pacyfikacji młodych strażaków sprzed 40 lat. Złowrogie to wydarzenia a ich konsekwencją może być tylko rozsadzanie państwa i podważanie fundamentów wspólnoty. Czytaj więcej
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

